Zamknij

Ceny prądu wzrosną we wrześniu o 500 procent. „Taryfy grozy” już u klientów

24.08.2022 11:17

Takich podwyżek cen energii elektrycznej jeszcze nie było. Z taryf wysyłanych przez Tauron do odbiorców biznesowych wynika, że od września 1 kWh energii w strefie I w taryfie C11 kosztować będzie 2,18 zł. Obecnie ceny wynoszą 37 groszy za kWh.

plik banknotów przed licznikami energii elektrycznej
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Ceny prądu mocno wzrosną. Jako pierwsi odczują to już we wrześniu przedsiębiorcy, którzy nie są chronieni przez Urząd Regulacji Energetyki przed dużymi podwyżkami. Z nowych taryf wynika, że podwyżki sięgną 500 procent.

Szef URE w liście wystosowanym do premiera ostrzegł wcześniej, że w przypadku odbiorców indywidualnych ceny prądu elektrycznego mogą wzrosnąć od 2023 roku o 180 procent. Ekonomiści coraz częściej przyznają, że nadchodzą ciężkie czasy: zarobki „mogą uszczuplić się o 1/5”.

„Taryfy grozy” za prąd trafiają już do klientów. Ceny wyższe o 500 procent

Tauron poinformował klientów biznesowych, że w strefie I w taryfie C11 zmienne stawki energii elektrycznej od września wynosić będą 2,18 zł za kWh. To podwyżka o 1,81 zł – taryfa obowiązująca do końca sierpnia wyznacza cenę za kWh na 37 groszy.

Nowe ceny mają obowiązywać do 31 października, do końca funkcjonowania obecnej tarczy antyinflacyjnej, która obniżyła podatki i akcyzę na prąd elektryczny. Rząd zdecydował, że rozwiązanie zostanie przesłużone, jeśli jednak do tego by nie doszło, to od listopada cena za 1 kWh wzrosłaby w taryfie do 3 zł. Podwyżka oznacza ogromny wzrost kosztów dla przedsiębiorców, w tym właścicieli małych sklepów.

Serwis dlahandlu.pl podał, że według wyliczeń jednego z przedsiębiorców, miesięczny rachunek za energię elektryczną wzrośnie mu z około 4000 zł w sierpniu do 14 000 zł we wrześniu. To efekt podwyżki o 489 procent - opłata za zużytą energię to tylko około połowy rachunku do zapłacenia. Sklepy będą więc musiały podnieść ceny dla swoich klientów.

- Spodziewamy się, że jeśli rynek będzie się nadal tak kontraktował, to w kontekście płatności dla klienta wynikających z taryf, rachunki w przyszłym roku mogą wzrosnąć co najmniej o kilkadziesiąt procent. (…) Efektem tego rynku może być bezprecedensowy wzrost taryf. Taki, jakiego nie widzieliśmy do tej pory – ostrzegał Prezes Urzędu Regulacji Energetyki Rafał Gawin, mówiąc o użytkownikach indywidualnych, których dotyczą ceny regulowane. Przedsiębiorcy odczuwają wzrost cen natychmiast i znacznie bardziej dotkliwie, niż klienci domowi.

Na Towarowej Giełdzie Energii za 1 MWh z opcją dostawy na 2023 rok trzeba już było płacić nawet 2000 zł. Ceny rosną, gdyż elektrownie zmniejszyły produkcję, odkładając niewykorzystany węgiel na zimę.

loader

RadioZET.pl/dlahandlu.pl/next.gazeta.pl