Taka zorza to w Polsce prawdziwa rzadkość. Gdzie i kiedy oglądać niezwykłe zjawisko?

2 min. czytania
10.10.2024 19:13
Obserwuj nas na Google

Nad Polską można oglądać czerwoną zorzę polarną. To niezwykle efektowne zjawisko występuje nad naszym krajem rzadko, a na dodatek jest widoczne praktycznie na terenie całej Polski. Przy tym warunki do obserwacji są naprawdę dobre. Alert zorzowy ogłosił Karol Wójcicki, znany propagator tego zjawiska, prowadzący profil "Z głową w gwiazdach”. "Wiele wskazuje na drugą najsilniejszą zorzę polarną tego roku” – napisał.

Czerwona zorza polarna
fot. East News

Kolejna zorza polarna widoczna nad Polską

"Do Ziemi dotarł właśnie silny CME! Parametry wiatru słonecznego są ekstremalnie dobre, co z pewnością przełoży się na możliwość obserwacji zorzy polarnej nad terenem całej Polski od razu po zapadnięciu zmroku. Wiele wskazuje na drugą najsilniejszą zorzę polarną tego roku” – napisał Karol Wójcicki, autor strony internetowej i facebookowego profilu "Z głową w gwiazdach".

Zorza polarna, zjawisko wyczekiwane przez miłośników astronomii, ale nie tylko, po raz kolejny w ostatnim czasie będzie możliwe do zaobserwowania nad Polską. Idealne warunki do tego stworzy burza magnetyczna G4. Poprzednia zorza polarna, którą mogliśmy obserwować na przełomie poniedziałku i wtorku, była jedną z najsilniejszych w tym roku. Teraz, zdaniem Wójcickiego, jest jeszcze lepiej.

Redakcja poleca

Obserwacji zorzy sprzyjają także warunki pogodowe. Niebo nad Polską jest w większości bezchmurne, co stwarza niemal idealne warunki do obserwacji tego spektakularnego zjawiska. To znakomita okazja dla tych, którzy przegapili poprzednie zorze polarne widoczne nad naszym krajem.

Wspaniała zorza widoczna 7 października

Na początku tego tygodnia również można było obserwować w Polsce zorzę polarną. I było to coś specjalnego. Jak możemy przeczytać na stronie "Z głową w gwiazdach”, było to coś szczególnego. Zdjęcia Karola Wójcickiego, opublikowane na wspomnianym facebookowym profilu, tylko po części oddają magię tego zjawiska.

"A to co widzicie poniżej to prawdopodobnie jedna z najbardziej niesamowitych zórz polarnych, jakie obserwowałem w swoim życiu (…) Czasem ludzie widząc po raz pierwszy zorzę używają do jej opisania mocny porównań jak "koniec świata" albo "Armageddon". Ja przy takich "końcach świata" uśmiecham się tylko pod nosem, bo przeżywałem to już nie raz. Ale ten raz był inny. Nawet ktoś tak doświadczony światłami północy jak ja, mógł złapać się za głowę i pomyśleć, że niebo za chwilę zwali nam się na głowę! Takie zjawisko było możliwe dzięki kumulacji energii w atmosferze podczas długotrwałej burzy magnetycznej. Parametr Bz utrzymywał się na wartościach ujemnych od dobrych kilku godzin” – opisywał Wójcicki po poniedziałkowej zorzy. Pozostaje wszystkim życzyć właśnie takich wrażeń.

Źródło: Radio ZET/Z głową w gwiazdach

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET