Zamknij

Prezes ZNP: Ok. 60 tys. nauczycieli może stracić pracę

22.06.2021 06:20
Sławomir Broniarz
fot. RadioZET

- Radykalne zwiększenie kompetencji kuratora oświaty, w odniesieniu do wyboru dyrektora szkoły, zatwierdzania wszelkich działań wychowawczych realizowanych przez szkołę, spowoduje, że staniemy się uczestnikami prewencyjnej cenzury. I taki jest cel tego projektu – uważa Gość Radia ZET, prezes ZNP Sławomir Broniarz.

Jego zdaniem „dyrektor 5 razy zastanowi się, czy wdrożyć program, który może mieć posmak nieakceptowany przez rządzących”. Broniarz dodaje, że przy tej „awanturze”, która towarzyszy zapowiadanemu zwiększeniu kompetencji kuratorów, Przemysław Czarnek „naprawdę musi się głęboko zastanowić, jaki jest cel i czy faktycznie musi to wprowadzać”. Pytany przez Beatę Lubecką o tłumaczenie resortu edukacji, że zmiany będą wprowadzanie, ponieważ życzyli sobie tego rodzice, prezes ZNP odpowiada: - Rzeczywiście, ci enigmatyczni, nieznani nam rodzice, którzy żywo interesują się problematyką szkoły, doskonale wiedzą, z czym wiąże się udział  w takiej czy innej organizacji. Jego zdaniem dyrektor i rada pedagogiczna doskonale wiedzą, na kim mogą oprzeć swoje działania w lokalnym środowisku i „na pewno żadne ekstrema nie będą do szkoły zapraszane”.

"Czarnek nie jest ministrem, na którego edukacja czekała"

Dopytywany o ministra edukacji i nauki, Gość Radia ZET ocenia: - Nie ulega wątpliwości, że nie jest ministrem, na którego edukacja czekała. - Trudno powiedzieć dziś, żeby minister Czarnek był akurat tym, który dba o edukację. Jest osobą bardzo, bardzo kontrowersyjną z punktu widzenia pomysłów, które lansuje – uważa prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Jego zdaniem, na to stanowisko można było powołać osobę, która zdecydowanie więcej wie na temat szkoły i ma większe doświadczenie w kierowaniu edukacją. W opinii Broniarza, Czarnek został ministrem edukacji tylko dlatego, że gwarantuje realizację planów i pomysłów, „które rodzą się w PiS”.

"Jeszcze nie było tak źle przygotowanych rozmów"

Zwiększenie nauczycielskiego pensum o 2 godziny? - Minister Czarnek naprawdę nie wie, jak wygląda edukacja. Jest bardzo duża grupa nauczycieli, którzy będą mieli ogromny problem, żeby znaleźć te 2 dodatkowe godziny – komentuje gość Beaty Lubeckiej. Ocenia również, że rozmowy związkowców z MEiN idą „fatalnie i są dramatycznie źle przygotowane, co nie wystawia całej ekipie resortu najlepszego świadectwa”. - Jeszcze nie było tak źle przygotowanych rozmów – dodaje Sławomir Broniarz.

Pytany przez Beatę Lubecką, czy w związku z tym planowany jest strajk w oświacie, prezes ZNP odpowiada: - Na razie czekamy na zakończenie roku szkolnego.

 - Oczekiwalibyśmy od ministra edukacji słowa „dziękuję”, za ten ogromny wysiłek, który zrobili nauczyciele, rodzice, uczniowie i samorządy. A mamy lawinę niewydarzonych pomysłów, nie ma próby podsumowania, jak ten rok przebiegał – mówi Sławomir Broniarz w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego podkreśla, że nie ma żadnej dyskusji o tym, jak przygotować się na kolejną falę pandemii, jakie były mocne i słabe strony mijającego roku. - Resort edukacji nie może zaliczyć tego roku do udanych. Zostaliśmy pozostawieni sami sobie. Zabrakło nam wszystkiego – od dobrze skrojonego prawa aż po detale, typu: sieć, sprzęt i komputery – dodaje gość Beaty Lubeckiej.

Dopytywany o pomysł MEiN, dot. zwiększenia nauczycielskiego pensum o 2 godziny, prezes ZNP odpowiada, że będzie to oznaczało zwolnienia. - Jeśli przyjmuje się, że pensum rośnie o 10 proc., to ok. 60 tys. nauczycieli może czuć się zagrożonych – prognozuje Broniarz. Zaznacza, że są nauczyciele, którzy mają etaty składane w kilku szkołach, czasami w 3 powiatach, żeby pensum edukacyjne wyrobić.

Zmniejszenie urlopu dla nauczycieli z 70 do 50 dni, jak zapowiada Przemysław Czarnek w „Dzienniku Gazecie Prawnej”? - Nigdy nauczyciele nie mieli 70 dni urlopu. Było w granicach 53-55 dni. Proszę zapytać pana ministra, jak to wyliczył – komentuje Gość Radia ZET. - Jak można mówić o tym, że trzeba zwiększyć atrakcyjność zawodu i czynić to, poprzez dołożenie nauczycielom pracy, nie dokładając pieniędzy? – zastanawia się Sławomir Broniarz.

- Wydaje się, że minister Czarnek, poza niebywale rozbudowanym ego i przekonaniem o własnym geniuszu, jest tą osobą, która bardzo negatywnie wpływa na edukację i szkolnictwo wyższe – uważa związkowiec.

Broniarz: Jestem w stanie wyprodukować każdy samochód pod warunkiem, że będzie czarny

Religia lub etyka?

RADIOZET/MA