`

Minister sprawiedliwości: Nie powinno być takich zarobków w telewizji publicznej

6 min. czytania
29.12.2023 08:00
Obserwuj nas na Google

- Kwoty potężne. W ogóle nie wyobrażam sobie, w jaki sposób jakakolwiek osoba w państwie, pracująca w instytucji publicznej może zarabiać więcej, niż prezydent – tak minister sprawiedliwości Adam Bodnar komentuje w Radiu ZET zarobki w telewizji publicznej, które ujawnił poseł KO Dariusz Joński.

Adam Bodnar
fot. RadioZET

Gość Radia ZET Adam Bodnar

Np. Michał Adamczyk z TVP za 8 miesięcy pracy zarobił 1,5 mln złotych. - Rozumiem jeszcze szefów spółek Skarbu Państwa, bo tu jest najczęściej walka o wyspecjalizowanych menadżerów – dodaje Gość Radia ZET. Zdaniem ministra, takie zarobki są „absolutnie nieadekwatne”. - Pytanie, za co pieniądze się miały należeć. Czy za to, żeby uprawiać propagandę partyjną w telewizji publicznej? Czy, żeby legitymizować cele polityczne, które były do zrobienia? – zaznacza Bodnar. - Uważam, że nie powinno być takich zarobków w mediach publicznych – mówi szef resortu sprawiedliwości.

To, co robią rządzący ws. mediów publicznych jest konstytucyjne? - Absolutnie tak. Możliwości, które ma pan minister. Minister Sienkiewicz realizuje strategię przywrócenia porządku konstytucyjnego w mediach publicznych, poprzez zapewnienie rzeczywistego pluralizmu i informowania obywateli – komentuje minister sprawiedliwości. RPO o tym, że odwołanie poprzedniego szefostwa mediów publicznych i powołanie nowych władz odbyło się niezgodnie z konstytucją? - Zapoznałem się ze stanowiskiem RPO. Zaskoczyła mnie jedna rzecz, że nagle pan prof. Wiącek formułuje poważne zarzuty, jednocześnie nie widziałem jego specjalnej aktywności w kontekście interesowania się tym, co dzieje się w mediach publicznych – komentuje Gość Radia ZET.

- Jesteśmy na etapie przywracania konstytucyjności. Podstawa prawna wynikająca z Kodeksu Spółek Handlowych i sytuacji właścicielskiej TVP czy PR jest wystarczająca, by tych zmian dokonać – zaznacza minister.

Adam Bodnar o losie ministrów Wąsika i Kamińskiego: Wszystko w rękach prezydenta

Pytany o to, czy ministrowie Wąsik i Kamiński trafią do więzienia, minister sprawiedliwości i prokurator generalny odpowiada, że „to, co może się stać jest w rękach prezydenta”. - Prezydent ma możliwość ponownego ułaskawienia. Jeśli uzna, że pierwszy akt ułaskawienia był błędny, niepotrzebny i zerwie ze swoim myśleniem, że wszystko, czego dokonał, nie może być błędne, to dokona ponownego aktu ułaskawienia i wtedy do więzienia nie pójdą – tłumaczy Gość Radia ZET. Jednak dodaje, że jeśli prezydent nie ułaskawi ponownie panów, to „pierwsze ułaskawienie jest niezgodne z prawem, nie miało skutków prawnych i wyrok kary pozbawienia wolności będzie musiał być wykonany”. Adam Bodnar podkreśla, że obecnie Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik „korzystają jeszcze z różnych uprawnień procesowych, czyli np. odwołanie do SN w kontekście wygaszenia mandatu poselskiego”. Mandaty posłów są wygaszone czy nie? - Wygaszenie mandatów jest absolutnie skuteczne. Wczoraj miała się odbyć czynność, dokonywana przez szefa gabinetu pana marszałka, wręczenia postanowień o wygaszeniu mandatów. Ale wręczenie nie musi być dokonane, bo to czynność skuteczna – komentuje minister sprawiedliwości. Gość Radia ZET dodaje również, że „jest tam ciekawa wątpliwość proceduralna – która izba SN powinna to zażalenie rozpatrywać”. - Jeśli Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, to narażamy się na zarzut, że izba działa wadliwie, ze względu na wyroki trybunały w Luksemburgu . Właściwa powinna być Izba Pracy – ocenia gość Beaty Lubeckiej. Adam Bodnar zaznacza, że wszystkie decyzje w tym zakresie należą do marszałka Sejmu. - To marszałek Hołownia będzie miał władzę, żeby upoważnić od określonych czynności Straż Marszałkowską, do odebrania możliwości elektronicznego głosowania, wprowadzenia 2 nowych posłów – mówi minister.

Minister o dzisiejszym spotkaniu z Krajową Radą Prokuratorów: Wśród tematów wyrównanie wynagrodzeń, budżet prokuratury i Prokuratura Europejska. Zmiany? Wszystko doskonale przemyślane

- Chcę przedstawić, dlaczego przystąpienie do Prokuratury Europejskiej jest ważne, ale także chcę przedstawić, że jedna z ustaw okołobudżetowych została podpisana przez prezydenta i dotyczy wyrównania wynagrodzeń prokuratorskich za 2023 rok. Chcę przedstawić też budżet prokuratury i porozmawiać o kadrze prokuratorskiej, ze szczególnym uwzględnieniem prokuratorów niższych instancji i pracowników prokuratury – zapowiada Gość Radia ZET Adam Bodnar, tuż przed spotkaniem z Krajową Radą Prokuratorów. Dopytywany o zmiany kadrowe, których dokonał w Krajowej Radzie Prokuratorów, minister sprawiedliwości odpowiada, że „jeśli organ uznał, że chce postawić na inne osoby, to dokonuje zmiany”. - Jestem osobą doświadczoną i funkcjonuję w przestrzeni życia publicznego od lat. Takich decyzji nie podejmuję pochopnie. Wszystko było doskonale przemyślane – komentuje w rozmowie z Beatą Lubecką i dodaje: - Absolutnie przepisy ustawy prawo o prokuraturze pozwalają mi na taką decyzję.  

Pytany o to, w czym np. prokurator Ewa Wrzosek jest lepsza od odwołanych prokuratorów, prokurator generalny komentuje: - Chociażby w tym jest lepsza, że przez ostatnich kilka lat pokazywała, na czym polega niezależność prokuratury, upominała się nieraz o standardy funkcjonowania prokuratury, która nie powinna podlegać wpływom politycznym, była za to represjonowana.

- Jeśli niektórzy przedstawiciele się nie stawią, to i tak będę starał się zrealizować istotne punkty programu, bo chcę dyskutować – zapowiada Adam Bodnar, przed spotkaniem z Krajową Radą Prokuratorów.

Minister sprawiedliwości o ustawie ws. KRS: Musimy to zrobić w styczniu

- Musimy to w styczniu zrobić. Musimy to zrobić w taki sposób, żeby przeprowadzić konsultacje społeczne, może w jakiś sposób uproszczony, skrócony – zapowiada Adam Bodnar, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Minister sprawiedliwości dodaje również: - Wyjdziemy z propozycją ustawy, która będzie przewidywała nowy tryb wyboru członków KRS. Gość Beaty Lubeckiej zapowiada, że to nie parlament będzie wybierał 15 sędziów, tylko sami sędziowie.

Bodnar: To jest służba, a nie kolekcjonowanie Pokemonów

Minister sprawiedliwości zapowiada również, że chce wprowadzić zasadę, że jak ktoś jest prezesem czy wiceprezesem sądu, to nie może być jednocześnie członkiem KRS. - To jest służba. To nie jest kolekcjonowanie Pokemonów, że ktoś ma ileś uprawnień i w różnych kręgach jest reprezentowany, przedstawia swoją osobę – mówi Gość Radia ZET.

Minister Bodnar dodaje również, że przy KRS powinna działać Rada Społeczna, czyli organ doradczy, który wskazuje, jaka jest opinia społeczeństwa na temat funkcjonowania sądownictwa.

Adam Bodnar zapowiada zmiany w Ministerstwie Sprawiedliwości: Delegacje sędziowskie odesłane do sądów

- Przejąłem Ministerstwo Sprawiedliwości w sytuacji, w której mam delegowanych sędziów. Duża część składu – powyżej 200 osób – to osoby, które mogłyby orzekać, a pracują w ministerstwie – mówi minister, w rozmowie z Beatą Lubecką. Dopytywany przez prowadzącą, czy zostaną te osoby odesłane do sądów, szef resortu sprawiedliwości odpowiada, że tak i dodaje: - Może nie wszystkich i nie od razu, bo nie mogę sparaliżować pracy resortu, ale jest też takie oczekiwanie społeczne, środowiska sędziowskiego, że część osób wróci do orzekania. Zdaniem ministra, to „odblokuje” część kadr sędziowskich.

Przejmowanie śledztw ws. mediów publicznych przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego? - Absolutnie nie mam żadnego prawa do przejmowania śledztw. Decyzje podejmuje prokurator krajowy. Jedyne, co, to mogę prosić o informacje, co dzieje się w poszczególnych sprawach. Co innego, jeśli chodzi o sprawy cywilne – odpowiada Adam Bodnar. - W tej sprawie prokurator okręgowy i regionalny są bardzo zaangażowani w postępowanie rejestrowe. W tym zakresie decyzje może podejmować prokurator generalny. Moje zadanie to realizować uchwałę Sejmu – dodaje.

„Będę rozmawiał z prokuratorem krajowym, czy nie dochodziło do przekroczenia granic interwencji poselskiej”

Pytany o posłów PiS w siedzibach PAP, PR i TVP, Adam Bodnar odpowiada, że „kiedy zaczyna się przekształcać w sytuacje interwencyjne, dochodzi do sytuacji legitymowania osób, to należy się zastanowić”. - Trafiają do prokuratury zawiadomienia na ten temat. Będę rozmawiał z prokuratorem krajowym, czy nie dochodziło do przekroczenia granic interwencji poselskiej – zapowiada Gość Radia ZET. - Zadanie dla marszałka Sejmu i Kancelarii Sejmu, żeby się zastanowić, by bardziej precyzyjnie określić, kiedy kończy się interwencja poselska, a zaczyna się nieuprawniona interwencja w działalność różnych organów władzy – mówi minister Bodnar.

- Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury – muszę dość dokładnie zbadać co do jej działalności. Była w szkole w Krakowie moja wiceminister z wizytą „gospodarską”. Przyglądamy się działaniom szkoły. Sama szkoła wskazuje, że są kłopoty – mówi Adam Bodnar.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET