Żukowska o prezydenckiej radzie: Średnia wieku 70 więc to będzie stara konstytucja

4 min. czytania
03.05.2026 18:58
Obserwuj nas na Google

Szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska o prezydenckiej radzie: - Średnia wieku 70 lat, więc to będzie stara konstytucja. - Szłoby w kierunku zakazu aborcji i nakazu wieszania krzyży wszędzie - ocenia Gość Radia ZET.

Anna Maria Żukowska
fot. RadioZET

Anna Maria Żukowska w Gościu Radia ZET

- Średnia wieku 70 lat, więc to raczej nie będzie nowa konstytucja tylko stara konstytucja. To jest totalnie jednopokoleniowe gremium. Jest niepotrzebna. Zawracanie głowy wiedząc, że nie ma większości konstytucyjnej do zmiany konstytucji – tak szefowa klubu Lewicy ocenia w Radiu ZET powołanie przy prezydencie rady ds. nowej konstytucji. Zdaniem Anny Marii Żukowskiej „takie gremium, jeśli miałoby coś zmieniać w konstytucji, to by to szło w kierunku zakazu aborcji i nakazu wieszania krzyży wszędzie”. - Na pewno nie będziemy zasiadać w jakimś gremium wspólnie z panią Julią Przyłębską. To się nie wydarzy – podkreśla Gość Radia ZET. Ponadto, zdaniem polityk Lewicy, jeśli miałoby już dojść do jakiejkolwiek zmiany w konstytucji, to „doprowadziłoby to do tego, że każdy tam chciałby powpisywać sobie różne swoje ciekawe pomysły i to sparaliżowałoby działanie konstytucji jeszcze bardziej”.

Żukowska: Prezydent chciałby zmienić ustrój na prezydencki. Chce więcej władzy

Wiceszefowa Lewicy ocenia także, że „pan prezydent chciałby zmienić ustrój doskonale to wiemy i doskonale wiemy na jaki – prezydencki”. - Chce więcej władzy i to wcale nie oznacza, że nie pojawią się jakiekolwiek konflikty – mówi Anna Maria Żukowska. Polityk podkreśla, że „konstytucji trzeba przede wszystkim przestrzegać”. Jej zdaniem ani w tym Sejmie, ani w kolejnym nie będzie większości, by konstytucję zmienić.

Dopytywana o oficjalne majowe obchody i wręczenie orderu Orła Białego Andrzejowi Poczobutowi bez udziału marszałka Sejmu, szefowa klubu Lewicy odpowiada, że „nikt z koalicji nie uczestniczył w tych obchodach” ponieważ „taka była decyzja”. - Takie były ustalenia koalicyjne. Nie było również wicepremiera Kosiniaka – dodaje Anna Maria Żukowska.

Szefowa klubu Lewicy o amerykańskich żołnierzach z Niemiec w Polsce: To jest 5 tys. – dosyć duże koszty

Pytana o wycofanie amerykańskich żołnierzy z Niemiec i o to, czy Polska powinna starać się, by stacjonowali oni u nas, Gość Radia ZET ocenia: - Powinniśmy zabiegać o to, żeby przynajmniej część stacjonowała w Polsce. Polityk podkreśla, że „to jest 5 tys. żołnierzy – dosyć duże koszty, bo koszt utrzymania żołnierzy ponosi przyjmujący”.

Ochrona zdrowia? "Premier powinien przeczytać badania. Może wyciąga błędne wnioski"

- Przeciwko odwołaniu pani minister [zdrowia – red.] zagłosowałam z dużym bólem serca i z dużym bólem sumienia. Zdecydowanie się nie cieszyłam – przyznaje Anna Maria Żukowska, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Szefowa klubu Lewicy tłumaczy jednak: - Zagłosowałam, bo Polacy nas wybrali po to, byśmy wspólnie stworzyli rząd, dogadali się, odsunęli PiS od władzy. Polityk podkreśla jednak, że „ktokolwiek nie byłby ministrem – niezależnie od nazwiska i osobowości – jeśli nie będzie decyzji premiera, żeby więcej środków przeznaczać na ochronę zdrowia, to minister niewiele jest w stanie zrobić”. Co powinien zrobić premier? - Powinien przeczytać badania, z których wynika, że ochrona zdrowia, sytuacja w szpitalach, kwestie badań, limitów, badań specjalistycznych, profilaktyki to numer jeden w polskich domach, to bulwersuje – radzi wiceprzewodnicząca Lewicy. Anna Maria Żukowska dodaje również: - Może premier wyciąga błędne, inne wnioski, że wyborcy KO jakoś sobie to zracjonalizują, ale obawiam się, że nie wszyscy. Zdaniem polityk, w ochronie zdrowia musi się dużo zmienić. - Jeśli nic się nie zmieni, nie będzie zmian systemowych i finansowania to Polki i Polacy mogą nas ocenić negatywnie w procesie wyborczym – ostrzega Gość Radia ZET.

Reforma ochrony zdrowia? - Złożymy to w trybie projektu poselskiego i będziemy szukać poparcia. Zleciłam już pisanie ustawy. Jeśli nie ma woli na drogę rządową, to przedłożymy projekt na ścieżce poselskiej – zapowiada szefowa klubu Lewicy. Polityk wylicza, że „najważniejsza zasada to likwidacja składki zdrowotnej i wprowadzenie podatku, który będą płacić także spółki płacące CIT, jest kwestia akcyzy, podatek tłuszczowy i jest KRUS”. - Co nie będzie przyjemną dyskusją dla jednego z naszych koalicjantów – mówi Żukowska.

Lewica z KO na jednej liście? Żukowska: Nie sądzę

- Słuchałam wystąpienia pani Marceliny Zawiszy dot. ochrony zdrowia i okazało się, że głównym wrogiem jestem ja i Włodzimierz Czarzasty w tej sprawie – mówi Anna Maria Żukowska, pytana w internetowej części programu „Gość Radia ZET”, pytana o wspólną listę Lewicy i partii Razem. Zdaniem szefowej klubu Lewicy, nie ma szans na taką listę i byłoby to również niewiarygodne dla wyborców Razem. Lewica na liście z KO? - Nie sądzę. Nie mamy takich planów i nie ma takiej woli. To byłoby kontrproduktywne – mówi wprost Gość Radia ZET.

- Jeśli nie czułabym dyskomfortu, to bym pewnie weszła do tego rządu, ale do niego nie weszłam, robiąc to całkowicie świadomie. Sama byłam rzeczniczką prasową i wiem, jak trudny jest to zawód. Adam Szłapka sprawdza się. Może czasami powinien mieć więcej merytorycznych odpowiedzi, a nie politycznych – mówi wiceprzewodnicząca Lewicy.

Anna Maria Żukowska o opłacie reprograficznej: I źle, i dobrze

- I dobrze, i źle. To jest dobry krok, że się to uwspółcześnia, ale nie jest to rozwiązanie optymalne, bo nie obejmuje kwestii abonamentowych, różnych serwisów streamingowych – ocenia szefowa klubu Lewicy. Polityk przyznaje, że to de facto nowy podatek. Wprowadzany rozporządzeniem? - Systemowo niedobrze, ale wielu artystów odczuje ulgę z tego powodu, że w ogóle ta opłata będzie wprowadzona – komentuje Żukowska.

Radio ZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET