`

Były prezydent: Polska powinna zestrzeliwać rakiety nad Ukrainą

5 min. czytania
03.09.2024 20:15
Obserwuj nas na Google

- Czy Polska powinna zestrzeliwać rosyjskie rakiety jeszcze nad Ukrainą? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Ja tak uważałem i mówiłem dość wcześnie – tak, powinna. Jak nadlecą już nad granicę, to jest już za późno – ocenia były prezydent Bronisław Komorowski.

Bronisław Komorowski
fot. RadioZET

Gość Radia ZET Bronisław Komorowski

- Z tym wiążą się ryzyka konkretne, ale uważałem i uważam, że za późna jest reakcja, kiedy rakieta doleci do granicy. Można w porozumieniu z Ukraińcami zestrzeliwać je wcześniej i nie musi to oznaczać udziału Polski w wojnie – podkreśla Gość Radia ZET. Były zwierzchnik sił zbrojnych ocenia, że w pierwszej kolejności dotyczyłoby to zabłąkanych rakiet. NATO ma inne zdanie na ten temat? - Polska powinna starać się o to, by NATO uznało taką możliwość za wskazaną. Polska nie powinna działać wbrew zaleceniom NATO. Powinna starać się wpłynąć na NATO, by taka możliwość zaistniała – mówi były prezydent.

Bronisław Komorowski: Nie jest czas, by wyrażać satysfakcję z tego powodu

Pytany o dzisiejszą dymisję szefa MSZ Ukrainy Dmytra Kułeby, były polski prezydent ocenia, że „to chyba nie jest czas, by wyrażać satysfakcję z tego powodu”. - Wiąże się to z przetasowaniami wewnątrz rządu ukraińskiego, więc z powodów ukraińskich, a nie polskich – mówi Bronisław Komorowski. Zdaniem byłego już szefa MSZ Ukrainy, np. ludzie wysiedlani w ramach akcji „Wisła” byli wysiedlani z ziem ukraińskich. - Wypowiedź była efektem naturalnego, występującego w czasie wojny wzmożenia narodowego czy nawet nacjonalistycznego, którym uległ minister Kułeba. Z niekorzyścią dla relacji polsko-ukraińskich – komentuje Gość Radia ZET. Brak szybkiej reakcji szefa polskiego MSZ? - Minister Sikorski w sposób naturalny musi się zachowywać bardzo dyplomatycznie wobec swojego kolegi ministra. Rozumiem, że nie chciał pogłębiać złego klimatu, dając publiczną reprymendę. Zachował się dyplomatycznie – uważa Bronisław Komorowski.

Obowiązkowe badania dla myśliwych? Bronisław Komorowski mocno: To jest chore! Najchętniej skierowałbym pana ministra na badania

- Ja bym pana ministra Dorożałę też skierował na badania, najchętniej. Żeby być ministrem trzeba mieć kwalifikacje i szczególne podejście do obszaru, za który się odpowiada. Nie słyszałem jeszcze, żeby odpowiedzialnym za leśników, myśliwych był ktoś, kto nienawidzi myśliwych i nie znosi leśników. To jest chore! – grzmi w Radiu ZET były prezydent Bronisław Komorowski. Chodzi o obowiązkowe badania lekarskie dla myśliwych, o których mówił w TVP wiceminister klimatu i środowiska. Zdaniem Gościa Radia ZET „to niesłychane, żeby odpowiedzialnym ministrem za jakiś obszar był ktoś, kto nie znosi środowisk, za które ponosi odpowiedzialność”. Myśliwi odpowiedzialni za wypadki na polowaniach? - Tak samo wielu ludzi jest odpowiedzialnych za wypadki samochodowe, lotnicze – komentuje były prezydent i myśliwy. - Kierowcy przechodzą badania – mówi Bogdan Rymanowski. - Ale nie ma obowiązkowych badań tak daleko idących. Nie wiem, dlaczego jeszcze bardziej to zaostrzać. Nie mogę zrozumieć tego inaczej, niż coś wynikającego z chęci dokuczeniu środowisku – odpowiada Bronisław Komorowski.

Były prezydent o obecnym rządzie: Ścieżka wyznaczona przez PiS. Nasza wola polityczna jest inna, niż regulacje prawne, ale nasze ma być na wierzchu

Pytany przez prowadzącego o to, czy popiera wytyczne rządu dot. aborcji, Bronisław Komorowski odpowiada, że nie i dodaje: - To mnie niepokoi. Jego zdaniem „to jest ścieżka polityczna, swego czasu wyznaczona przez PiS i słynna wypowiedź pana Kaczyńskiego, że nie prawo decyduje, a wola polityczna”. - Obecny rząd mówi „nasza wola polityczna jest inna, niż regulacje prawne, ale nasze ma być na wierzchu” – ocenia była głowa państwa. Zdaniem Gościa Radia ZET, wytyczne nie wynikają z ducha obowiązującego prawa, konstytucji i ustawy. - Jeśli słyszę propozycję, by dopuszczalne było przerywanie ciąży z powodu braku zdrowia psychicznego, to jest to niesłychanie wykraczające poza regulacje ustawowe – podkreśla Bronisław Komorowski dodając, że „pytanie jest nie czy liberalizować, tylko jak daleko i jaką metodą”. - Ta metoda mi się nie podoba – zaznacza. Premier Tusk popełnił błąd? - Z punktu widzenia usatysfakcjonowania własnych wyborców być może nie, ale z punktu widzenia umacniania państwa prawnego, w którym decyduje prawo, a nie wola polityków, to niebezpieczne rozwiązanie – mówi gość Bogdana Rymanowskiego.

Szefowa MEN? „Stała się ministrem dużego ryzyka”

- Rząd skręca za bardzo na lewo? – pyta prowadzący.

- Tak – ocenia były prezydent.

- Barbara Nowacka znakomitym ministrem? – pyta Rymanowski.

- Myślę, że stała się ministrem dużego ryzyka – uważa Komorowski.

- Czarzasty byłby lepszym marszałkiem, niż Hołownia? – pyta gospodarz programu.

- Na pewno nie – komentuje Gość Radia ZET.

Bronisław Komorowski: Myśliwi trochę zastępują drapieżniki. Są elementem budowania równowagi w przyrodzie

- To wszystko jest przejawem chęci szykanowania środowiska, dokuczenia. Na końcu jest myśl o tym, żeby skasować myślistwo w Polsce – odpowiada Gość Radia ZET Bronisław Komorowski, pytany w internetowej części programu o kolejny pomysł resortu środowiska dot. myśliwych. Ambony myśliwskie miałyby podlegać nadzorowi budowlanemu. – To próba upokorzenia myśliwych, ukarania ich za wszystko, a nie rozwiązanie rzeczywistych problemów – grzmi były prezydent, który jest myśliwym. W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim przytacza przykład Holandii, która wprowadziła zakaz polowań. - Okazało się, że dzikie gęsi powodują straty na polach. Myśliwi nie mogą strzelać, państwo wyłapuje młode gąski i truje je w komorach gazowych – opisuje Bronisław Komorowski. Były prezydent podkreśla, że „ludzie tak zmienili przyrodę, naturę, że dziś na w pełni naturalne rozwiązywanie problemów nie ma miejsca”. - Tak zmieniliśmy przyrodę, że sama się nie reguluje. Myśliwi występują w roli regulatora równowagi. Są elementem budowania równowagi w przyrodzie. Trochę zastępują drapieżniki – mówi Gość Radia ZET.

Komorowski o kandydacie na prezydenta: Sikorski nie ma sobie równego

Kto byłby najlepszym kandydatem na prezydenta? - Pod względem zgromadzonego doświadczenia z tytułu pełnionych funkcji, które odpowiadają uprawnieniom i obowiązku prezydenta, najbliżej jest Radosław Sikorski – ocenia Bronisław Komorowski. Dodaje jednak, że „żeby zostać prezydentem są potrzebne i inne przymioty – umiejętność budzenia pozytywnych emocji i chęć odbudowywania wspólnoty narodowej”. - Radosław Sikorski nie ma równego sobie, jeśli chodzi o poziom doświadczenia przydatnego na stanowisku prezydenta. Trzaskowski i Hołownia mają inne walory – poruszania serc i umysłów Polaków – analizuje były prezydent.

Szymon Hołownia ma szansę na wygraną? - Jest już późno. Żeby wygrać trzeba przeciągnąć choć część wyborców z drugiej strony – komentuje była głowa państwa.

Kredyt 0 proc.? „Nie ma sensu brnąć w stare błędy”

Pytany przez słuchacza czy tak, jak premier Tusk, forsowałby kredyt 0 proc., Bronisław Komorowski odpowiada, że nie i tłumaczy: - Mamy doświadczenie, że zerowe czy bardzo niskie oprocentowanie napędziło forsę do portfeli deweloperów, a nie rozwiązało problemu. Jego zdaniem „nie ma sensu brnąć w stare błędy”. - Trzeba szukać nowych rozwiązań. Rząd powinien to zweryfikować – uważa Gość Radia ZET.

Były prezydent o szefowej MEN: Chęć pójścia na skróty. Wolałbym wolniejsze, ale pewniejsze zmiany

Pytany o Barbarę Nowacką i zmiany w szkołach, Bronisław Komorowski odpowiada: - Trochę niepokoją mnie jej chęci szybkiego rozwiązania problemów, co do których zobowiązano się w kampanii. - Perspektywa 2 lat na przeprowadzenie głębokiej reformy systemu edukacji mnie niepokoi. Dobrą reformę robi się 5-10 lat – uważa były prezydent, dodając, że tu widzi „chęć pójścia na skróty” i bardzo go to niepokoi.

Były szef RARS Michał K. zostaje w londyńskim areszcie. - Moje przekonanie jest takie, że ten pan może nawet osobiście uczciwy, pada ofiarą nadmiernej lojalności wobec własnego środowiska – komentuje Bronisław Komorowski. - Tak to bywa w polityce, że nadmierną lojalność, wykraczającą poza przepisy prawa, poza przyzwoitość przychodzi zapłacić – dodaje Gość Radia ZET.

- Pogłębia się kryzys praworządności w Polsce. To skutki dramatycznej, głupiej polityki PiS, która naruszyła fundament, jakim był TK i SN. Pewnie jakiś czas będą zadowoleni, że upolitycznili instytucje, ale szybko obróci się to przeciwko nim – ocenia były prezydent.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET