W Niemczech powstaje luksusowy hotel. Skrywa mroczną historię. "Drażliwa kwestia"
Kiedyś szkolono tutaj młodych nazistów. Teraz koszary w Eifel koło Kolonii w Niemczech mają zmienić się w luksusowy hotel. - To drażliwa kwestia - przyznają odpowiedzialni za projekt holenderscy deweloperzy z firmy Holtburgh Capital.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Holenderska firma Holtburgh Capital przekształci dawne nazistowskie koszary Vogelsang w Eifel koło Kolonii w luksusowy hotel.
- Przeciwnicy projektu obawiają się, że hotelizacja miejsca związanego z nazizmem może prowadzić do jego "estetyzacji", podczas gdy deweloperzy podkreślają znaczenie zachowania historycznego kontekstu.
- Holtburgh Capital współpracuje z amerykańską firmą Hamilton Pyramids, planując otwarcie hotelu w 2028 roku, zgodnie z wymaganiami zachowania pierwotnego wyglądu zewnętrznego budynków.
Luksusowy hotel powstanie w miejscu nazistowskich koszar
To jeden z najbardziej kontrowersyjnych projektów realizowanych obecnie w Niemczech. Holenderska firma Holtburgh Capital zmieni dawne nazistowskie koszary Vogelsang w Eifel koło Kolonii w luksusowy hotel. "W tym miejscu, dawnym Ordensburgu, narodowi socjaliści przekształcali młodych mężczyzn w Herrenmenschen (Panów - przyp. red.). Silnych blondynów po dwudziestce uczono tutaj doktryny rasowej i ideologii nazistowskiej" - wyjaśnia holenderski dziennik "Algemeen Dagblad".
Vogelsang odwiedzał kilkukrotnie Adolf Hitler. Dzisiaj koszary są miejscem pamięci, na którego terenie organizowane są wycieczki z przewodnikami. Teraz w miejscu sypialni nazistów ma powstać nowy hotel. Łącznie w jeden kompleks połączonych zostanie sześć budynków. "Holtburgh planuje otwarcie hotelu w 2028 roku. Ambicje firmy są ambitne. Firma z Dordrechtu współpracuje z amerykańskim gigantem hotelowym Hamilton Pyramids, aby stworzyć luksusowy ośrodek wypoczynkowy z zapleczem wellness, zdrową kuchnią i obiektami sportowymi" - czytamy w "Algemeen Dagblad".
Deweloper broni odważnego projektu
Przedstawiciele holenderskiej firmy deweloperskiej zaznaczają, że nie zamierzają usuwać historii miejsca. Subtelne nawiązania nie tylko do czasów nazistowskich, ale również powojennych będą widoczne m.in. w korytarzach czy windach. Gmina nakazuje jednak zachowanie pierwotnego wyglądu koszar na zewnątrz. - Jednak goście nie będą mieli wrażenia, że przebywają w "sypialni dla żołnierzy". Naprawdę poczują się jak w hotelu - zapewnia Marc Janssen, dyrektor firmy Holtburgh odpowiedzialnej za projekt.
Holenderska firma specjalizuje się w rewitalizacji zabytkowych budynków o trudnej historii. Tłumaczą, że nadanie im nowego przeznaczenia, to "najlepsza gwarancja zachowania”. Przeciwnicy projektu zastanawiają się jednak, czy tworzenie hotelu w miejscu związanym z nazizmem nie prowadzi do jego "estetyzacji". - To drażliwa kwestia, zupełnie to rozumiem (...) Jeśli gdzieś ludzie byli torturowani lub zabijani, weźmy na przykład więzienie lub obóz koncentracyjny, to dla mnie jest to granica. To idzie za daleko i nigdy nie powinno się tego chcieć. Tak nie jest w Vogelsang - zapewnia deweloper.
Źródło: Radio ZET/ Algemeen Dagblad
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET