`

Zamach na rosyjskiego generała Igora Kiriłłowa. Ruch Departamentu Stanu USA

2 min. czytania
17.12.2024 22:10
Obserwuj nas na Google

Nie zostaliśmy uprzedzeni i nie mamy nic wspólnego z zamachem na rosyjskiego generała Igora Kiriłłowa w Moskwie - powiedział we wtorek rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller. Zaznaczył jednak, że Kiriłłow był odpowiedzialny za użycie broni chemicznej w Ukrainie.

rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller
fot. AA/ABACA/Abaca/East News
  • Departament Stanu USA oświadczył, że Stany Zjednoczone nie były uprzedzone ani zaangażowane w zamach na rosyjskiego generała Igora Kiriłłowa w Moskwie
  • Generał Kiriłłow oraz jego asystent zginęli w wyniku eksplozji w Moskwie przed budynkiem mieszkalnym
  • Zamach nastąpił dzień po tym, jak SBU publicznie oskarżyła Kiriłłowa o użycie broni chemicznej przeciwko ukraińskim siłom zbrojnym

"Ne zostaliśmy uprzedzeni o zamachu na rosyjskiego generała"

Miller odniósł się w ten sposób podczas briefingu prasowego do zamachu bombowego Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) na dowódcę rosyjskich wojsk ochrony radiochemicznej i biologicznej. - Nie zostaliśmy o tym uprzedzeni, ani nie byliśmy w to zaangażowani - powiedział rzecznik. Odmówił wydania osądu lub oceny zamachu, lecz podkreślił, że był to "generał, który uczestniczył w szeregu zbrodni".

- Był zaangażowany w użycie broni chemicznej przeciwko ukraińskiemu wojsku. To jest coś, co Stany Zjednoczone uznały publicznie - powiedział Miller. Jak dodał, chodzi o używanie przez rosyjskich żołnierzy pod dowództwem Kiriłłowa m.in. gazu łzawiącego CS, którego stosowanie jest zakazane przez prawo międzynarodowe.

Redakcja poleca

Agencja Interfax-Ukraina podała, że Kiriłłow oraz jego asystent zginęli w eksplozji, do której we wtorek rano doszło w Moskwie oraz że zabójstwo wojskowego to operacja specjalna SBU. Według rosyjskich mediów do eksplozji bomby doszło przed budynkiem mieszkalnym na Prospekcie Riazańskim, który zaczyna się około 7 km na południowy wschód od Kremla. Jak podają moskiewscy śledczy, bombę o sile rażenia równej 200 gramom trotylu ukryto w skuterze elektrycznym - przekazał portal Meduza.

Do zamachu doszło dzień po tym, jak SBU wskazała Kiriłłowa jako podejrzanego w sprawie masowego użycia zakazanej broni chemicznej przeciwko Siłom Obrony Ukrainy.

Źródło: Radio ZET/PAP: Oskar Górzyński

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET