Komnata horroru i głowy ścinane przez gilotynę. Makabryczne początki słynnego muzeum
Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud stało się jedną z największych atrakcji turystycznych Londynu i całej Wielkiej Brytanii. Co roku odwiedza je około 15 milionów turystów, a obiekty filialne powstały na trzech kontynentach. Nie wszyscy jednak wiedzą, jak makabryczne są początku muzeum.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych muzeów na świecie, przyciągającym rocznie około 15 milionów turystów.
- Marie Tussaud zdobyła doświadczenie w tworzeniu figur woskowych we Francji, u boku lekarza Philippe’a Curtiusa, po czym przeniosła się do Wielkiej Brytanii, gdzie w 1835 roku otworzyła swoją pierwszą stałą wystawę.
- Podczas rewolucji we Francji, Tussaud była zmuszona tworzyć odlewy głów zgilotynowanych osób, co stało się jedną z głównych atrakcji jej późniejszego muzeum w Londynie.
Kultowe muzeum i miliony odwiedzających
Muzeum Figur Woskowych Madame Tussaud to obecnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych obiektów muzealnych w całej Wielkiej Brytanii, ale i na świecie. Miejsce niemal kultowe, gdzie swoje podobizny mają największe osobistości ze świata polityki, sztuki czy sportu. Rocznie muzeum odwiedza nawet 15 milionów turystów. A nie wszyscy zdają sobie sprawę, jak to wszystko się zaczęło
Kiedy Marie Tussaud, a właściwie Marie Grosholtz, przybyła do Londynu i założyła muzeum z pewnością nie spodziewała się, że jej wystawa figur woskowy odniesie aż taki sukces. Choć już we Francji, skąd pochodzi, miała okazję się przekonać, że ludzie chętnie oglądają woskowe odlewy.
Pojętna uczennica
Swój fach Tussaud zaczęła poznawać w czasach, kiedy jej matka była zatrudniona jako gosposia u pracującego we Francji szwajcarskiego lekarza Philippe’a Curtiusa. On woskowe podobizny zaczął tworzyć na potrzeby anatomii, ale później został właścicielem muzeum z takimiż figurami w Paryżu.
To właśnie od niego późniejsza twórczyni Muzeum Figur Woskowych nauczyła się jak tworzyć woskowe odlewy. Pierwszy, słynnego Woltera, wykonała, mając 16 lat. Była na tyle dobra, że jej twórczość zaczęła pojawiać się na paradach miejskich, a Maria zaczęła zyskiwać popularność.
Kiedy miała 17 lat, trafiła do Wersalu, gdzie nauczała sztuki Elżbietę Burbon, siostrę króla Ludwika XVI. W swoich pamiętnikach wspomina, że była wtajemniczana w prywatne rozmowy na dworze i miała nawet zamieszkać w Wersalu, choć nie ma innych źródeł, które by to potwierdzały. Ten fragment jej życiorysu mógł zresztą skończyć się tragicznie.
Głowy spod gilotyny
W czasie terroru Jakobinów, przed zburzeniem Bastylii, taki wpis w życiorysie przyszłej pani Tussaud był dla przeciwników monarchii jednoznaczny z sympatyzowaniem ze znienawidzoną klasą rządzącą. Kobieta została pojmana, otrzymała wyrok śmierci i szykowano ją do egzekucji na gilotynie. Uratował ją dawny przyjaciel, Collot d'Herbois, stronnik Jakobinów.
Była nauczycielka królewskiej siostry musiała jednak spłacić swój dług. Rozpoczęła zatem iście makabryczny rytuał... zbierania ściętych przez gilotynę głów, które potem udostępniała rewolucjonistom na demonstracje. Według pogłosek, miała w swojej pracowni nawet głowę Maximiliena de Robespierre’a.
Nie wiadomo, jak zdobywała kolejne ścięte głowy. Nie zachował się żaden przekaz precyzujący, czy sama zbierała je po egzekucjach, czy też ktoś jej pomagał. Fakt jest taki, że jej prawdziwie przerażająca kolekcja zgilotynowanych głów była naprawdę spora.
Początek muzeum
Po śmierci Curtiusa w 1794 roku, przekazał on swoją kolekcję figur woskowych Tussaud, która na początku XIX wieku postanowiła wyjechać do Wielkiej Brytanii, gdzie rozpoczęła objazdową prezentację swoich dzieł. Podróżowała przez kilka lat, aż w 1835 po 33 latach podróży po Wielkiej Brytanii, założyła swoją pierwszą stałą wystawę. To dało początek Muzeum Figur Woskowe Madame Tussaud.
Od początku jedną z głównych atrakcji była komnata horroru, z odlewani głów ściętych gilotyną w czasie rewolucji. Brytyjczycy tłumnie odwiedzali pamiątkę masakr, jakich dokonywali ich zamorscy sąsiedzi.
Maria Tussaud, która z powodu wojen napoleońskich nie mogła wrócić do Francji i przez lata, aż do śmierci, nie widziała swojego męża, zmarła w 1850 roku w wieku 88 lat. Bardzo długo tworzyła kolejne odlewy, a jej dziedzictwo, z jednej strony makabryczne, a z drugiej prawdziwie artystyczne, przetrwało do dziś. A nawet mocno się rozwija, bo filie muzeum powstały na trzech kontynentach w kilkunastu lokalizacjach.
Choć już nie zbiera się ściętych przez gilotynę głów.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET