`

Szef BBN Sławomir Cenckiewicz za zestrzeliwaniem rosyjskich myśliwców przez NATO

5 min. czytania
22.09.2025 06:00
Obserwuj nas na Google

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz za zestrzeliwaniem rosyjskich myśliwców przez NATO. Sławomir Cenckiewicz: - My nie jesteśmy w pełni przygotowani, żeby się bronić.

Sławomir Cenckiewicz
fot. Radio ZET

Sławomir Cenckiewicz w Gościu Radia ZET

Oglądaj

- Czy NATO powinno zestrzeliwać rosyjskie myśliwce? – pyta Bogdan Rymanowski.

- Tak – odpowiada w Radiu ZET szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz.

Podobnego zdania jest aż 81 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl.

Chodzi o rosyjskie myśliwce, które znalazły się nad Estonią. Prezydent Czech mówi o tym, żeby zestrzeliwać rosyjskie myśliwce, minister obrony Litwy podobnie. - Trzeba zestrzeliwać to, co jest groźne dla ludności cywilnej i naszej infrastruktury. Rosjanie eskalują konflikt ze wschodnią flanką NATO, w tym z Polską i trzeba się zastanowić. Ewentualnościowe decyzje w głowach polityków, decydentów i generalicji sojuszniczej i naszej i myślę, że decyzje już są podjęte – dodaje Gość Radia ZET. Minister dodaje, że jeśli chodzi o Estonię, to „można nawet powiedzieć, że to jest o wiele bardziej poważne niż to, co stało się w Polsce, w całej sekwencji wydarzeń”.

- Skończyły się czasy, w których ktoś nam mówił w Polsce, ktoś bardzo poważny, że my nie powinniśmy czegoś zrobić, np. zainstalować amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce dlatego, że się Rosjanie zdenerwują i wzmocnią swoją baterię rakietową w obwodzie kaliningradzkim. To już nie są te czasy – mówi szef BBN.

21 dronów wtargnęło na terytorium Polski

Ile w końcu rosyjskich dronów wleciało w polską przestrzeń powietrzną? - Tusk mówił to 10.09, że było 19. Później sytuacja się zmieniła. Trzymamy się liczby 21. Tak podaje Sztab Generalny, Dowództwo Operacyjne i MON – odpowiada szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz. Grzybiarze znaleźli kolejne szczątki? Minister komentuje: -  Troszeczkę się uśmiechnę, bo gdyby ta sytuacja miała miejsce w 2023 roku, czyli za ministra Błaszczaka, to oj, jakbyśmy dyskutowali o tym, jak to długo trwa, dlaczego grzybiarze znajdują drony Błaszczaka.

Szef BBN: Jest kwestia wyścigu z czasem. My nie mamy czasu, a mamy piętrzące się zagrożenia

- My nie jesteśmy przygotowani w pełni do tego, żeby się bronić przed – zwłaszcza masowym, a to jeszcze nie było tak masowe, jak mogłoby być – wtargnięciem statków powietrznych wrogiego państwa – ocenia Gość Radia ZET Sławomir Cenckiewicz. Minister dodaje, że „to, że w zasadzie nie ma żadnego kraju, żadnego państwa, które w 100 proc. chroni swoją przestrzeń powietrzną, nie powinno być dla nas wytłumaczeniem dla czegokolwiek”. - Powinniśmy się rozwijać. Jest kwestia wyścigu z czasem. My nie mamy czasu, a mamy piętrzące się zagrożenia – zaznacza szef BBN. Minister podkreśla, że „żyjemy w alertach z dnia na dzień, nie wiemy, co zrobią Rosjanie, wrogowie Polski i bez sojuszniczego wsparcia my tych zdolności, nawet tymczasowych nie jesteśmy w stanie sobie zapewnić”.

Szef BBN proponuje „dżentelmenom” z rządu komisję, by wyjaśnić sprawę notatki i domu w Wyrykach: W ramach kontroli parlamentarnej

Wyryki – kto i jaką notatkę otrzymał? - Gdyby trzymać się pierwszej części, że wpłynęła notatka na temat ataku dronów, to może to polega na prawdzie, tylko my nie mówimy o Wyrykach w kontekście ataku dronów, jak opowiadał minister Bosacki – mówi Gość Radia ZET Sławomir Cenckiewicz. - Ja proponuję panu Siemoniakowi, MON-owi, panu Dobrzyńskiemu i paru innym dżentelmenom z rządu Donalda Tuska konfrontację na notatki – dodaje szef BBN. - Jest sejmowa komisja ds. służb specjalnych albo nawet komisja obrony. Notatka jest na niskiej klauzuli i w ramach kontroli parlamentarnej wszystkie stronnictwa mogłyby się pochylić nad notatką z 12.09 i zobaczyć, co w niej jest i wyjść i powiedzieć przynajmniej, co w niej nie było – tłumaczy minister podkreślając, że „nie ma notatki, która mówiłaby o historii domu w Wyrykach tak, jak przedstawiła to ‘Rzeczpospolita’”. Gość Radia ZET dodaje również, że on tej notatki nie widział.

Sławomir Cenckiewicz o ujawnieniu aneksu do raportu WSI: Mam nadzieję, że w ciągu pół roku. Trzeba to wreszcie zakończyć

Szef BBN zapowiada, że prezydent ujawni aneks do raportu WSI. W ciągu pół roku ujrzy światło dzienne? - Mam nadzieję. To będzie ważny przyczynek do tego, czym WSI były – zapowiada Gość Radia ZET Sławomir Cenckiewicz, w internetowej części programu. Sławomir Cenckiewicz zdradza, ze BBN już nad tym pracuje. - Prezydent jest za tym, żebyśmy przygotowali dokument, uwzględniając wyrok TK do publikacji. Proces został rozpoczęty. Czekamy jeszcze na różne opinie prawnicze, dotyczące tego jak implementować wyrok TK, bo w wielu aspektach wydaje się niejasny – opisuje szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

Pytany o to, dlaczego aneks WSI powinien ujrzeć światło dzienne, Sławomir Cenckiewicz odpowiada, że „upłynęło już tak wiele czasu, że te sprawy nie mają charakteru wrażliwego”. - Likwidacja WSI to 2006 rok, aneks powstały w 2007 roku. Szmat czasu, a historie opisywane są często wcześniejsze, niż 2006 czy 2007 rok – dodaje minister. Jego zdaniem „polska prawica uczyniła z tego Świętego Graala z aneksu i trzeba to wreszcie zakończyć”.

Szef BBN chce dymisji wiceszefa MSZ. „Dla higieny, sojusznicy pukają się w głowę”

- Każdy błąd, każda katastrofa dyplomatyczna, z jaką mamy teraz do czynienia jest dla nas lekcją. Nie mamy po co obrażać się na siebie, tylko musimy iść dalej. Ale dla pewnej higieny, związanej z wiarygodnością Polski minister Bosacki powinien stracić stanowisko – mówi Sławomir Cenckiewicz, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Szef BBN ocenia, że „zwołanie nadzwyczajnej sesji RB ONZ to nie jest prosta rzecz, to są poważne kwestie” i dodaje: - Muszę przyznać – tu był wielki sukces polskiej dyplomacji i on się zakończył blamażem. - Z całej serii bardzo dobrych wypowiedzi min. Bosackiego został ze zdjęciem i fałszywą interpretacją, że dom został zniszczony przez rosyjski dron. Taka sytuacja wymaga jakiejś reakcji – zaznacza Gość Radia ZET.

- Nasi sojusznicy pukają się w głowę i pytają „w co żeście nas wkręcili, że my nie dość, że poparliśmy waszą koncepcję zwołania RB ONZ, to jeszcze musieliśmy w tym uczestniczyć i patrzeć na to” – mówi szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jego zdaniem „jedną z komunikacji rosyjskich ws. występu pana Bosackiego jest pokazanie Polski jako sojusznika funkcjonującego w ramach NATO na wariackich papierach, który kłamstwem próbuje skłonić naszych sojuszników do przyjęcia naszej diagnozy nt. zagrożenia rosyjskiego”.

Dopytywany o relacje z premierem, Sławomir Cenckiewicz odpowiada: - Przez pryzmat dyskusji i prof. Wapińskim, o Lechii Gdańsk, o Świetliku nie można zbudować opinii, że moje relacje z Donaldem Tuskiem są świetne, jak powiedziałem Wirtualnej Polsce. - Powiedziałem tak, ale powinienem to pewnie opatrzeć informacją, że się śmieje – dodaje szef BBN.

Pytany o sondaż IBRiS dla Radia ZET, z którego wynika, że większość Polaków nie chce walczyć za Polskę, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego komentuje, że jest to po części dziedzictwo PRL i „powinno nas to skłonić do tego, żebyśmy zakończyli z lewicowymi, liberalnymi eksperymentami, także w edukacji, które bardzo często powodują, że polski uczeń ze szkoły nie wychodzi jako polski patriota”.

Relacje Sikorski-Nawrocki? - Mam nadzieję, że jak pan Sikorski usiądzie obok pana prezydenta w Sali plenarnej ONZ, to pójdzie po rozum do głowy i powie „panie prezydencie, jak wrócimy do Polski, to prosiłbym pana o spotkanie, proszę o to, żeby Cenckiewicza nie było” – mówi Gość Radia ZET.

RadioZET/MA

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET