Koszmarna śmierć 22-latki w drodze z pracy. To ostatnie, co przesłała rodzinie
Mieszkanka Buffalo w stanie Nowy Jork zmarła w samochodzie podczas burzy śnieżnej. 22-latka została uwięziona w aucie w czasie jazdy z pracy do domu. Kilkanaście godzin przed śmiercią wysłała rodzinie przerażające wideo. - Mówiła, że się boi – relacjonowała siostra zmarłej.
Ameryka Północna zmaga się z "katastrofą pogodową". Co najmniej 60 osób nie żyje. Śnieżyca, która sparaliżowała zachodnią część stanu Nowy Jork, według lokalnych mediów w świąteczny weekend zabiła w Buffalo 28 osób. Wśród nich była Anndel Taylor.
Amerykanka jechała w piątek po południu z pracy do domu, kiedy jej samochód utknął w śniegu. 22-letnia kobieta podczas historycznej burzy śnieżnej została uwięziona w aucie na kilkanaście godzin.
USA. Zmarła w aucie podczas śnieżycy. Przed śmiercią wysłała nagranie
Kilkanaście godzin przed śmiercią zrezygnowana Taylor wysłała rodzinie wideo z wnętrza swojego samochodu. Na nagraniu opublikowanym przez portal Daily Mail widać, że auto 22-latki utknęło w śniegu. Za oknem wiał silny wiatr i padał śnieg.
Mama i siostra 22-latki mówiły WSOC-TV o niepewności związanej z otrzymaniem przerażającego nagrania i czekaniem na wieści od Anndel. Amerykankę ostatecznie odnaleziono w sobotę po południu.
Anndel, która urodziła się w Buffalo, a wychowała w Charlotte w Północnej Karolinie, na początku tego roku wróciła do stanu Nowy Jork, aby zaopiekować się ojcem. Na rodzinnym czacie grupowym młoda kobieta na bieżąco relacjonowała członkom rodziny swoją sytuację. Na 16-sekundowym wideo widać, jak 22-latka opuszcza zaśnieżone okno i pokazuje zimowy krajobraz.
- Mówiła, że się boi – relacjonowała Shawnequa Brown, siostra zmarłej. - Nie wiem, czy ktokolwiek z nas wiedział, jak poważna to była sytuacja. Nie widzieliśmy wiadomości, tak naprawdę nie wiedzieliśmy, co się dzieje w Buffalo – mówiła.
Bliscy Anndel zaalarmowali służby. - Straż pożarna, policja, wszyscy utknęli – opowiadała druga siostra 22-latki, Tomeshia. Przyjaciele i rodzina w mediach społecznościowych błagali o pomoc dla kobiety. Niestety, było już za późno. Zdaniem matki młoda Amerykanka mogła umrzeć z powodu zatrucia tlenkiem węgla, a nie w wyniku hipotermii.
- Samochód jechał, a śnieg wciąż padał, więc zablokował rurę wydechową – powiedziała Wanda Browne Steele. Przyczyna śmierci nie została jeszcze ujawniona.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET