`

Wyciek danych osobowych ze skarbówki. Julita żyje w stresie: Moje ciąże były zagrożone

2 min. czytania
01.10.2024 13:53
Obserwuj nas na Google

Dane osobowe mieszkanki Wrocławia zostały wyciągnięte z systemu Urzędu Skarbowego do celów innych niż służbowe. Pani Julita od kilku lat żyje w ciągłym stresie, czy ktoś nie weźmie na nią kredytu. Zwierzyła się również reporterce Radia ZET, Grażynie Wiatr, że cała sprawa ma tło osobistych relacji. 

Urząd Skarbowy
fot. Piotr Kamionka/REPORTER - zdj. ilustracyjne

Dane osobowe mieszkanki Wrocławia zostały wyciągnięte

Wyciągnięcie danych osobowych z systemu skarbówki do celów innych niż służbowe to naruszenie RODO, czyli ogólnego rozporządzenia o ochronie danych. Pani Julita powiedziała reporterce Radia ZET, że od kilku lat żyje w ciągłym stresie i martwi się, czy ktoś nie weźmie na nią kredytu. - Cała sytuacja odbiła się na mnie, moje dwie ostatnie ciąże były zagrożone - powiedziała Grażynie Wiatr. Ponadto - jak przyznała kobieta - cała sprawa ma tło osobistych relacji. Okazuje się, że w Izbie Administracji Skarbowej pracuje była żona jej aktualnego partnera. - Izba nie odpowiedziała mi wprost na pytanie, jakie konsekwencje poniosła osoba lub osoby, które naruszyły ochronę danych osobowych pani Julity. Według Izby nie pozwalają na to przepisy o ochronie danych osobowych - stwierdziła reporterka Radia ZET. 

Sprawą zajęła się prokuratura

Jak poinformowała Grażyna Wiatr, sprawę wyciągnięcia danych osobowych mieszkanki Wrocławia przez urzędników skarbówki do celów innych niż służbowe wyjaśnia już prokuratura. Izba Administracji Skarbowej przyznała się do naruszenia ochrony jej danych osobowych i przeprosiła panią Julitę - ale nie wskazała, kto konkretnie to zrobił i jakie konsekwencje spotkały tę osobę lub osoby. Jako powód podano przepisy o ochronie danych osobowych. Przypomnijmy, że ktoś ze skarbówki wyciągnął dane osobowe - pesel, adres, numer telefonu pani Julity. Pojawiły się tez podejrzane wizyty w jej zakładzie kosmetycznym czy nękające telefony. Izba Administracji Skarbowej zapewnia że od razu po zgłoszeniu od kobiety uruchomiła odpowiednie procedury. Z kolei pani Julita chce pozwać skarbówkę; najpierw złożyła zawiadomienie do prokuratury, która wszczęła w tej sprawie postępowanie sprawdzające.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Wrocławia" na Facebooku!

Źródło: Radio ZET

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET