Co się stało z komarami? Naukowiec tłumaczy, dlaczego nie grozi nam inwazja
Komary to jedne z tych owadów, które najbardziej dają się we znaki w sezonie wiosenno-letnim, będąc prawdziwą zmorą urlopowiczów. Czy w 2025 roku trzeba spodziewać się inwazji? Ekspert wyjaśnia, co się dzieje z nielubianymi insektami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy grozi nam letnia plaga komarów.
- Jakie czynniki wpływają na ilość komarów.
- Czy brak komarów to dobra wiadomość.
Czy grozi nam plaga komarów w 2025 roku? Ekspert wyjaśnia
Komary są dla nas stałym elementem wiosenno-letniego krajobrazu. Kiedy udajemy się na urlop w Polskę, mogą być prawdziwym utrapieniem. Nie jest łatwo się przed nimi ustrzec, a profesjonalne zabezpieczenia w oknach czy preparaty odstraszające nie zawsze sobie z nimi radzą. Efekt jest taki, że czas na świeżym powietrzu spędzamy na odganianiu uciążliwych insektów. W ubiegłych latach zdarzały się takie sezony, kiedy mieliśmy do czynienia z prawdziwymi inwazjami, a wygłodniałe chmary owadów nie pozwalały swobodnie wypoczywać. Czy grozi nam to w 2025 roku? Okazuje się, że nie. Ekspert z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie wyjaśnił, dlaczego nie ma powodów do obaw. Jak twierdzi prof. Stanisław Czachorowski, to niski poziom opadów i pogłębiająca się susza hydrologiczna sprawiają, że urlopowicze mogą być spokojni. — Mamy stosunkowo suchą wiosnę i prawie dekadę pogłębiającej się suszy hydrologicznej. W tym roku raczej plagi komarów nie będzie — cytuje eksperta PAP.
Quiz: Na te owady i pajęczaki lepiej uważać wiosną i latem. Rozpoznasz je na zdjęciach?
Komary, aby się rozmnażać, potrzebują stanowisk z płytką wodą. Kałuże, wylewy rzek, woda zalegająca na łąkach i inne zbiorniki to dla ich eldorado. — Wiele takich wiosennych siedlisk zniknęło, stąd komarów jest mniej, tak jak i innych owadów wodnych — tłumaczy ekspert. Komary bardzo szybko kolonizują nowe zbiorniki wodne, jednak te muszą się przez dłuższy czas utrzymywać, a niska ilość opadów to uniemożliwia.
Brak komarów to dobra wiadomość?
Brak komarów z pewnością cieszy osoby wypoczywające na świeżym powietrzu, niemniej fakt, iż małe ilości tych owadów wynikają m.in. z pogłębiającej się suszy, może ukrócić nasz optymizm. Należy też pamiętać, że komary to jeden z głównych składników pożywienia dla wielu gatunków ptaków, ryb, nietoperzy czy innych owadów. Eliminacja zakłóciłaby naturalny łańcuch pokarmowy. Ponadto, wbrew pozorom, nie wszystkie komary żywią się krwią — większość z nich, zwłaszcza samce, odżywia się nektarem roślin, przyczyniając się do ich zapylania. To właśnie dzięki takim owadom niektóre gatunki roślin mogą się rozwijać, zwłaszcza te mniej atrakcyjne dla pszczół czy motyli. Dodatkowo larwy komarów, żyjące w wodzie, odgrywają z kolei ważną rolę w procesie oczyszczania zbiorników wodnych — filtrują wodę i rozkładają materię organiczną. Ich obecność wspiera także rozwój młodych ryb i płazów, stanowiąc źródło pożywienia. Warto zatem myśleć o komarach nie tylko pod kątem uciążliwości.
Jak ustrzec się przed komarami?
Choć plaga komarów nam nie grozi, jak mówi cytowany ekspert, to jednak jest pewne, że każdy się z nimi spotka na łonie przyrody. Jak sobie radzić? Ja zwykle dobrą metodą są domowe sposoby, ja rośliny, które komary odstraszają — np. geranium, pelargonia, koper włoski, lawenda wąskolistna, mięta czy kocimiętka. Sprawdzają się także olejki eteryczne, na przykład cedrowy, goździkowy, cynamonowy czy z trawy cytrynowej. Prof. Czachorowski podkreśla, że są metody chemiczne, ale powodują więcej szkód niż pożytku. — Raczej powinniśmy zadbać o równowagę w przyrodzie — podkreśla ekspert.
Źródło: Radio ZET/PAP/portal.abczdrowie.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET