`

Tragiczny finał poszukiwań Polaka w Turcji. Lokalne służby odnalazły ciało

2 min. czytania
22.06.2026 19:56
Obserwuj nas na Google

Tragiczny koniec poszukiwań 44-letniego Polaka, który zaginął podczas wakacji w Turcji. Jak poinformowały lokalne media oraz pracujący na miejscu śledczy, w rejonie Kemer odnaleziono ciało mężczyzny. Wszystko wskazuje na to, że to zaginiony Grzegorz K.

Turecka policja (zdjęcie ilustracyjne)
fot. ADEM ALTAN/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności zaginięcia Grzegorza K. w Turcji.
  • Co odkryto podczas poszukiwań w lesistym terenie.
  • Dlaczego rodzina Grzegorza K. wróciła do Polski bez niego.
  • Jakie działania podjęto po odnalezieniu zwłok mężczyzny.

Tragiczny finał poszukiwań Grzegorza K. w Turcji

Od blisko tygodnia 44-letni Grzegorz K., który przebywał na wakacjach w Kemer w Turcji, był poszukiwany przez lokalne służby oraz międzynarodowy zespół specjalistów. Finał akcji okazał się jednak tragiczny. Doniesienia zagranicznych mediów potwierdziły osoby bezpośrednio zaangażowane w sprawę w rozmowie z „Faktem”.

- W rejonie Kemer w kompleksie leśnym ujawniono zwłoki mężczyzny. Wszystko wskazuje na to, że jest to zaginiony pan Grzegorz K. Okoliczności tej tragedii wyjaśnia policja - poinformował dziennik Dawid Burzacki, koordynator międzynarodowego zespołu detektywów, który brał czynny udział w akcji poszukiwawczej.

Również tureckie media poinformowały, że ciało znalezione w lesistym terenie należy do poszukiwanego Polaka. W związku z makabrycznym odkryciem na miejscu natychmiast wszczęto śledztwo. Według doniesień tamtejszych dziennikarzy 44-latek miał targnąć się na własne życie.

Redakcja poleca

Zniknął tuż przed powrotem do kraju. Rodzina musiała wracać sama

Grzegorz K. spędzał wakacje w Kemer, gdzie wypoczywał w hotelu Kimeros wspólnie z bratem oraz rodzicami. Dramat rozegrał się w środę, 17 czerwca - w dniu, w którym cała rodzina miała zaplanowany powrót do Polski.

Rankiem tego dnia 44-latek wyszedł przed hotel, by zapalić papierosa. Chwilę później oddał rodzicom kartę umożliwiającą wejście do pokoju i zakomunikował, że udaje się na posiłek. Do hotelowej stołówki jednak nigdy nie dotarł.

Zaniepokojeni bliscy natychmiast zaalarmowali o zniknięciu 44-latka turecką policję. Równolegle w sprawę zaangażowano międzynarodową grupę detektywistyczną oraz dziennikarzy śledczych.

Ze względu na procedury i terminy lotów, rodzina Grzegorza K. została zmuszona wsiąść do samolotu i odlecieć do kraju bez niego. Wyjaśnianiem dokładnych przyczyn i okoliczności śmierci Polaka zajmują się teraz tamtejsze organy ścigania.

Źródło: Radio ZET/Fakt

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET