Zamknij

Leszek Balcerowicz o Polsce 2020: PiS cofa nas w kierunku Łukaszenki, socjalizmu

28.09.2020 06:39

- Dla mnie pojawienie się Radia ZET było bardzo ważną innowacją i kawałkiem wolności mediów – odchodzeniem od socjalistycznej dyktatury – mówi Leszek Balcerowicz, który 30 lat temu był pierwszym Gościem Radia ZET i Andrzeja Woyciechowskiego.

Dziś, w rozmowie z Beatą Lubecką były wicepremier i minister finansów przyznaje, że nie znał wcześniej pytań, co należało do „demokratycznego porządku”.

"W Polsce mamy wielu fanów Łukaszenki"

- Tak się zdarzyło, że jak ktoś odrywa kraj od socjalizmu, czyli dyktatury, od monopolu własności państwowej, to na ogół krytyka jest ze strony populistycznej – odpowiada, pytany o to, jak znosi krytykę. Zdaniem Balcerowicza, „w Polsce mamy wielu fanów Łukaszenki choć oni nie wiedzą, że są fanami Łukaszenki”. - Wszyscy, którzy najważniejszą zmianę ustrojową – przekształcenie firm państwowych w prywatne – postrzegają jako wyprzedaż, są fanami Łukaszenki – komentuje Gość Radia ZET.

Balcerowicz: Najgorszym przewinieniem jest obniżenie wieku emerytalnego

Jaka jest Polska 2020 roku? - Jestem zdecydowanym przeciwnikiem regresu ustrojowego jaki wprowadza w życie Kaczyński z PiS-em i jego przybudówkami – mówi były wicepremier. Jego zdaniem obecni rządzący dokonali ataku na niezależność wymiaru sprawiedliwości. - W każdej dyktaturze wymiar sprawiedliwości jest w rękach dyktatury, bo inaczej nie da się ludzi zastraszyć – ocenia Balcerowicz. – Jest cofanie nas w kierunku Łukaszenki i socjalizmu. Spółki Skarbu Państwa opanowane przez działaczy PiS na ogół przynoszą fatalne wyniki. Ale to nie wpływa na ich pobory – uważa Gość Radia ZET. Jego zdaniem najgorszym przewinieniem wobec przyszłości Polaków jest obniżenie wieku emerytalnego. - To co roku kosztuje 18 mld. Teraz widzimy jak bonanza się skończyła i PiS wystawia rachunek pracującym Polakom, mamy kolejne podwyżki podatków i niesłychany wzrost długu publicznego – komentuje były minister finansów. PiS wygrało wybory już 6 razy? - Warto przypomnieć, że w 1994 roku Łukaszenka wygrał miażdżąco autentyczne wybory, przy pomocy socjalistycznej demagogii – mówi gość Beaty Lubeckiej.

"PiS miało niebywały fart"

Leszek Balcerowicz ocenia, że Prawo i Sprawiedliwość miało w 2015 roku „niebywały fart”. - W 2015 roku nastąpiło ożywienie w Unii Europejskiej, podwoił się napływ Ukraińców do Polski i gospodarka rzeczywiście przyspieszyła. Spowodowało to, że wiele osób w naturalny sposób uznało, że oni dobrze rządzą – uważa Leszek Balcerowicz.

Leszek Balcerowicz: Pisowcy igrają z ogniem. Premier? Trudno wymienić człowieka, który tak gardził prawdą i uprawiał mitomanię

- W Polsce mamy za dużo narzekania, że się nie da. Że albo się samo zrobi albo nie da się zrobić. Mamy za mało obywatelskiego działania – mówi Leszek Balcerowicz w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Były wicepremier apeluje: - Jeżeli ktoś nie może, nie chce działać w organizacjach broniących wolności to niech je sponsoruje, żeby ludzie, którzy mają pasję i przekonanie mogli działać. Pytany o Mateusza Morawieckiego, Balcerowicz ocenia go „po jego stosunku do prawdy”. - W Polsce trudno wymienić człowieka, który tak gardził prawdą, uprawiał mitomanię i kłamstwa. Już to powinno go dyskredytować w oczach ludzi, dla których moralność coś znaczy – komentuje gość  Beaty Lubeckiej. Rządy Prawa i Sprawiedliwości? Zdaniem byłego ministra finansów będziemy mieli tego rezultaty. - Wystawianie rachunku Polsce pracującej. Przejedli poprzednie dobre czasy, rozdali pieniądze, obniżyli wiek emerytalny – precyzuje Leszek Balcerowicz. Ocenia, że „to, co robią w tej chwili pisowcy, to jest igranie z ogniem”. - Jeżeli będą utrzymywać partyjno-państwową ingerencję w gospodarce, to najważniejsze czynniki, od których zależy rozwój (prywatne inwestycje, innowacje) będą słabe – komentuje szef FOR.

"PO i KO ma duże rezerwy"

Pytany przez Beatę Lubecką o opozycję, Leszek Balcerowicz ocenia, że ta „ma duże rezerwy”. - Mówię o PO i KO. Wiele da się zrobić, jeśli chodzi o lepszą organizację, przygotowanie dobrego sztabu… - analizuje Gość Radia ZET. Jego zdaniem Rafał Trzaskowski wygrałby wybory prezydenckie, „gdyby były one uczciwe a nie zdeformowane przez brutalną ingerencję aparatu partyjno-państwowego, na czele z telewizją”.

Balcerowicz o „piątce dla zwierząt”: Legislacyjna hucpa i zamach stanu. Kaczyński zgwałcił wszystkie procedury

- To legislacyjna hucpa, zamach stanu. Kaczyński wrzucił to, gwałcąc wszystkie procedury. W żadnym praworządnym państwie się tego nie robi. Dziwiłem się części opozycji, że w to weszli – ocenia Leszek Balcerowicz, pytany w internetowej części programu „Gość Radia ZET” o „piątkę dla zwierząt”. - W żadnym przyzwoitym państwie nie uchwala się nowego prawa bez sprawdzenia, jak działa poprzednie. To podwójna pogarda dla porządku prawnego – dodaje były wicepremier i minister finansów. Jego zdaniem zakaz hodowli zwierząt futerkowych oraz zakaz sprzedaży na eksport mięsa z uboju rytualnego nie spowoduje, że problem zniknie. - Przeniesie się [biznes – red.] natychmiast, np. do Danii albo do Finlandii – przewiduje Balcerowicz.

"Mamy deficyt grubo przekraczający 200 mld"

- Tzw. budżet państwa obejmuje tylko kawałek całości, która nazywa się finanse publiczne. Jeżeli wziąć całość, to mamy deficyt grubo przekraczający 200 mld – mówi szef FOR. Poprawa polskich finansów? - Najpierw trzeba dokonać zmiany politycznej. To wymaga mobilizacji ludzi, którzy nie chcą powrotu PRL-u lub stanu typu Łukaszenki. Trzeba wyprowadzić tych wszystkich pisowców i ich rodziny ze spółek państwowych – komentuje.

"Bardzo żałuję, że jego plan nie wyszedł"

Ryszard Petru? - Bardzo żałuję, że jego plan, który był bardzo dobry, nie wyszedł. Mam nadzieję, że Nowoczesna będzie jeszcze mocniej niż do tej pory bronić wolności gospodarczych i obywatelskich i państwa prawa – ocenia Leszek Balcerowicz.

RADIOZET/MA