`

Śmiszek: Nie podoba mi się przeciągająca się dyskusja nad rekonstrukcją. Nikogo to nie obchodzi

4 min. czytania
13.07.2025 20:22
Obserwuj nas na Google

-Przede wszystkim spodziewam się już zamknięcia tematu rekonstrukcji, ponieważ Polki i Polacy nie po to wybierali praworządny, demokratyczny rząd, żeby ten zajmował się sobą - powiedział Krzysztof Śmiszek europoseł Lewicy w "Gościu Radia ZET" dopytywany o to, czego się po zmianach w rządzie spodziewa.  

Krzysztof Śmiszek
fot. Radio ZET

Oglądaj

- Nie podoba mi się przeciągająca się dyskusja nad rekonstrukcją - ocenił. - Nikogo to nie obchodzi oprócz paru dziennikarzy i kilkunastu polityków czy kilkudziesięciu polityków w Polsce - stwierdził.  

Wskazał, że “oczekuję jednego i żeby była jasność, rekonstrukcje były, są i będą, nie są niczym nadzwyczajnym”. - Kaczyński sam zmieniał premierów w ciągu ośmiu lat swoich rządów i to jest rzecz absolutnie wpisana w prowadzenie polityki rządowej - dodał.  

- Nie uważam, że premier powinien się zmieniać, a tylko obrazuje pewną sytuację, że za czasów PiS mieliśmy nawet zmiany premierów i jakoś Prawo i Sprawiedliwość wtedy nie uważało, że dzieje się coś złego - mówił. 

Wskazał, że “premier i liderzy koalicyjni mają prawo zmieniać, powiększać, pomniejszać, oceniać efektywność, zsyłać gdzieś tam”.  

Andrzej Szejna wróci do pracy w rządzie? - Nie wiem - odparł Śmiszek. Przypomniał, że “rekonstrukcja będzie tym momentem, w którym dowiemy się, który minister i wiceminister straci pracę, który będzie dalej służył Polsce”.  

Śmiszek w Radiu ZET: Nikt z Lewicy nie będzie chodził na piwo z Mentzenem 

- Uważam, że nie wolno z nimi rozmawiać, uważam, że nie wolno z nimi flirtować, uważam, że nie można dawać im tlenu i dawać im przestrzeni - mówił o politykach Konfederacji Krzysztof Śmiszek europoseł Lewicy w "Gościu Radia ZET". 

- Dlatego, że od zawsze twierdzę, że Konfederacja to ugrupowanie bardzo niebezpieczne dla Polski, populistyczne, a ja mam jedną zasadę, którą stosowałem zarówno w parlamencie polskim jak i w parlamencie europejskim, otaczam tego typu organizacje polityczne kordonem sanitarnym - mówił Śmiszek. 

- Uważam, że nie wolno z nimi rozmawiać, uważam, że nie wolno z nimi flirtować, uważam, że nie można dawać im tlenu i dawać im przestrzeni - oceniał.  

Wskazał, że “niestety, to co widzę dzisiaj, co dzieje się w parlamencie europejskim, ale także gdzieś może na scenie polskiej w niektórych to jest wchodzenie w buty Konfederacji, używanie języka używanego przez Konfederację przez demokratyczne centrum. Mają niektórzy takie ciągoty, uważając, że jeśli staną się bardziej populistyczni i prawicowi, to będą zyskiwać z uwagi na przechył polskiego społeczeństwa w prawo:. 

- Pije do zdecydowanie do centrum prawicy tej europejskiej i tej polskiej, która myśli, że mówiąc bardziej ostro o migrantach, bardziej ostro o pewnych kwestiach, przejmą wyborców Konfederacji, ale to jest bardzo ślepa uliczka - dodał.  

Jego zdaniem “każdy, kto myśli, że używając języka nacjonalistycznego, ksenofobicznego, ekstremistycznego, zyska tych wyborców, którzy gdzieś tam są na rubieżach po prawej stronie, nie osiągnie sukcesu, tylko wzmocni prawą stronę, która powie: "Widzicie, nawet centrum mówi naszym językiem, mieliśmy rację”. 

Sławomir Mentzen, czyli lider Konfederacji zainicjował reaktywację tej akcji “piwo z Mentzenem” i tam zapraszał różnych polityków. Kosiniaka-Kamysza, Sikorskiego, Kwiatkowskiego i Łukasza Litewkę z Lewicy.  

- Łukasz Litewka zupełnie nic o tym nie wiedział - przekazał Śmiszek. To “jakiś nieporozumienie komunikacyjne. Mieli rozmawiać, ale nie rozmawiali, a wrzucili go do tego programu. Oficjalnie się nie zgodził, więc myślę, że tego spotkania nie będzie”.  

Podsumował, że “nikt z Lewicy piwa z Mentzenem pić nie będzie, ponieważ miejsce jego i jego wizji polityki jest na marginesie. To jest partia, która jest niebezpieczna, która jest populistyczna, która nie proponuje żadnych rozwiązań konkretnych dla Polski czy Europy”. 

Śmiszek w Radiu ZET: Lewica zjednoczona byłaby dobrą odpowiedzią. To jest możliwe  

- Lewica zjednoczona byłaby dobrą odpowiedzią na taki populizm. To zależy od partii Razem, ja jestem zwolennikiem rozmowy - powiedział Krzysztof Śmiszek europoseł Lewicy w "Gościu Radia ZET". 

Przypomniał, że “dobrze nam poszło w 2019 wprowadziliśmy ponad 50 parlamentarzystów”. - Taki scenariusz jest do powtórzenia myślę - oceniał.  

-Nie jestem przeciwnikiem osobnego startu Lewicy, ale też nie jestem zwolennikiem kłócenia się - mówił. Ocenił, że “Lewica w Polsce jest dość poobijana, jest ta fala populistyczno-prawicowa, idzie przez Europę, idzie przez Polskę. Budzą się paskudne demony z przeszłości, o których dawno powinniśmy zapomnieć”.  

Jego zdaniem “Lewica zjednoczona byłaby dobrą odpowiedzią na taki populizm”. - To zależy od partii Razem, ja jestem zwolennikiem rozmowy, dobrze nam poszło w 2019 wprowadziliśmy ponad 50 parlamentarzystów - twierdził.  

- Taki scenariusz jest do powtórzenia myślę - powiedział Śmiszek.  

Co dalej z likwidacją Funduszu Kościelnego? - Jest zespół rządowy, on chyba nie do końca spełnia swoją rolę. Jak nie drzwiami to oknem, podobnie jak związki partnerskie, utknęły gdzieś na etapie politycznych dyskusji. Dlatego ustawa jest jako projekt poselski - tłumaczył.  

-Z Funduszem Kościelnym może być tak samo. Nie wiem, kiedy ewentualnie taki projekt trafiłby do Sejmu - powiedział.  

Przypomniał, że jest “jest wielkim fanem takiego rozwiązania nie możemy czekać Polscy też oczekują mocniejszego zdania w relacji państwo - kościół”.  

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET