`

Burza wokół koncertu we Wrocławiu. "To atak na wiarę milionów Polaków"

3 min. czytania
01.04.2025 17:25
Obserwuj nas na Google

W drugiej połowie kwietnia we Wrocławiu ma odbyć się wydarzenie "The Unholy Trinity Tour 2025". Na scenie wystąpią: Behemoth, Satyricon i Rotting Christ. Pojawiła się już petycja w sprawie odwołania koncertu. Zdaniem jej autorów jest to "bluźnierczy festiwal z udziałem zespołów jawnie atakujących Kościół Katolicki". - Otrzymujemy różne głosy w sprawie wydarzeń odbywających się w Hali Stulecia, w tym wspomnianą petycję - powiedział portalowi RadioZET.pl Tomasz Myszko-Wolski, rzecznik prasowy Hali Stulecia.

Występ Behemoth na festiwalu Download
fot. Rex Features/East News, Jason Sheldon/Shutterstock
  • "The Unholy Trinity Tour 2025" to wydarzenie o charakterze międzynarodowym, we Wrocławiu koncert ma odbyć się 25 kwietnia 
  • W związku z planowanym wydarzeniem pojawiła się petycja, jej autorzy żądają odwołania festiwalu, bo "to publiczna manifestacja satanizmu i antychrześcijańskiej nienawiści"
  • Do wtorku (1 kwietnia) zebrano ponad 4 tys. podpisów

Jest petycja ws. odwołania koncertu we Wrocławiu 

"The Unholy Trinity Tour 2025" to wydarzenie, które ma odbyć się 25 kwietnia we Wrocławiu. Behemoth, Satyricon i Rotting Christ wystąpią we Wrocławiu w Hali Orbita. Na stronie wydarzenia pojawiły się opisy artystów. Dowiadujemy się z nich, że "Behemoth zawdzięcza swój sukces ciężkiej pracy, fenomenalnym utworom i przemyślanej kontrowersji". To jeden z najsłynniejszych na świecie polskich zespołów. Tworzy black metal, liderem grupy jest Adam "Nergal" Darski.

Jeśli chodzi o Satyricon, w latach 90. "byli jednym z najodważniejszych i najbardziej ambitnych zespołów przewodzącym blackmetalowej fali". Kontrowersje i silne emocje wywołuje również twórczość zespołu Rotting Christ; to utwory mieszające melodyjne wątki black metalu z gotykiem czy nawet symfonią. Ze względu na antychrześcijańskie konotacje wydarzenie - które ma charakter międzynarodowy, bowiem artyści występują również m.in. w Londynie, Berlinie, Wiedniu czy Pradze - wywołało sprzeciw wśród Katolików. Pojawiła się petycja w sprawie odwołania festiwalu.

"To publiczna manifestacja satanizmu"

W związku z planowanym wydarzeniem na stronie internetowej Polski Katolickiej, która jest zarządzana przez fundację Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi, pojawiła się petycja. Skierowana jest do zarządu Hali Stulecia. Jej autorzy żądają, by festiwal został odwołany.

"To wydarzenie to nie tylko koncert - to publiczna manifestacja satanizmu i antychrześcijańskiej nienawiści. Behemoth wielokrotnie profanował symbole katolickie, niszcząc Biblię, depcząc wizerunki Matki Bożej i szydząc z modlitw. Rotting Christ w samej nazwie obraża Naszego Pana Jezusa Chrystusa, a ich twórczość to otwarte bluźnierstwo. Satanistyczne rytuały, symbolika i przekaz tych zespołów nie pozostawiają wątpliwości - to atak na wiarę milionów Polaków" - czytamy na stronie Polski Katolickiej. Do 1 kwietnia zebrano 4045 podpisów 

Pod petycją podpisało się ponad 4 tys. osób

Z kolei na początku petycji czytamy: "Dość tego. Katolicka Polska nie może tego tolerować. Dlatego ja, niżej podpisany/a, wyrażamy stanowczy sprzeciw wobec organizacji satanistycznego festiwalu Unholy Trinity 25 kwietnia 2025 roku w Hali Stulecia. Nie godzę się na promocję treści bluźnierczych, antykatolickich i satanistycznych w przestrzeni publicznej. Zespoły biorące udział w wydarzeniu wielokrotnie dopuszczały się jawnej profanacji, obrażając wiarę katolicką i szerząc nienawiść do chrześcijan. Ich działalność to nie tylko kontrowersyjna sztuka - to otwarta walka z Bogiem i Kościołem". Kolejno zażądano odwołania wydarzenia. Wpis zamieszczony na profilu Polski Katolickiej wywołał lawinę komentarzy pisanych zarówno przez osoby popierające inicjatywę jak i jej przeciwników. 

"Każdy ma prawo wyboru i wolność, nikt wam nie karze iść na koncert" - napisał pan Marcin. "Dajcie ludziom słuchać muzyki, jakiej chcą. Jakby wam zakazali słuchania piosenek kościelnych to byłby wielki bunt. Nie żyjemy w kraju wyznaniowym katolickim, a w świeckim, wolnym kraju z wolnością wyznaniową" - skomentował kolejny internauta. Portal RadioZET.pl z prośbą o komentarz w tej sprawie zwrócił się do biura prasowego Hali Stulecia. Zapytaliśmy, czy jest możliwość, że - ze względu na petycję - koncert się nie odbędzie. 

Hala Stulecia: "Nie ingerujemy w program artystyczny"

Jak podkreślił w przesłanej nam odpowiedzi Tomasz Myszko-Wolski, rzecznik prasowy Hali Stulecia, obiekt został zaprojektowany przez Maksa Berga jako Katedra Demokracji, pełni rolę neutralnej przestrzeni eventowej, w której organizatorzy mają możliwość realizacji swoich wydarzeń zgodnie z obowiązującym prawem i przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa.- Nie ingerujemy w program artystyczny organizowanych u nas wydarzeń, kierując się zasadą wolności twórczej i różnorodności kulturalnej. Wierzymy, że wolność artystyczna to fundament wolności jako takiej, a nasza rola jako Hali Stulecia polega na stworzeniu jak najlepszych warunków do jej wyrażania - zaznaczył rzecznik.

- Otrzymujemy różne głosy w sprawie wydarzeń odbywających się w Hali Stulecia, w tym wspomnianą petycję. Decyzje dotyczące organizacji wydarzeń należą jednak do ich organizatorów i są podejmowane w ramach zawartych umów. Hala Stulecia to miejsce o ponad stuletniej historii, otwarte na różne formy wyrazu artystycznego i społecznego. Po każdym wydarzeniu pozostaje tym, czym była - przestrzenią spotkań, dialogu i kultury - dodał Tomasz Myszko-Wolski.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET