1000 plus zamiast 800 plus? Ministra ujawnia plany resortu

2 min. czytania
16.01.2025 08:55
Obserwuj nas na Google

Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk była gościnią czwartkowego wydania audycji Radia ZET prowadzonej przez Bogdana Rymanowskiego. Jednym z poruszonych tematów było podniesienie świadczenia 800 plus do 1000 plus. Szefowa resortu zdecydowanie stwierdziła, że w tej sprawie "nie toczą się żadne prace".

800 plus
fot. East news
  • Ministra Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wykluczyła możliwość podniesienia świadczenia 800 plus do 1000 zł, podkreślając, że żadne prace w tej sprawie nie są prowadzone
  • Szefowa resortu rodziny zaznaczyła wcześniej, że waloryzacja z 500 zł do 800 zł, w połączeniu z nowymi świadczeniami, takimi jak "Aktywny rodzic", wystarczająco zabezpiecza potrzeby rodzin
  • Ministra poinformowała, że negocjacje z Komisją Europejską dotyczące zamiany ozusowania umów zlecenia na reformę Państwowej Inspekcji Pracy są w toku, co pozwoliłoby skuteczniej walczyć z uśmieciowieniem rynku pracy i uniknąć kar ze strony Brukseli

Rodzina 800 plus. Świadczenie zostanie podniesione?

- Podniesiemy 800 plus do 1000 plus? - zapytał  gościnię programu Gość Radia ZET prowadzący Bogdan Rymanowski.

- Nie toczą się żadne prace na temat 800 plus, ani likwidacja, ani żadne reformy - zdecydowanie odpowiedziała ministra rodziny. Ukróciła tym samym powracające co jakiś czas doniesienia o planach zmian w świadczeniach na dzieci.

Dziemianowicz-Bąk podtrzymała swoje słowa z czerwca ubiegłego roku, kiedy również zapewniała, że nie są planowane żadne prace w sprawie podniesienia świadczeń na dzieci. - Na ten moment uważam, że dokonanie tak znaczącej waloryzacji, jak podniesienie z 500 zł do 800 zł, przy jednoczesnym wprowadzaniu nowych świadczeń, takich jak 'Aktywny rodzic', zabezpiecza tę grupę społeczną - stwierdziła w TVP Info.

Oglądaj

Umowa zlecenia do ozusowania? Reforma utknęła

Ministra ujawniła również, że trwają negocjacje z Komisją Europejską dotyczące zamiany kamienia milowego KPO dotyczącego ozusowanie umów zlecenia na inny, który mógłby obejmować reformę Państwowej Inspekcji Pracy, pozwalającą jej efektywniej przeciwdziałać zjawisku uśmieciowienia rynku pracy. - Jeśli uda się wprowadzić tę zamianę, Polsce nie będą groziły żadne kary ze strony Brukseli – zapewniła Dziemianowicz-Bąk.

Na wprowadzenie reformy trzeba będzie poczekać. Jak podkreśliła ministra, resort przygotował odpowiedni projekt zgodnie z zobowiązaniami, ale od początku zaznaczano, iż taka reforma wymaga szerokiego konsensusu społecznego.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET