`

Co nas uratuje po globalnej katastrofie? Te warzywa będą cenniejsze niż złoto

3 min. czytania
14.05.2025 13:16
Obserwuj nas na Google

Wojna nuklearna, silna burza słoneczna czy śmiertelna pandemia. Brzmi jak początek filmu science fiction? W niepewnych czasach naukowcy sprawdzili, jakie rośliny zapewniłyby ludzkości przetrwanie. Wymieniają 4 warzywa.

Podmiejskie uprawy to klucz do przetrwania kataklizmu
fot. Shutterstock
  • Jak ludzkość poradzi sobie w przypadku wojny nuklearnej czy śmiertelnej pandemii?
  • Według naukowców po poważnej światowej katastrofie podmiejskie uprawy mogłyby wyżywić mieszkańców nawet średniej wielkości miast.
  • Badacze wymieniają 4 kluczowe warzywa.

Ludzie mogą przeżyć globalną katastrofę dzięki podmiejskim uprawom

O tym, jak wygląda świat po katastrofie, np. nuklearnej, można dowiedzieć się m.in. ze starego filmu “Threads”. Myśl, która mi towarzyszyła podczas seansu, była jedna: nie chciałabym przeżyć i zobaczyć takiego świata. Ten film powraca nawet wiele lat po obejrzeniu: do dziś mam ciarki, zwłaszcza że na świecie dzieje się coraz gorzej, a scenariusz z bronią atomową wcale nie jest nierealny. Gdzie szukalibyśmy ratunku w takiej sytuacji?

Naukowcy z University of Otago w Nowej Zelandii zbadali, na ile miejskie uprawy mogłyby wyżywić mieszkańców miast po globalnej katastrofie, takiej jak np. wojna nuklearna, silna burza słoneczna czy śmiertelna pandemia.

Takie katastrofy wstrzymałyby bowiem produkcję żywności i transport, z dużym prawdopodobieństwem prowadząc do głodu.

Wcześniejsze, nieliczne prace wskazywały, że ludzi, częściowo mogłyby uratować uprawy prowadzone w miastach – w pobliżu domów czy na dachach. Badacze oszacowali roczny potencjał średniej wielkości leżącego w umiarkowanym klimacie, nowozelandzkiego miasta Palmerston North.

Ich analiza wykazała, że dzięki rolnictwu miejskiemu udałoby się utrzymać przy życiu około jedną piątą populacji średniego miasta w umiarkowanym klimacie. Jednak przy wykorzystywaniu gruntów rolnych położonych w niewielkiej odległości od obszaru miejskiego można byłoby utrzymać wszystkich mieszkańców. Najlepsze rośliny to m.in. groch, buraki, szpinak i ziemniaki.

Już uzupełnienie miejskich upraw o wykorzystanie przylegających do miasta nieco ponad tysiąca hektarów mogłoby zapewnić bezpieczeństwo żywnościowe całej populacji. Przeznaczenie dodatkowo trochę ponad 100 hektarów na produkcję biopaliw mogłoby również pokryć zapotrzebowanie miasta na paliwo dla maszyn rolniczych.

Groch jako roślina przyszłości

Według badaczy w umiarkowanym klimacie najlepszym uprawianym w mieście gatunkiem roślin pod względem maksymalizacji ilości białka i kalorii, przy minimalnym zapotrzebowaniu na ziemię jest groch. W scenariuszu zimy nuklearnej (globalnego ochłodzenia) spowodowanego wojną nuklearną na dużą skalę byłyby to buraki cukrowe i szpinak. Najlepsze rośliny do uprawy w pobliżu miasta to natomiast ziemniaki w normalnym klimacie oraz pszenica i marchew w przypadku nuklearnej zimy.

Oczywiście powyższe teorie to tylko domysły. Nie wiadomo, czy uprawa grochu np. po katastrofie nuklearnej byłaby w ogóle możliwa.

"Globalna katastrofa zakłóci handel i zatrzyma import paliw, co poważnie wpłynie na przemysłową produkcję żywności i systemy transportowe utrzymujące zaopatrzenie supermarketów. Aby przetrwać, społeczeństwa będą musiały radykalnie postawić na lokalną produkcję żywności w miastach i wokół nich. To badanie pokazuje, jak możemy to osiągnąć. Sukces zależy od integracji produkcji żywności z przestrzenią miejską, zabezpieczenia i przygotowania terenów podmiejskich, rozwoju lokalnej infrastruktury przetwórstwa żywności, zapewnienia dostępności nasion oraz włączenia kwestii żywności do krajowej polityki bezpieczeństwa" – wyjaśnia dr Matt Boyd, główny autor publikacji.

Źródło: Radio ZET/ Boyd M, Wilson N (2025) Resilience to abrupt global catastrophic risks disrupting trade: Combining urban and near-urban agriculture in a quantified case study of a globally median-sized city. PLoS ONE 20(5): e0321203. https://doi.org/10.1371/journal.pone.0321203

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET