`

Wstępne wyniki śledztwa ws. zawalenia się mostu w Baltimore. "Ofiar mogło być więcej"

2 min. czytania
26.03.2024 19:23
Obserwuj nas na Google

Gubernator stanu Maryland Wes Moore poinformował, że wstępne wyniki śledztwa ws. zawalenia się mostu Key w Baltimore wskazują na wypadek. Nie widzieliśmy żadnych dowodów na związki z terroryzmem - powiedział Moore we wtorek na konferencji. Dodał, że załoga statku zgłosiła utratę mocy silnika, co pozwoliło zamknąć most tuż przed uderzeniem.

Zawalenie się mostu
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

Gubernator stanu Maryland Wes Moore przekazał, że służby poznały wstępne wyniki śledztwa w sprawie zawalenia się mostu Key w Baltimore. Z otrzymanych informacji wynika, że incydent był wypadkiem. - Nie widzieliśmy żadnych dowodów na związki z terroryzmem - powiedział Moore. 

Zawalił się most w USA. "Ofiar mogło być znacznie więcej"

Obecnie służby szukają sześciu osób, które wpadły do wody.  W wyniku tragedii do rzeki Patapsco wpadło ośmiu pracowników, którzy w chwili uderzenia kontenerowca Dali firmy Maersk w podporę mostu prowadzili prace drogowe - poinformował na konferencji szef marylandzkiego Departamentu Transportu Paul Wiedefeld. Dwóch z nich zostało uratowanych, z czego jeden przebywa w szpitalu. Amerykańska straż przybrzeżna i lokalni ratownicy wciąż prowadzą poszukiwania pozostałych.

Moore powiedział jednak, że ofiar mogło być znacznie więcej, gdyby nie to, że załoga statku zgłosiła władzom awarię i utratę napędu. To pozwoliło na zamknięcie mostu tuż przed katastrofą. - Śledztwo wciąż trwa, by ustalić dokładnie, jak wielu ludzi jest w jakiej sytuacji. Na pewno wiemy, że wiele pojazdów zostało zatrzymanych przed wjazdem na most - powiedział Moore. Pochwalił też postawę pracowników. 

Redakcja poleca

Moore nie potrafił ocenić, jak długo zajmie odbudowa przeprawy - której budowa trwała pięć lat - ani tego, jak długo ruch statków w porcie w Baltimore zostanie wstrzymany. Podkreślił, że most był dobrze znaną wszystkim mieszkańcom konstrukcją, używaną do dojazdu do pracy przez 30 tys. ludzi każdego dnia.

Biały Dom udostępnia "wszelkie federalne środki"

Biały Dom poinformował, że prezydent Biden polecił udostępnić "wszelkie federalne środki" w odpowiedzi na katastrofę. W akcji udział bierze Straż Wybrzeża USA oraz korpus inżynierów sił lądowych. Federalny resort transportu miał ponadto udostępnić fundusze na ten cel.

Jak odnotowuje agencja Bloomberg, wtorkowa katastrofa może mieć znaczne skutki ekonomiczne, zakłócając transport morski i odcinając port w Baltimore. Armator Maersk poinformował we wtorek, że przekierował wszystkie statki płynące do Baltimore do innych portów i że stan ten utrzyma się "w przewidywalnej przyszłości". Jednocześnie niezmieniony powinien być ruch tankowców z gazem LNG, bo terminal gazowy położony jest na samym wybrzeżu zatoki Chesapeake, a nie nad rzeką Patapsco, jak główny port towarowy.

Do katastrofy doszło ok. 1.30 w nocy, kiedy płynący pod singapurską banderą do Sri Lanki kontenerowiec Dali uderzył w jedno z przęseł. Runęła cała wisząca część mostu, z czego część zawaliła się na unieruchomiony statek. Most nazwany na cześć autora słów amerykańskiego hymnu Francisa Scotta Key został ukończony w 1977 r. i był jedną z głównych przepraw w Baltimore. Według Bloomberga jego odbudowa może kosztować co najmniej kilka miliardów dolarów.

Źródło: Radio ZET/PAP - Oskar Gurzyński

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET