Magdalena Biejat o wyborach: Jestem do dyspozycji. Wyborcy chcą lewicowego kandydata
Wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat: o wyborach prezydenckich: - Jestem do dyspozycji, wyborcy chcą zobaczyć lewicowego kandydata. - Rafał Trzaskowski z partii centroprawicowej - dodaje.
Magdalena Biejat Gościem Radia ZET
- Czy Lewica powinna wystawić kobietę w wyborach prezydenckich? – pyta Bogdan Rymanowski.
- Jeśli wystawi kobietę, to będzie wspaniale, ale w grze są również mężczyźni – odpowiada w Radiu ZET Magdalena Biejat z Lewicy.
- Zawsze jestem do dyspozycji mojego środowiska. Jestem gotowa na każde wsparcie, jakie jest możliwe. Lewica powinna wystawić kandydata czy kandydatkę, Lewica może zrobić bardzo dobrą kampanię. Wyborcy chcą zobaczyć lewicowego kandydata – zapewnia wicemarszałek Senatu.
Dopytywana o badanie pracowni „Opinia24” dla Radia ZET, z którego wynika, że Biejat ma najniższą rozpoznawalność w gronie potencjalnych lewicowych kandydatów, Gość Radia ZET odpowiada: - Nie jestem załamana, sondaż jest robiony na podstawie opinii wszystkich Polaków. Jej zdaniem „jest trochę tak, że Polacy są już trochę zmęczeni tematem wyborów prezydenckich”. - Jesteśmy przed ogłoszeniem kandydata Lewicy, przed właściwą kampanią. Wskazania i sondaże mogą się jeszcze zmienić dramatycznie w sytuacji, kiedy rozpoczniemy kampanię z konkretnym kandydatem czy kandydatką – komentuje Magdalena Biejat i dodaje, że Lewica ogłosi swoją decyzję „pewnie jeszcze w tym roku”.
Czym kandydat Lewicy będzie różnił się od Rafała Trzaskowskiego? - Rafał Trzaskowski jest kandydatem liberalnych partii, a nie kandydatem lewicy. Należy do progresywnego skrzydła PO, ale nadal to jest PO – partia centroliberalna, centroprawicowa – odpowiada wicemarszałek Senatu.
Pytana przez prowadzącego o to, czy liczy na więcej, niż 2 proc. Roberta Biedronia w poprzednich wyborach prezydenckich, Magdalena Biejat komentuje: - Jestem pewna, że ktokolwiek wystartuje, jest w stanie zrobić lepszy wynik.
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk na prezydenta? - Byłaby doskonalą kandydatką. Jest świetną ministrą, polityczką. Jeśli ona zostałaby wybrana – z największą przyjemnością będę jej robiła kampanię – zapewnia Gość Radia ZET.
Biejat o składce zdrowotnej: Szkodliwe rozwiązanie, które skończy się fatalną wyrwą w funduszach na ochronę zdrowia i fatalną sytuacją na rynku pracy
Co Lewica zrobi ze składką zdrowotną? Senator tłumaczy, że są 3 projekty ustaw – 2 nie wywołują większych kontrowersji, a jeden owszem. - Kontrowersyjny projekt to ten od 2026 roku, który powoduje ogromne nierówności pomiędzy tzw. przedsiębiorcami czy osobami na samozatrudnieniu, a pracującymi na etacie – tłumaczy Magdalena Biejat. Polityk wylicza, że po wprowadzeniu tego rozwiązania, osoba pracująca na etacie i zarabiająca 5 tys. na rękę musi płacić ponad 500 złotych składki, a osoba, która zarabia na samozatrudnieniu 25 tys. złotych składki płaci 300 złotych. - To jest rozwiązanie szkodliwe, które skończy się fatalną wyrwą w funduszach na ochronę zdrowia i fatalną sytuacją na rynku pracy – alarmuje Gość Radia ZET. Zdaniem Biejat to będzie silna zachęta do przechodzenia na samozatrudnienie, bo będzie to bardziej opłacalne „w krótkim terminie”.
- A na dłuższą metę te osoby będą miały niższe emerytury, gorsze świadczenia socjalne, nie będą miały prawa do urlopu, ograniczone prawo do zwolnienia lekarskiego. To oznacza gorsze funkcjonowaniu rynku pracy, ich na rynku pracy – wylicza Gość Radia ZET. Wicemarszałek Senatu zapowiada również: - Żebyśmy w ogóle mogli rozmawiać o poparciu Lewicy dla tego projektu, musiałby przejść gruntowne zmiany. - Ministrowie Lewicy złożyli poprawki – nie zostały uwzględnione. Będziemy składać je jeszcze raz – mówi polityk Lewicy.
Magdalena Biejat o tragicznym finale policyjnej interwencji: Duża odpowiedzialność MSWiA i prezydenta Trzaskowskiego
- Mieszkam na Pradze Północ, niedaleko regionu, gdzie to się działo. Wiem, bo zgłaszają się też z tym do mnie mieszkańcy, że problem bezpieczeństwa na Pradze Północ mógłby być lepiej rozwiązywany – mówi wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat, pytana o dramatyczne zdarzenie na warszawskiej Pradze. Podczas interwencji policjant śmiertelnie postrzelił innego policjanta. - Na Pradze Północ brakuje szybszych interwencji policji. Mamy braki w policji w całym kraju, również w komendzie stołecznej. Nie udało się nadrobić strat, do których doprowadziło PiS. Ludzie zaczęli odchodzić z policji w czasach PiS, kiedy była wykorzystywana do dławienia i prześladowania demokratycznie demonstrujących osób – ocenia Gość Radia ZET. Jej zdaniem wakaty w policji to „obecnie coraz mniej kwestia zarobków, a coraz więcej bezpieczeństwa socjalnego, pewności awansu i o tym mówią też przedstawiciele policji”.
- Sytuacja na Inżynierskiej to sytuacja, która pokazuje jasno, że do policji są teraz przyjmowane osoby, właściwie każda, która się zgłosi. Młody człowiek, który nie powinien według specjalistów być na takiej interwencji, pojawił się, bo nie było nikogo innego – zaznacza Magdalena Biejat i dodaje: - To się kończy tragediami. Kto za to odpowiada? - Duża odpowiedzialność MSWiA i tak, prezydenta Trzaskowskiego. Odpowiada za to, co dzieje się w Warszawie i za bezpieczeństwo na Pradze Północ. Praga Północ potrzebuje większego wsparcia – mówi polityk Lewicy.
Magdalena Biejat: Wiek emerytalny powinien być zrównany
- Wiek emerytalny kobiet i mężczyzn powinien być równy. Powinniśmy stwarzać zachęty. Mężczyźni powinni pracować tyle samo, co kobiety. Wiek emerytalny powinien zostać zrównany – mówi wicemarszałek Senatu z Lewicy, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Zdaniem Magdaleny Biejat, powinniśmy rozpocząć dyskusję na temat obniżenia wieku emerytalnego dla mężczyzn. Poza tym, jak zaznacza senator, „powinno się dążyć do tego, by osoby na emeryturze nie musiały dodatkowo pracować”. - Dziś największym problemem jest ubóstwo emerytów, w tym kobiet. Kobiety emerytki 2 razy częściej żyją w ubóstwie – mówi Biejat. Jej zdaniem czeka nas również „głęboka dyskusja o tym, jak wygląda sytuacja kobiet i mężczyzn na rynku pracy, dlaczego mamy tak niskie emerytury dla kobiet”.
Biejat: Musimy myśleć o tym, co robić, byśmy mogli zarabiać więcej pracując mniej
- Ja popieram przede wszystkim postulat, by nadgodziny były wysoko płatne i żeby było ich jak najmniej. Problemem w Polsce jest dziś to, że pracujemy absurdalnie dużo. Polacy są najbardziej zapracowanym narodem w UE po Grekach – mówi Magdalena Biejat. Zdaniem Gościa Radia ZET „powinniśmy iść w kierunku takim, żeby za pieniądze, które mamy, ograniczać wymiar etatu, żeby skrócić wymiar czasu pracy, a nie zachęcać pracodawców, by wlepiali nam więcej nadgodzin”. - Polacy dziś powinni móc mieć przestrzeń na życie prywatne, odpoczynek. Musimy przede wszystkim myśleć o tym, co robić, byśmy mogli zarabiać więcej pracując mniej – zaznacza polityk Lewicy.
Igrzyska w Polsce? „Bardzo często negatywny wpływ na gospodarkę, nie przełoży się na życie Polaków”
Pytana z kolei o organizację Igrzysk Olimpijskich w Polsce, Magdalena Biejat ocenia, że „to są miliardy, miliardy złotych, a koszty ponosi polskie państwo”. - Badania, analizy wpływu organizacji igrzysk na lokalną gospodarkę, turystykę są bardzo mieszane. Bardzo często mają negatywny wpływ. Powodują wzrost miejsc pracy, ale chwilowy – tłumaczy Gość Radia ZET. Zdaniem Biejat „moglibyśmy rozmawiać o IO i tym ogromnym koszcie dla naszej gospodarki, gdybyśmy ciągle nie słyszeli z drugiej strony, że brakuje na naukę, nie ma pieniędzy na podniesienie wydatków na ochronę zdrowia”. - Zdecydujmy się na coś – albo jesteśmy w świetnej sytuacji budżetowej i możemy szastać pieniędzmi na prawo i lewo i robić wielkie igrzyska, albo sytuacja jest trudna i powinniśmy skupić się na najbardziej potrzebnych wydatkach – apeluje polityk Lewicy i zaznacza, że „na życie Polaków to się nie przełoży”.
Wicemarszałek o pomocy dla powodzian: Mam nadzieję, że minister Kierwiński zabierze się do roboty
Pytana o pomoc dla powodzian i opóźnienia w tej sprawie, Magdalena Bieja odpowiada: - Jeśli jest jakiś problem z wypełnianiem wniosków, z komunikacją, to jest to zadanie ministra Kierwińskiego. - Mam nadzieję, że minister Kierwiński zabierze się do roboty i będzie pilnował. Jeśli jest problem, to powinien rozwiązywać i oczekuję, że rozwiąże, bo to jedyna jego praca w tej chwili – zaznacza Gość Radia ZET.
- Głosy w referendum [ws. odejścia z klubu Lewicy – red.] podzieliły się mniej więcej pół na pół, a mimo to bardzo mocno forsowano rozstanie z Lewicą, co ja uważam za szkodliwe. Kongres miał tylko przeklepać tę decyzję – tak Magdalena Biejat tłumaczy swoje odejście z partii Razem. - Nie chciałam już brać udziału w wewnętrznych walkach, szukaniu wymówek dla wyjścia z klubu Lewicy. Życzę wszystkiego dobrego, ale uważam, że idą w złym kierunku. Wybór ścieżki krytykowania wszystkich naokoło nie jest dobrym wyborem – zaznacza Gość Radia ZET.
A co z wolną Wigilią? - Wolna Wigilia nie przepadła. Jest w trakcie procedowania. Jeszcze w tym roku? Będzie to trudne, bo zbyt długo była mrożona w Sejmie. Wszystko w gestii marszałka, który zrzuca odpowiedzialność na posła Petru, ale jeśli marszałek wyznaczy termin II czytania, to szef komisji nie ma już nic do powiedzenia – komentuje wicemarszałek Senatu. - Pracodawcy zgłaszają problem związany z tym, że im później ustawa wejdzie w życie, tym większy może być problem z dostosowaniem harmonogramów. Bardzo jasno mówimy, że jesteśmy otwarci na to, by przesunąć na przyszły trok termin wchodzenia w życie, ale żeby ustawa była przegłosowana w tym roku – dodaje Gość Radia ZET.
RadioZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET