Uniknęli najgorszego scenariusza. Niesamowita passa trwa, mówią o małym cudzie
Huragan Milton przetoczył się w czwartek przez Florydę, przynosząc zniszczenie od Zatoki Meksykańskiej po Atlantyk, zabijając co najmniej dziewięć osób i pozbawiając prądu miliony ludzi. Udało się jednak ustrzec przed najgorszym scenariuszem, którego obawiali się meteorolodzy, urzędnicy i mieszkańcy. I teraz mówią o małym cudzie.
Huragan Milton uderzył, trwa liczenie strat. Mały cud
Milton spowodował ogromne zniszczenia, zalewając dzielnice, niszcząc domy, zrywając dachy z budynków, a nawet przewracając potężny dźwig na budynek biurowy. Dwa zgony potwierdzono w St. Petersburgu, jeden w hrabstwie Volusia, kolejny w hrabstwie Polk i pięć w hrabstwie St. Lucie na wschodnim wybrzeżu Florydy. To z pewnością nie koniec, ponieważ dopiero trwa liczenie strat. Bez prądu pozostawało 3,4 miliona ludzi.
Mimo wszystko wszyscy zgodnie twierdzą, że udało się uniknąć najgorszego scenariusza. - Burza była poważna, ale na szczęście nie było tak źle, jak przewidywaliśmy – powiedział gubernator Ron DeSantis na odprawie. Przytoczył dane, które mówiły o osłabieniu burzy przed dotarciem do lądu. Dodał, że sztormowy przypływ "według pierwotnych doniesień nie był tak mocny, jak zaobserwowany w przypadku huraganu Helene”.
Tyler Fleming, meteorolog Narodowej Służby Meteorologicznej, potwierdził w rozmowie z USA Today, że Zatoka Tampa najwyraźniej uniknęła potężnego sztormu, którego się obawiano. Zamiast tego woda została wypchnięta w głąb morza. Co więcej, kiedy rozpoczął się jej nawrót, wróciła do normalnego poziomu.
Jak mówią meteorolodzy, to mały cud. Miasto nie zostało bezpośrednio dotknięte katastrofą od 1921 roku. Ekspert portalu AccuWeather ds. huraganów Alex DaSilva powiedział, że nie ma geograficznego ani topograficznego powodu – ani nawet meteorologicznego powodu - dla tej przedziwnej passy Tampy. - Mieli bardzo, bardzo dużo szczęścia – powiedział.
Źródło: Radio ZET/USA Today
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET