Zamach na polityków w USA, ważna postać Demokratów nie żyje. Zdecydowana reakcja Trumpa

2 min. czytania
14.06.2025 20:05
Obserwuj nas na Google

Do zamachu na dwójkę polityków Partii Demokratycznej doszło na przedmieściach Minneapolis w USA. Sprawca postrzelił kilkakrotnie senatora Johna Hoffmana i jego żonę, a następnie zabił liderkę Demokratów w Izbie Reprezentantów stanu Minnesota Melissę Hortman i jej męża. Na zamachy zareagował już Donald Trump.

Zamachy na polityków Demokratów w USA
fot. Jerry Holt/Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kto był celem zamachów w USA.
  • Co znaleziono w samochodzie sprawcy.
  • Jak na zamachy zareagował Donald Trump.

Zamachy na polityków Demokratów w USA

Do ataków w domach polityków na przedmieściach Minneapolis doszło w nocy z piątku na sobotę. Sprawca najpierw postrzelił kilkakrotnie senatora Johna Hoffmana i jego żonę, a następnie udał się do domu liderki Demokratów w Izbie Reprezentantów stanu Minnesota Melissy Hortman, zabijając ją i jej męża. Na miejscu doszło też do wymiany ognia z policją, lecz mordercy udało się uciec.

Redakcja poleca

Według władz stanu sprawca był ubrany w mundur policyjny i miał manifest polityczny oraz listę celów do ataku, na której byli politycy Demokratów. Policja twierdzi też, że ma powody, by sądzić, że sprawca - który uciekł pieszo i jest intensywnie poszukiwany - planował zamach na sobotni protest przeciwko Trumpowi. W jego samochodzie - przypominającym radiowóz - znaleziono ulotki z hasłem "No Kings" ("Żadnych królów"), czyli hasłem demonstracji odbywających się w sobotę w całym kraju.

Donald Trump zareagował na zamachy

Do zamachów odniósł się również prezydent USA, który potępił przemoc i zapewnił, że na coś takiego nie ma miejsca w Stanach Zjednoczonych. Donald Trump przekazał, że służby będą dokładnie badać tę sprawę.

"Zostałem poinformowany o strasznej strzelaninie, która miała miejsce w Minnesocie, która wydaje się być celowym atakiem na legislatorów stanowych. Nasza prokurator generalna Pam Bondi i FBI badają sytuację i będą ścigać każdego zaangażowanego z całą surowością prawa. Tak straszna przemoc nie będzie tolerowana w Stanach Zjednoczonych Ameryki" - napisał Trump na swoim portalu społecznościowym Truth Social.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET