USA. "Mają być w pierwszej kolejności deportowani”. Trump może pozbyć się 1,5 mln osób
- Nie sądzę, żeby w każdym stanie, w każdym mieście odbywały się łapanki na nielegalnych imigrantów – powiedziała w rozmowie z Interią Sarah Chamberlain, szefowa republikańskiego think tanku Main Street. Dodała jednak, że Donald Trump może łącznie deportować nawet 1,5 miliona osób.
- Walka z nielegalną imigracją była jednym z kluczowych elementów kampanii Donalda Trumpa
- - W sumie z kraju być może uda się wywieźć jakieś półtora miliona osób – powiedziała w rozmowie z Interią Sarah Chamberlain
- Szefowa republikańskiego think tanku Main Street przekonuje, że Trump może zrezygnować z najbardziej kontrowersyjnych nominacji, jeśli Senat nie wyrazi na nie zgody
USA. Donald Trump może deportować nawet 1,5 mln osób
Walka z nielegalną imigracją była jednym z głównych tematów w kampanii Donalda Trumpa. - Imigranci przejmują nasze miasta i niszczą nasz kraj – mówił podczas debaty z Kamalą Harris, którą oskarżył między innymi o wpuszczenie do USA wielu kryminalistów. Prezydent-elekt sugerował nawet, że migranci w Stanach jedzą psy i koty, co spotkało się zresztą z interwencją moderatora, który musiał przerwać Trumpowi.
Po wyborach Donald Trump zapowiadał, że zamierza zrealizować swoje plany i wyrzucić z kraju nielegalnych imigrantów. Wspominał nawet o zaangażowaniu wojska. Jego przeciwnicy obawiają się, że może to przybrać niespotykane dotąd rozmiary i wymknąć się spod kontroli. Jednak osoby z otoczenia Partii Republikańskiej przekonują, że nie dojdzie do żadnych ekstremalnych ruchów.
- Myślę, że zacznie od osób w więzieniach, które popełniły przestępstwo, które w naszym kraju nigdy nie powinny się znaleźć, więc teraz zostaną deportowane. Nie sądzę, żeby w każdym stanie, w każdym mieście odbywały się łapanki na nielegalnych imigrantów, ale na pewno, jeśli siedzą w więzieniach lub należą do któregoś z gangów, to mają być w pierwszej kolejności deportowani. Często wraz z rodzinami – powiedziała w rozmowie z Interią Sarah Chamberlain, szefowa republikańskiego think tanku Main Street.
Jak dodała, chociaż u Trumpa wszystko dzieje się zawsze na dużą skalę, to obawy części mediów, że na ulicach urządzane będą łapanki, są bezpodstawne. - W sumie z kraju być może uda się wywieźć jakieś półtora miliona osób. Jednak naprawdę nie sądzę, że policja będzie krążyć po ulicach w poszukiwaniu nielegalnych imigrantów. Nie posunie się do tego stopnia – stwierdziła Chamberlain.
Kontrowersyjne nominacje Trumpa
Bardzo dużo w USA mówi się także o nominacjach prezydenta-elekta na czołowe stanowiska. Największe kontrowersje budzi postawienie na Matta Gaetza, który ma zostać szefem Departamentu Sprawiedliwości, prokuratorem generalnym. "New York Times” sugerował nawet, że Trump może wywołać kryzys konstytucyjny, pomijając uprawnienia Senatu przy nominacjach.
Jednak Sarah Chamberlain uspokaja, że do niczego takiego nie dojdzie, a Trump, jeśli będzie widział, że Senat nie poprze Gaetza, zdecyduje się na kogoś innego. - On może mieć problem z uzyskaniem aprobaty Senatu, a wszystko z powodu tego, kim jest Gaetz i co zrobił w Izbie Reprezentantów. Wielu osobom nie podoba się fakt, że odegrał kluczową rolę w usunięciu spikera McCarthy'ego. Myślę, że reszta nominacji przez Senat przejdzie dość łatwo – powiedziała w rozmowie z Interią. - Myślę, że jeśli (Trump – red.) zobaczy, iż w Senacie nie ma poparcia dla Gaetza, to wybierze kogoś innego. A nie sądzę, żeby było wystarczająco dużo głosów za Gaetzem w Senacie. Możemy znaleźć się w sytuacji, w której Donald Trump powie: "Ok, chcę tego i dla niego jestem gotów poświęcić kogoś innego". Ja myślę, że Trump jednak odstąpi od nominacji dla Gaetza – dodała.
Źródło: Radio ZET/Interia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET