Zapach śmierci wywołuje w nas dziwne reakcje. “Wystarczy kilka sekund”
Ludzie, podobnie jak inne gatunki, mogą postrzegać pewne zapachy jako zagrożenie. Nawet niewielkie ilości putrescyny (substancji, którą ciało wydziela po śmierci) wystarczą, by wywołać reakcję obronną. Jak zachowuje się człowiek, który czuje śmierć w pobliżu?
Ten zapach pojawia się wtedy, gdy ciało umiera
Po śmierci, ludzkie ciało wydziela specyficzny, ciężki zapach, który można porównać do woni gnijącego mięsa czy rozpuszczalnika. Tego zapachu nie da się pomylić z niczym innym, co wie każdy, kto miał takie doświadczenie. Za odpychającą woń odpowiada m.in. putrescyna, czyli organiczny związek chemiczny, który powstaje w wyniku rozkładu tkanek zwierzęcych i ludzkich. Wraz z putrescyną zwłoki wydzielają również kadawerynę: te dwie substancje pojawiają się bardzo wcześnie, nawet 2 dni po śmierci.
Tak działa na nas zapach śmierci
W piśmie Frontiers in Psychology ukazały się ciekawe badania na temat tego, jak reagujemy na woń ludzkich zwłok. Naukowcy z Uniwersytetu Kent w Wielkiej Brytanii odkryli, że nawet krótka ekspozycja na putrescynę zwiększa czujność, a następnie gotowość do ucieczki lub agresję (gdy ucieczka nie jest możliwa). Do takich wniosków badacze doszli po serii eksperymentów. W pierwszym z nich uczestnicy byli narażeni na różne zapachy: putrescynę, amoniak (który nie był związany z procesem rozkładu) i wodę. Badani mieli reagować na punkt widoczny na ekranie, a naukowcy mierzyli poziom ich czujności.
Okazało się, że osoby narażone na putrescynę były bardziej czujne i reagowały błyskawicznie w porównaniu z innymi. Inny eksperyment wykazał, że osoby wystawione na działanie putrescyny poruszały się szybciej, niż osoby z grupy kontrolnej, obserwowano u nich również agresję. Zdaniem naukowców, reakcje obronne występują nawet w sytuacji, gdy nie jesteśmy świadomi, że mamy do czynienia ze śmiercią. Wystarczą minimalne dawki putrescyny.
“Chcieliśmy sprawdzić hipotezę, że putrescyna może służyć jako sygnał ostrzegawczy, który mobilizuje reakcje obronne, aby poradzić sobie z zagrożeniami. W czterech eksperymentach znaleźliśmy poparcie dla tej idei. Putrescyna zwiększyła czujność, zwiększyła dostępność funkcji poznawczych związanych z ewakuacją i zagrożeniami i zwiększyła prędkość, z której uczestnicy odeszli od lokalizacji zapachu. Subtelna ekspozycja na putrescynę wytworzyła większą defensywę wobec członka grupy zewnętrznej, co sugeruje agresywną gotowość u uczestników. Są to pierwsze wyniki, które pokazują, że określony związek chemiczny (putrescyna) może być przetwarzany jako sygnał zagrożenia” – podsumowują autorzy.
Źródło: Radio ZET/ Wisman A, Shrira I. The smell of death: evidence that putrescine elicits threat management mechanisms. Front Psychol. 2015 Aug 28;6:1274. doi: 10.3389/fpsyg.2015.01274. PMID: 26379597; PMCID: PMC4551835.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET