W tej kwestii Orban zgodny z Nawrockim. "Europa się zmienia"
"Europa się zmienia. Prezydent Karol Nawrocki odmawia wdrożenia paktu migracyjnego w Polsce. My też tego odmawiamy" - napisał w czwartek premier Węgier Viktor Orban. "Jeśli dołączy trzeci, to już będzie bunt" - dodał.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Viktor Orban w wywiadzie dla lokalnych mediów wyraził obawy dotyczące migracji, podkreślając, że Węgry nie przyjmą migrantów, by uniknąć problemów, z jakimi zmaga się Europa Zachodnia.
- Prezydent Karol Nawrocki w liście do Ursuli von der Leyen stanowczo sprzeciwił się działaniom UE rozlokowującym nielegalnych migrantów w Polsce, licząc na zrozumienie przewodniczącej KE.
- Polska, Słowacja i Węgry sprzeciwiły się unijnemu paktowi migracyjnemu, który zakłada obowiązkową solidarność w zarządzaniu migracją, przewidującą m.in. relokację migrantów i finansowe wsparcie dla państw pod presją migracyjną.
W tej kwestii Viktor Orban zgodny z Karolem Nawrockim
Viktor Orban już w niedzielnym wywiadzie udzielonym lokalnym mediom podkreślił, że "demokracja zależy od głosów". - Zmień ludzi, skład kulturowy, a zmienisz wynik. Europa Zachodnia otworzyła swoje drzwi dla migracji i teraz stoi w obliczu terroru, podziałów i utraty tożsamości. Nie pójdziemy tą drogą. Nie tutaj, nigdy: to kończy się na naszych granicach - stwierdził.
"Europa się zmienia. Prezydent Karol Nawrocki odmawia wdrożenia paktu migracyjnego w Polsce. My też tego odmawiamy. Jeśli dołączy trzeci, to już będzie bunt" - napisał w czwartek na portalu X Viktor Orban.
Prezydent Karol Nawrocki napisał z kolei w liście do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, że Polska nie zgodzi się na działania instytucji europejskich, które zmierzałyby do rozlokowania na jej terytorium nielegalnych migrantów. Wyraził nadzieję, że przewodnicząca KE uwzględni ten fakt w swych działaniach. List ten opublikował w czwartek w mediach społecznościowych szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker.
Co dalej z paktem migracyjnym?
Pakt migracyjny, który ma rozłożyć odpowiedzialność za zarządzanie migracją w Unii pomiędzy wszystkie kraje członkowskie, został zatwierdzony przez unijnych ministrów w maju ubiegłego roku - przy sprzeciwie Polski, Słowacji i Węgier.
Przepisy zawierają tzw. mechanizm obowiązkowej solidarności, zakładający rozlokowanie co roku co najmniej 30 tys. migrantów. Państwa, które nie będą chciały rozpatrzyć ich wniosków o azyl, będą musiały zapłacić 20 tys. euro za każdy nierozpatrzony wniosek lub zapewnić tzw. alternatywne środki solidarnościowe, jak np. delegowanie personelu. Regulacje zakładają też uwzględnienie tego, które państwa znajdują się pod presją migracyjną – tak, aby to te mniej obciążone państwa pomagały tym obciążonym bardziej.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET