`

Trzy dni czekają w kolejce po paliwo. Potężny kryzys, Trump może ich dobić

2 min. czytania
21.12.2024 20:21
Obserwuj nas na Google

- Nasza gospodarka żyje z dnia na dzień i przygotowuje się do nowych sankcji z chwilą objęcia władzy przez Donalda Trumpa – powiedział prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel. Dla mieszkańców tego kraju mijający rok był jednym z najtrudniejszych w ostatniej dekadzie. Po chaosie energetycznym przyszedł kryzys paliwowy, a mieszkańcy czekali w kolejkach po benzynę przez trzy dni. Władze obawiają się też prezydentury Donalda Trumpa i kolejnych sankcji ze strony USA.

Kuba. Kilometrowe kolejki po paliwo
fot. ADALBERTO ROQUE/AFP/East News
  • Mieszkańcy Kuby mają za sobą trudny rok, musieli walczyć z żywiołami natury i chaosem energetycznym
  • Obecnie w Hawanie trwa wielki kryzys paliwowy, a kolejki po benzynę ciągną się kilometrami
  • Kubańczycy obawiają się także prezydentury Donalda Trumpa i kolejnych sankcji na kraj

Dla mieszkańców Kuby mijający rok był bardzo trudny. Kraj nękały huragany i obfite opady deszczu, a ludzie musieli walczyć z chaosem energetycznym, po którym całe miasta pogrążały się w ciemnościach. Na dodatek niebawem władze w USA obejmie Donald Trump, na co Kubańczycy czekają ze sporym niepokojem.

Fot.

Kuba. Kilometrowe kolejki po paliwo

Jak przekazała kubańska rozgłośnia Radio Marti, od minionej niedzieli ustawiają się wielokilometrowe kolejki po benzynę. Kubańczycy z kanistrami w rękach czekają na możliwość kupna paliwa. - W najgorszych przypadkach klienci muszą oczekiwać na dotarcie do dystrybutora przez trzy dni – przekazali dziennikarze.

Redakcja poleca

Sytuacja jest na tyle poważna, że do pilnowania porządku zaangażowano kubańskie służby, ponieważ mieszkańcy są coraz wściekli. Najgorsza sytuacja jest w okolicach Hawany. Jest to też związane z kryzysem energetycznym i ciągłym brakiem prądu na Kubie. Tamtejsze media przekazały, że kubański minister ds. energii i przemysłu wydobywczego Vicente de la O Levy zapowiedział w parlamencie, że w 2025 r. rząd podejmie szereg inwestycji w instalowanie na wyspie systemów fotowoltaicznych oraz budowę farm wiatrowych.

Czekają na Trumpa. "Żyjemy z dnia na dzień”

- Nasza gospodarka żyje z dnia na dzień i przygotowuje się do nowych sankcji z chwilą objęcia władzy przez Donalda Trumpa – powiedział prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel, przemawiając na zakończenie sesji Zgromadzenia Władzy Ludowej.

Fot.

Polityk dodał również, że już mijający rok był ciężki dla jego kraju, ze względu na amerykańskie sankcje. - Kończący się rok zostanie w zapamiętany jako jeden z najcięższych dla Kubańczyków w ostatnim dziesięcioleciu. Wpływ na to miało zaostrzenie amerykańskiej blokady Kuby w odpowiedzi na umieszczenie naszego kraju na liście tych, które rzekomo popierają terroryzm – powiedział Diaz-Canel.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET