Obserwuj w Google News

Puste półki w Biedronce. „Jak w głębokim PRL”

3 min. czytania
19.07.2022 14:20

Coraz więcej Polaków wraca z zakupów w Biedronce z niepełnymi zakupami. W poszczególnych sklepach brak jest podstawowych produktów, takich jak mleko, śmietana, cukier, papier toaletowy, olej czy jajka. - Robimy wszystko, by w najbliższym czasie zapewnić pełną dostępność towarów – zapewnił Marcin Hadaj, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka.

kasa samoobsługowa w Biedronce
fot. Tadeusz Wypych/REPORTER/East News

Biedronka to największa sieć handlowa w Polsce. Zakupy robią w nich miliony Polaków. Wysoka inflacja i kryzys na rynku żywności wywołany wojną w Ukrainie sprawiły, że nie wszystkim udawało się w ostatnich tygodniach zrobić pełne sprawunki.

Wysokie ceny, ukrywane po części przez tarczę antyinflacyjną oraz stosowaną przez producentów shrinkflację (obniżanie wagi produktów) i skimpflację (obniżanie jakości produktów), to nie jedyny problem, z którymi radzić muszą sobie sklepy. Po pustych półkach w Biedronce widać, że sytuacja jest poważna. Powody, przez które ciężko o zakup niektórych produktów w poszczególnych sklepach sieci, są wielowymiarowe i skomplikowane.

Kryzys w Biedronce. Brak towarów na półkach

Sygnały o braku wybranych towarów w Biedronkach publikowane są w sieci w całym kraju. Najczęściej trudności z kupnem dotyczą podstawowych produktów. O swoich problemach opowiedział serwisowi wyborcza.biz pan Marcin, mieszkaniec Warszawy.

- Poszedłem w piątek po mleko do kawy. W lodówce w sklepie tylko mleko bez laktozy. Lubię laktozę, więc pytam sprzedawczynię: nie macie normalnego mleka? Odpowiada: nie mamy, wczoraj były dwie zgrzewki, to się momentalnie rozeszły i nie wiem, kiedy będzie. Jak w głębokim PRL. Chociaż nie. W PRL mleko i bułki zawsze były – poskarżył się klient Biedronki.

Główną przyczyną braków mają być problemy logistyczne. Towar jest w magazynach, ale nie ma wystarczającej liczby pracowników, żeby rozdysponować go pomiędzy ciężarówki dostawcze. Brakuje także kierowców, którzy by je rozwozili. Biedronka już kilka miesięcy temu zachęcała do pracy w swoich magazynach, oferując wysokie stawki. Braki pracowników odczuwane są także w samych sklepach: pracowników bywa zbyt mało, żeby zapewnić jednoczesną obsługę klientów oraz rozstawianie towarów.

Redakcja poleca

Ważnym powodem trudności ze skompletowaniem codziennych zakupów są skutki wojny w Ukrainie. W tym przypadku chodzi nie tylko o trudności producentów żywności do zapewnienia sobie surowców i składników, lecz także o znajdujących się w Polsce Ukraińców, którzy w naszym kraju schronili się przed wojną. Oznacza to większy popyt i konieczność zwiększenia produkcji w celu jego zaspokojenia.

- Kryzys na Ukrainie ogranicza producentom żywności dostępność niektórych artykułów spożywczych, a w szczególności oleju słonecznikowego i innych olejów roślinnych oraz surowców i składników do produkcji niektórych artykułów spożywczych – poinformowała Polska Federacja Producentów Żywności.

Puste półki w Biedronkach to także „zasługa” klientów, którzy widząc problemy z dostawami na wszelki wypadek kupują więcej produktów, niż potrzebują. Zabezpieczają się w ten sposób przed brakami, które sami powodują.

Redakcja poleca

- Biorąc pod uwagę bieżące uwarunkowania sektora handlowego w Polsce, wspólnie z naszymi dostawcami pracujemy nad efektywnymi rozwiązaniami w zakresie dostaw produktów do naszych sklepów. Trzeba pamiętać, że cały rynek boryka się aktualnie z przejściowymi wyzwaniami dla dostawców, w wielu kategoriach produktowych. Jednocześnie, mimo tych wyzwań, w ogólnej skali kraju service level dostaw [wskaźnik informuje, jaki procent dostaw został zrealizowany zgodnie z zamówieniami] w naszej sieci w lipcu br. poprawił się o 6 punktów procentowych, a robimy wszystko, by w najbliższym czasie zapewnić pełną dostępność towarów – stwierdził Marcin Hadaj, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka.

RadioZET.pl/wyborcza.biz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET