Ulubieniec Putina znów szaleje. Podważa nienaruszalność granic, wspomina o dwóch krajach
Czołowy rosyjski propagandysta Władimir Sołowjow znów szaleje na antenie. Tym razem ulubieniec Putina stwierdził, że zasada nienaruszalności granic nie ma zastosowania. - Taka koncepcja nigdy nie istniała - powiedział. Jako przykład podał Armenię i Azerbejdżan.
Ulubieniec Władimira Putina i czołowy rosyjski propagandysta Władimir Sołowjow znów dał popis na antenie telewizji. Znany z grożenia Polsce i Zachodowi Rosjanin tym razem odniósł się do kwestii nienaruszalności granic.
Rosja. Propaganda dalej szaleje
Podczas swojego telewizyjnego wystąpienia Sołowjow stwierdził, że koncepcja nienaruszalności granic jest "niezgodna z historią". - Gdzie jest NRD? Gdzie jest ZSRR? O jakim rodzaju nienaruszalności granic na świecie można mówić? Taka koncepcja nigdy nie istniała. Granice zawsze były naruszalne. Taka jest rzeczywistość - powiedział.
W jego ocenie od momentu upadku Związku Radzieckiego granice między państwami dawnego ZSRR były niepewne. - Armenia i Azerbejdżan nadal próbują wytyczyć granice - podał jako przykład.
Nienaruszalność granic
Sama zasada nienaruszalności granic została ujęta w Akcie Końcowym KBWE. Zakłada, że państwa powstrzymają się od zamachów na granice i żądań, które mają doprowadzić do przejęcia części terytorium któregokolwiek z państw.
Związek Radziecki przyjął założenia Aktu, jednak przykład Ukrainy pokazuje, że Rosja nie planuje stosować ich współcześnie.
- Ujawniono, co się dzieje z wagnerowcami. To już totalny absurd
- "Już raz zagroził Polsce". Biden znów ostrzega przed ruchami Putina
- Cała Polska w zasięgu rosyjskiej broni atomowej? Kreml straszy mapą
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET