Spór o lekcje religii. Barbara Nowacka: To jest wycie Kościoła o kasę
- To jest wycie o kasę, bo Kościół widzi, że i kwestia Funduszu Kościelnego będzie opracowywana przez rząd, został przykręcony kurek z pieniędzmi, który za czasów PiS ochoczo płynął za przysługi wyborcze - powiedziała w “Gościu Radia ZET” Barbara Nowacka, minister edukacji narodowej, pytana o spór ministerstwa z Kościołem w sprawie lekcji religii w szkołach.
Przypomniała, że “rozporządzenie dotyczące wliczania lekcji religii do średniej już dawno weszło w życie. Rozporządzenie o łączeniu lekcji religii wejdzie teraz”.
- Szkoła jest dla uczniów, a nie dla komfortu episkopatu. Organizacją lekcji zajmuje się ministerstwo. Na tym polega rozdział państwa od kościoła. Że to nie biskup układa plan lekcji, tym zajmuje się szkoła, a wytycznymi ministerstwo - mówiła Nowacka.
W jej ocenie opór władz Kościoła w kwestii zmian w nauczaniu religii “to jest wycie o kasę, bo Kościół widzi, że i kwestia Funduszu Kościelnego będzie opracowywana przez rząd, został przykręcony kurek z pieniędzmi, który za czasów PiS ochoczo płynął za przysługi wyborcze”.
- Rozporządzenie, które teraz wchodzi ws. religii nie ma wpływu na etaty dlatego, że etaty już do 31 maja zostały poumawiane - zaznaczyła. - Ci, z którymi podpisano umowy mają te zatrudnienie stabilne - dodała. Wskazała, że “Kościół decyduje, kto uczy religii, katecheci oraz księża, którzy mają inną pracę. Może, by kościół wykazał więcej empatii, do osób, które dla nich pracują i zatroszczył się. W przeciwieństwie do kościoła, my się o nich zatroszczymy”.
- Bardzo często w ogóle się działo tak, że były problemy ze znalezieniem katechetów. Mam świeże pismo od biskupa Jędraszewskiego, że godzi się na jedną godzinę lekcji religii, bo nie ma chętnych do nauczania. Robią zamieszanie, a nie spojrzą w kadry - wyjaśniała.
"Podręczniki są aktualne"
- My uszczuplając podstawę programową dbaliśmy o to, by nie było trzeba wymienić podręczników, tam nie ma żadnych nowych treści, co więcej nie zatwierdzono żadnego nowego podręcznika - powiedziała w “Gościu Radia ZET” Barbara Nowacka, minister edukacji narodowej.
Ceny wyprawki szkolnej powiększane o koszta nowych podręczników zgodnych z nową podstawą znacznie uderzają po kieszeni rodziców. Minister Nowacka zaznacza, że to wydatek bez sensu. - Nowe podręczniki mogą różnić się kolorem czcionki, wybiciem tekstu, treść merytoryczna jest ta sama. Opowieść o tym, że jest chaos, wynika stąd, że ktoś chciał zarobić na rodzicach - wyjaśniała.
- Były dwa komunikaty ze strony ministerstwa, mam nadzieję, że dotrze to do tych, co nieuczciwie bardzo chcą zarobić na rodzicach - dodała. W jej ocenie to “zwykła walka biznesowa o pieniądze, przykro mi, że firmy podjęły takie decyzje”.
Podkreśliła, że “podręczniki wydane w ubiegłym roku są aktualne”.
Podwyżki dla nauczycieli?
Iwona Kutyna zapytała także o podwyżki dla nauczycieli. - Będzie spotkanie budżetowe jedno, drugie, mam nadzieję, że podwyżki dla nauczycieli to będzie więcej niż 4,1 proc. Rozmawiam z ministrem finansów - zapewniła Nowacka.
PSL i wychowanie patriotyczne
- Pomysł, by minister MON układał rozporządzeniem ramowe plany wycieczek patriotycznych, takim dokładnie partyjnym działaniem niestety pachnie - powiedziała w “Gościu Radia ZET” Barbara Nowacka, minister edukacji narodowej.
Minister edukacji tak skomentowała plany szefa MON, wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, który chce wprowadzić do szkół nowe wymogi związane ze zwiększeniem nacisku na elementy patriotyzmu.
Nowacka na takie działania nie patrzy przychylnie. - Może warto powiedzieć, że niektóre rzeczy dotyczące działań patriotycznych ja w ministerstwie robię od samego początku - wskazała Nowacka.
- Za PiS był deficyt zachowania patriotycznych, były postawy pro-PiS, lub nie - dodała. Zaznaczyła, że jej zdaniem “wychowanie patriotyczne jest w kierunkach polityki oświatowej państwa”.
Przypomniała, że “wraz z premierem Kosiniakiem-Kamyszem robimy razem, ale trochę z mojej inicjatywy, w szkołach edukację z wojskiem. Gdzie żołnierze uczą podstaw obrony dzieci”.
Aborcja? "Nie ma większości"
Iwona Kutyna zapytała minister edukacji, a też liderkę koalicyjnej Inicjatywy Polskiej, o sprawy aborcji i wypowiedź premiera Donalda Tuska, że nie obecny Sejm nie ma większości na przegłosowanie takich zmian.
- Premier Tusk przede wszystkim wspomniał, że są posłanki KO, które szukają, przekonują i ja jestem w tej grupie, która ma nadzieję, że uda się przekonać posłów, też z PSL - mówiła Nowacka. - Dla mnie to jest sprawa fundamentalna, wiemy z czym szłyśmy do wyborów - podkreśliła.
Wspomniała, że “tu na Campus Polska będzie premier Kosiniak-Kamysz, do niego zapewne padną też i te pytania o aborcję. My w Koalicji jesteśmy zdeklarowani, żeby działać. Lewica, partia Hołowni tak samo. Zabrakło głosów PSL. My po prostu nie złożymy broni”.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET