`

20-latka robiła selfie. Wypadła z balkonu i zmarła

Redakcja
1 min. czytania
24.11.2017 13:46
Obserwuj nas na Google

20-latka z Nowej Zelandii wypadła z 2. piętra podczas robienia zdjęcia. Niestety, rozległe uszkodzenia mózgu nie pozwoliły lekarzom na uratowanie kobiety.

fot. screen/Twitter

Toni Kelly pochodząca z Nowej Zelandii od dwóch miesięcy mieszkała w Londynie. Dziewczyna prowadziła swój profil na Instagramie, gdzie udostępniała wiele zdjęć swojej twarzy. Próba zrobienia selfie na balkonie zakończyła się jednak dramatycznie.

Pechowy wypadek w muzeum. Kobieta robiąc selfie oparła się o dzieła sztuki. Poleciały jak domino

Z policyjnych relacji wynika, że 20-latka wypadła z drugiego piętra jednego z domu w Londynie. Dziewczyna z obrażeniami głowy trafiła do szpitala, gdzie przeszła kilka operacji. Mimo ogromnych wysiłków lekarzy, jej życia nie udało się uratować.

Zrozpaczona rodzina Toni zorganizowała internetową zbiórkę, by zebrać środki na transport ciała do Wielkiej Brytanii. ''Każda pomoc wiele dla nas znaczy. Wasze datki pomogą sprowadzić naszą córkę do kraju i pokryć wszelkie związane z tym koszty'' - napisała rodzina na stronie givealittle.co.nz.

Akcja zakończyła się sukcesem. Po dwóch dniach udało się zebrać 37 tys. nowozelandzkich dolarów, czyli ok. 90 tys. zł. Pogrążona w żałobie rodzina wyraziła wdzięczność za pomoc. 

''Toni była jedną z takich osób, które zawsze się uśmiechają i nigdy nie mówią źle o innych ludziach. Bardzo ją kochałam'' - napisała siostra zmarłej 20-latki. 

RadioZET.pl/DG 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET