`

"Rakieta idealnie trafiła. Tak się nie zdarza". Wstrząsająca relacja z Hrozy

2 min. czytania
06.10.2023 20:43
Obserwuj nas na Google

Ponad 50 osób zginęło w czwartek we wsi Hroza niedaleko Kupiańska w obwodzie charkowskim. Rosyjska rakieta Iskander uderzyła tam w kawiarnię, w której odbywała się stypa po śmierci jednego z mieszkańców wsi. - Jego dzieci tu zginęły, ich mama, babcia, dziadek, wszyscy tu zginęli - powiedziała Radiu ZET pani Walentyna z Hrozy.

W jednej chwili w Hrozie zginęła 1/6 mieszkańców po tym, jak rosyjska rakieta uderzyła w kawiarnię. Korespondent Radia ZET w Ukrainie rozmawiał z mieszkańcami miejscowości, którzy opłakują swoich sąsiadów i bliskich.

- Ilu ludzi tam zginęło? Ponad 50 osób zabili - mówiła pani Alina. Gdy rakieta spadła na Hrozę, była w kuchni. - Wszystko zaczęło się palić i dymić - relacjonowała.

Redakcja poleca

Hroza. 50 ofiar rosyjskiego ataku. Wstrząsające relacje mieszkańców

Pani Alina opisała wstrząsający widok, który ujrzała po ataku. - A tam, gdzie stoi ten płot, wisiały urwane kończyny i ludzkie wnętrzności - powiedziała.

- Byłam w domu, rozmawiałam w pokoju przez telefon, gdy wybuchło, powiedziałam do siostry, że rozwaliło mój dom - opowiadała inna mieszkanka Hrozy, pani Walentyna. - Okna zadrżały, drzwi wypadły, w domu było pełno dymu, było strasznie - dodała.

Ukraińscy śledczy ustalają, dlaczego Rosjanie uderzyli w to miejsce. Z informacji podanych przez władze obwodowe wynika, że jeden z mieszkańców musiał nacelować rakietę na kawiarnię, ponieważ strzał był bardzo precyzyjny i oddany w momencie, gdy w kawiarni znajdowało się najwięcej osób. - Idealnie trafiła w budynek. Tak się nie zdarza, czasem leci 20 metrów w lewo lub w prawo, nie doleci, przeleci... - mówił syn jednej z ofiar.

Autorzy materiału filmowego: Miłosz Gocłowski i Tomasz Chaciński

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET