Ulubieniec Putina znów szaleje. Podważa nienaruszalność granic, wspomina o dwóch krajach

1 min. czytania
20.10.2023 15:47
Obserwuj nas na Google

Czołowy rosyjski propagandysta Władimir Sołowjow znów szaleje na antenie. Tym razem ulubieniec Putina stwierdził, że zasada nienaruszalności granic nie ma zastosowania. - Taka koncepcja nigdy nie istniała - powiedział. Jako przykład podał Armenię i Azerbejdżan.

Władimir Sołowjow
fot. Twitter/Anton Hereszczenko

Ulubieniec Władimira Putina i czołowy rosyjski propagandysta Władimir Sołowjow znów dał popis na antenie telewizji. Znany z grożenia Polsce i Zachodowi Rosjanin tym razem odniósł się do kwestii nienaruszalności granic. 

Rosja. Propaganda dalej szaleje

Podczas swojego telewizyjnego wystąpienia Sołowjow stwierdził, że koncepcja nienaruszalności granic jest "niezgodna z historią". - Gdzie jest NRD? Gdzie jest ZSRR? O jakim rodzaju nienaruszalności granic na świecie można mówić? Taka koncepcja nigdy nie istniała. Granice zawsze były naruszalne. Taka jest rzeczywistość - powiedział. 

W jego ocenie od momentu upadku Związku Radzieckiego granice między państwami dawnego ZSRR były niepewne. - Armenia i Azerbejdżan nadal próbują wytyczyć granice - podał jako przykład.

Nienaruszalność granic

Sama zasada nienaruszalności granic została ujęta w Akcie Końcowym KBWE. Zakłada, że państwa powstrzymają się od zamachów na granice i żądań, które mają doprowadzić do przejęcia części terytorium któregokolwiek z państw.

Związek Radziecki przyjął założenia Aktu, jednak przykład Ukrainy pokazuje, że Rosja nie planuje stosować ich współcześnie. 

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET