Tego dźwięku najbardziej boją się wilki. “W populacji utrzymuje się strach”

3 min. czytania
26.11.2025 10:11
Obserwuj nas na Google

Wilki na ludzki głos reagują silniejszym strachem niż na szczekanie psów czy odgłosy ptaków – wynika z badań dra Macieja Szewczyka z Uniwersytetu Gdańskiego. Naukowiec powiedział PAP, że na Półwyspie Helskim wilki znalazły prawdopodobnie najmniejsze znane w Polsce terytorium.

Wilki reagują silniejszym strachem na ludzki głos niż na odgłosy zwierząt
fot. Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego wilki reagują strachem na ludzki głos.
  • Które tereny zajmują wilki w woj. pomorskim.
  • Jakie są główne zagrożenia dla populacji wilków.

Rośnie populacja wilków w woj.pomorskim

Najnowsze wyniki badań terenowych nad wilkami w województwie pomorskim pokazują, że miejscowa populacja ma w większości pochodzenie środkowoeuropejskie, ale rośnie udział osobników z tzw. populacji bałtyckiej, czyli ze wschodniej części Polski i z takich krajów, jak Litwa czy Białoruś – poinformował adiunkt z Katedry Ekologii i Zoologii Uniwersytetu Gdańskiego dr Maciej Szewczyk.

Wyniki swojej pracy przedstawił podczas piątkowej konferencji naukowej „Wilki blisko nas. Koegzystencja ludzi i wilków w pomorskich lasach” zorganizowanej na Uniwersytecie Gdańskim.

“W ostatnich latach obserwujemy rosnący udział wschodnich wariantów genetycznych. Świadczy to o dobrym funkcjonowaniu korytarzy ekologicznych” – podkreślił naukowiec.

Pomorskie wilki mimo wzrostu liczebności wciąż zajmują bardzo duże obszary. Jedna rodzina zajmuje ok. 200 kilometrów kwadratowych. Są jednak wyjątki od typowej wielkości zajmowanego terenu. Według naukowca świadczy o tym osiedlenie się i sukces rozrodczy wilków na Półwyspie Helskim. Jego zdaniem jest to prawdopodobnie najmniejsze znane terytorium w Polsce.

Redakcja poleca

Na ludzki głos wilki reagują silniejszym strachem niż na szczekanie psów

Chociaż na temat wilków krąży wiele strasznych opowieści, dla tych zwierząt to my jesteśmy największym zagrożeniem. Zapach człowieka działa na wilka wręcz paraliżująco. Mimo coraz częstszego pojawiania się wilków na terenach o silnej presji człowieka zwierzęta wciąż zachowują naturalny dystans wobec ludzi.

“W populacji generalnie utrzymuje się strach przed ludźmi” – podkreślił.

W eksperymencie terenowym dr Szewczyk i jego współpracownicy użyli kamer z głośnikami, które odtwarzały m.in. nagrania ludzkiego głosu. Nagrania z kamer pokazały, iż „większość wilków natychmiast przerywała swoje zajęcia i oddalała się w głąb lasu”.

“To właśnie na ludzki głos wilki reagują silniejszym strachem niż na szczekanie psów czy odgłosy ptaków” – powiedział.

Badania przedstawione m.in. w zagranicznym czasopiśmie ujawniły także, że mimo ochrony gatunkowej 10 z 30 osobników wyposażonych w obroże GPS zostało nielegalnie zastrzelonych.

Dr Szewczyk szacuje populację wilków w Polsce na 3-3,5 tys. osobników. Są to dane zbieżne z szacunkami Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i instytucji naukowych, które wskazują, że w Polsce żyje ok. 3-4 tys. tych zwierząt (dane z 2021 i 2022 r.). Zdaniem eksperta głównym problemem koegzystencji ludzi i wilków na Pomorzu są ataki na psy. Proponowane rozwiązania to trzymanie psów na smyczy w lesie, zabezpieczanie ich nocą oraz – w wyjątkowych i powtarzających się przypadkach – usuwanie konfliktowych osobników wilka.

Dr Szewczyk zwraca również uwagę na potrzebę zwiększenia badań i ich finansowania.

Wyjaśnił, że wyniki badań dostarczają rzetelnej wiedzy m.in. o liczebności wilków, ich diecie czy adaptacji do życia na terenach zmienionych przez ludzi. Jego zdaniem szczególnie cennych informacji dostarcza telemetria GPS-GSM (tzw. obroże telemetryczne). Dzięki niej można np. ocenić skuteczność przejść dla zwierząt nad lub pod drogami albo wykryć przypadki nielegalnego wyrzucania padliny przez hodowców, którą później często odżywiają się śledzone wilki.

“Badania tą metodą pokazują również skalę ukrytego kłusownictwa (cryptic poaching), głównie z wykorzystaniem broni myśliwskiej. Na 30 wilków z obrożami 10 zostało nielegalnie zastrzelonych. Ekstrapolując to na całą populację, daje to minimum kilkaset wilków rocznie nielegalnie zabijanych z broni myśliwskiej” – powiedział biolog.

Naukowiec podkreślił znaczenie edukacji. Prowadzi wykłady i spotkania z mieszkańcami, uczy, jak zachować się przy spotkaniu z wilkiem, jak chronić psy i do kogo zgłaszać konflikty.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET