Omegle kończy działalność. Za decyzją stoją liczne nadużycia
To koniec znanego serwisu internetowego Omegle. Witryna przydzielająca użytkownikom losowych rozmówców z różnych stron świata funkcjonowała przez 14 lat. Teraz jej założyciel – Leif K-Brooks – wyjaśnia powody stojące za zamknięciem portalu.
- Omegle – co to jest? Tak funkcjonował portal przez 14 lat
- Kontrowersje wokół Omegle - nadużycia i niewłaściwe zachowania użytkowników
- Omegle – zamknięcie i powody decyzji. Założyciel wyjaśnia
Założyciel Omegle niespodziewanie zamknął serwis. Po wpisaniu adresu www.omegle.com w okno wyszukiwania użytkownicy zobaczą symboliczny wizerunek nagrobka z datami 2009-2023 oraz obszerne wyjaśnienia Leifa K-Brooksa w formie listu do „drogich nieznajomych”. Treść wiadomości ujawnia, dlaczego programista zdecydował się na zakończenie działalności strony.
Omegle – co to jest? Tak funkcjonował portal przez 14 lat
Omegle powstało w 2009 roku i błyskawicznie stało się popularnym sposobem spędzania wolnego czasu w sieci. Witryna przyciągała osoby poszukujące nowych znajomości, chcące doskonalić języki obce lub po prostu rozglądające się za ciekawą rozrywką. Serwis umożliwiał kontakt tekstowy oraz audiowizualny i pozwalał użytkownikom na szybkie przechodzenie z jednej rozmowy do drugiej (często na zasadzie natychmiastowego zrywania połączenia z ludźmi, którzy nie przypadli im do gustu). Na przestrzeni ostatnich lat platforma zmagała się jednak z coraz liczniejszymi oskarżeniami o nadużycia i niewystarczającą kontrolę.
Kontrowersje wokół Omegle - nadużycia i niewłaściwe zachowania użytkowników
Jak wiele innych miejsc umożliwiających czatowanie i rozmowy wideo w internecie, Omegle zaczęło przyciągać użytkowników spragnionych wrażeń o charakterze erotycznym. Na ekranach internautów oczekujących na połączenie z nieznajomym niejednokrotnie pojawiali się rozebrani mężczyźni lub obnażone genitalia. Portal Business Today zauważa, że Omegle od dłuższego czasu borykało się z zarzutami dotyczącymi roli, którą miało pełnić w ułatwianiu seksualnych nadużyć – w szczególności w stosunku do osób nieletnich.
Sprawa urosła do bardzo dużych rozmiarów, przyczyniając się do utworzenia w serwisie YouTube nowego nurtu filmów z pogranicza rozrywki i informacji. Twórcy łączyli się z nieznajomymi na Omegle, udając osoby poniżej 18. roku życia. Nierzadko ujawniali twarze ludzi, którzy mimo informacji o wieku wygłaszali w ich stronę uwagi o jednoznacznie seksualnym charakterze.
Zobacz także: Stworzyła niezwykłą aplikację. Wdowy szukają tam niezobowiązującego seksu
Omegle – zamknięcie i powody decyzji. Założyciel wyjaśnia
„Drodzy nieznajomi, odkąd w młodym wieku odkryłem internet, był on dla mnie magicznym miejscem […]. Założyłem Omegle, gdy miałem 18 lat i nadal mieszkałem z rodzicami. To miało się opierać na wszystkim, co kocham w internecie, wprowadzając jednocześnie formę społecznej spontaniczności, która moim zdaniem nie istniała nigdzie indziej. […] To była idea »poznawania nowych ludzi« sprowadzona do niemal platonicznego ideału” – pisze w liście umieszczonym w zamkniętej witrynie Leif K-Brooks.
Założyciel Omegle podkreślił, że internauci przez lata używali witryny do poznawania obcych kultur, uzyskiwania rad od bezstronnych nieznajomych i łagodzenia poczucia samotności oraz izolacji. Jednocześnie zauważył mroczne strony przedsięwzięcia, wyjaśniając: „Nie można rzetelnie opisać Omegle bez uznania, że niektórzy ludzie go nadużywali, w tym do popełniania niewypowiedzianie ohydnych przestępstw”.
Leif K-Brooks zdradził, że nie posiada już zasobów do walki ze złym postępowaniem użytkowników, ponieważ koszty – zarówno pod kątem finansowym, jak i psychologicznym – są po prostu zbyt duże. „Szczerze mówiąc, nie chcę mieć zawału serca po trzydziestce” – uznał i zakończył oświadczenie słowami: „Z głębi serca dziękuję wszystkim, którzy korzystali z Omegle w pozytywnych celach i każdemu, kto w jakikolwiek sposób przyczynił się do sukcesu witryny. Bardzo mi przykro, że nie mogłem dalej o was walczyć”.
Źródło: Radio ZET/Omegle/Business Today
- Jezus streamuje na Twitchu. Mówi o miłości, grach i parach jednopłciowych
- Popełnił samobójstwo po rozmowie z botem. Sztuczna inteligencja zabija?
- Powiedziała to podczas rozmowy rekrutacyjnej. „Jestem j*baną geniuszką”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET