Koszmarna śmierć 22-latki w drodze z pracy. To ostatnie, co przesłała rodzinie

2 min. czytania
27.12.2022 12:35
Obserwuj nas na Google

Mieszkanka Buffalo w stanie Nowy Jork zmarła w samochodzie podczas burzy śnieżnej. 22-latka została uwięziona w aucie w czasie jazdy z pracy do domu. Kilkanaście godzin przed śmiercią wysłała rodzinie przerażające wideo. - Mówiła, że się boi – relacjonowała siostra zmarłej.

śnieżyca w USA
fot. Shutterstock.com/Youtube

Ameryka Północna zmaga się z "katastrofą pogodową". Co najmniej 60 osób nie żyje. Śnieżyca, która sparaliżowała zachodnią część stanu Nowy Jork, według lokalnych mediów w świąteczny weekend zabiła w Buffalo 28 osób. Wśród nich była Anndel Taylor.

Amerykanka jechała w piątek po południu z pracy do domu, kiedy jej samochód utknął w śniegu. 22-letnia kobieta podczas historycznej burzy śnieżnej została uwięziona w aucie na kilkanaście godzin.

Redakcja poleca

USA. Zmarła w aucie podczas śnieżycy. Przed śmiercią wysłała nagranie

Kilkanaście godzin przed śmiercią zrezygnowana Taylor wysłała rodzinie wideo z wnętrza swojego samochodu. Na nagraniu opublikowanym przez portal Daily Mail widać, że auto 22-latki utknęło w śniegu. Za oknem wiał silny wiatr i padał śnieg.

Mama i siostra 22-latki mówiły WSOC-TV o niepewności związanej z otrzymaniem przerażającego nagrania i czekaniem na wieści od Anndel. Amerykankę ostatecznie odnaleziono w sobotę po południu. 

Anndel, która urodziła się w Buffalo, a wychowała w Charlotte w Północnej Karolinie, na początku tego roku wróciła do stanu Nowy Jork, aby zaopiekować się ojcem. Na rodzinnym czacie grupowym młoda kobieta na bieżąco relacjonowała członkom rodziny swoją sytuację. Na 16-sekundowym wideo widać, jak 22-latka opuszcza zaśnieżone okno i pokazuje zimowy krajobraz.

Oglądaj

- Mówiła, że się boi – relacjonowała Shawnequa Brown, siostra zmarłej. - Nie wiem, czy ktokolwiek z nas wiedział, jak poważna to była sytuacja. Nie widzieliśmy wiadomości, tak naprawdę nie wiedzieliśmy, co się dzieje w Buffalo – mówiła.

Bliscy Anndel zaalarmowali służby. - Straż pożarna, policja, wszyscy utknęli – opowiadała druga siostra 22-latki, Tomeshia. Przyjaciele i rodzina w mediach społecznościowych błagali o pomoc dla kobiety. Niestety, było już za późno. Zdaniem matki młoda Amerykanka mogła umrzeć z powodu zatrucia tlenkiem węgla, a nie w wyniku hipotermii.

- Samochód jechał, a śnieg wciąż padał, więc zablokował rurę wydechową – powiedziała Wanda Browne Steele. Przyczyna śmierci nie została jeszcze ujawniona.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Daily Mail

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET