Apel uczestniczki Powstania Warszawskiego: Nie możemy mieć w sercach nienawiści. Nie dopuśćmy do wojny

01.08.2017 20:55

Żeby móc być w Unii, cieszyć się wolnością, nie możemy mieć w sercu nienawiści; nie wolno nam więcej dopuścić do jakiejkolwiek wojny w Europie i na świecie - mówiła uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska ps. "Pączek" z komitetu ds. cmentarza Powstańców Warszawy.

Apel uczestniczki Powstania Warszawskiego: Nie możemy mieć w sercach nienawiści. Nie dopuśćmy do wojny

fot. PAP

Traczyk-Stawska zabrała głos podczas uroczystości rocznicowych przed pomnikiem "Polegli - Niepokonani" na Cmentarzu Powstańców Warszawy na Woli.

- Żeby móc być w Unii, żeby żyć na co dzień i cieszyć się wolnością, nie możemy mieć w sercu nienawiści - przekonywała.

Podczas przemówienia nawiązała do Pomnika Matki, który znajduje się w pobliskim parku. - Ta rzeźba będzie przypominała nam o tym, że nie wolno więcej dopuścić do jakiejkolwiek wojny w Europie i na świecie. Bo najbardziej w czasie wojny cierpią matki. Matki i ludność cywilna - podkreśliła.

- Proszę o to, abyście nigdy nie zapomnieli o przesłaniu, które ta matka niesie: wszystko róbmy, aby już nigdy, nigdy nie było wojny. Tego wam najserdeczniej życzę i proszę o pamięć - dodała.

Traczyk-Stawska apelowała też, by pamiętać o dacie 2 października. - Wszyscy pamiętają o wojsku, a w powstaniu główną siłą była ludność cywilna Warszawy. Bez niej powstanie nie trwałoby 63 dni, bez niej nie wychodzilibyśmy my, pobite wojsko, unosząc w górę głowę. Oni stali, mimo, że tyle się wycierpieli i żegnali nas łzami - podkreśliła.

- Dlatego bardzo proszę żebyście pamiętali, że dzień 2 października jest dniem pamięci o ludności cywilnej Warszawy - dodała. Traczyk-Stawska stwierdziła też, że być może jest to jej "ostatni meldunek".

- Skończyłam 90 lat i jestem coraz słabsza, nie mam jednak zamiaru rezygnować z tego, czego potrzebuje jeszcze ten cmentarz - zaznaczyła.

Jak wskazała, na cmentarzu leżą prochy ponad 50 tys. osób, których nazwisk nie ma gdzie umieścić. Jak dodała, komitet ma już jednak zapewnienie od prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz, że jeszcze w tym roku zostanie wybudowana ściana pamięci na której te nazwiska będą. - Ale także, że wreszcie będzie wybudowana Izba Pamięci - dodała.

Zwróciła przy tym uwagę, że to bardzo ważne, aby zaistniały te dwa elementy, które będą mówiły o tym cmentarzu, o tych ludziach, którzy tu leżą. - Bo tu leżą razem żołnierze i cywile. Dzieci i starcy tak jakeśmy w Powstaniu trwali, walczyli i ginęli - mówiła.

- Nie mogą tu oni leżeć bezimiennie, bo zasługują na to, aby ich nazwiska były wypisane złotymi zgłoskami. Bo my jesteśmy wolni w tej chwili, cieszymy się tą piękną pogodą, warunkami, w jakich wreszcie żyjemy, a oni nie zdążyli dorosnąć, bo zwykle moi koledzy mieli około 18-20 lat. Zanim poznali smak życia, już tu się musieli zameldować - dodała.

RadioZET.pl/pap/maal