SOR-y czeka rewolucja? Automatyczna kabina zmierzy parametry pacjenta

2 min. czytania
07.09.2026 16:46
Obserwuj nas na Google

Szpitalne oddziały ratunkowe może czekać technologiczna rewolucja. Automatyczna kabina pozwala pacjentowi samodzielnie zmierzyć podstawowe parametry jeszcze przed triażem, a wyniki przekazuje bezpośrednio do systemu szpitala. Testowane rozwiązanie ma skrócić obsługę pacjenta o 5 minut. 

Monitor medyczny z danymi o monitorowaniu pacjenta, na tle ściany szpitalnej.
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak działa automatyczna kabina testowana na oddziale ratunkowym.
  • Które parametry pacjent może zmierzyć samodzielnie przed triażem.
  • W jaki sposób urządzenie ma przyspieszyć przyjmowanie pacjentów.

Pacjent na SOR-ze wykona pomiary przed triażem

Na oddziałach ratunkowych o kolejności przyjmowania pacjentów decyduje triaż, czyli wstępna ocena ich stanu zdrowia. Zanim jednak personel ustali, kto wymaga najpilniejszej pomocy, musi zmierzyć podstawowe parametry życiowe i wprowadzić wyniki do dokumentacji. W przyszłości część tych czynności mogą przejąć automatyczne stacje obsługiwane przez samych pacjentów.

Takie rozwiązanie jest już testowane w Niemczech. Uniwersytecki Szpital Schleswig-Holstein uruchomił na oddziale ratunkowym w Kilonii pilotaż kabiny eHealth Station. Skierowany do niej pacjent samodzielnie wykonuje pomiary jeszcze przed właściwym triażem przeprowadzanym przez personel medyczny.

Kabina mierzy ciśnienie tętnicze, puls, poziom natlenienia krwi, częstość oddechów, temperaturę oraz masę ciała. Kolejne czynności objaśnia pacjentowi za pomocą instrukcji wyświetlanych na ekranie, a cały proces trwa około pięciu minut. Wyniki są automatycznie przesyłane do systemu informatycznego szpitala. 

Redakcja poleca

Kabina ma skrócić obsługę pacjenta o pięć minut

Kierujący oddziałem ratunkowym w Kilonii dr Domagoj Schunk szacuje, że kabina pomoże zaoszczędzić personelowi około pięciu minut przy obsłudze jednej osoby, a odzyskany czas będzie można przeznaczyć m.in. na dokładniejsze zebranie wywiadu i bezpośrednią opiekę nad chorymi.

Kabina nie zastępuje jednak triażu, a decyzje o pilności udzielenia pomocy nadal należą do personelu medycznego. Pilotaż ma wykazać, czy pacjenci potrafią samodzielnie korzystać z urządzenia i czy rzeczywiście usprawni ono pracę oddziału.

Nie przegap

UKSH podaje, że jest to pierwsze w Niemczech zastosowanie takiej stacji bezpośrednio w medycynie ratunkowej. Jeżeli test w Kilonii przyniesie oczekiwane rezultaty, kolejne urządzenie ma zostać zainstalowane na oddziale ratunkowym szpitala w Lubece.

Źródło: Radio ZET/uksh.de/ndr.de

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET