`

Kosmiczne śmieci spadły na dom. Sprawę wyjaśnia NASA

2 min. czytania
03.04.2024 17:03
Obserwuj nas na Google

Na dom mieszkańca Florydy spadł przedmiot, który przebił dach i wyrządził spore szkody w środku. Mężczyzna od początku uważał, że był to fragment Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. NASA zapowiedziała zbadanie sprawy.

Mieszkaniec Florydy Alejandro Otero napisał na Twitterze/X, że przedmiot "przebił dach i przeszedł przez 2 piętra" jego domu, prawie uderzając w głowę jego syna. Mężczyzna uważa, że był to fragment palety ładunkowej zawierającej stare baterie z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, które zostały wysłane w kosmos przez NASA w 2021 roku i stały się kosmicznym śmieciem.

USA. Na dom spadły kosmiczne śmieci

Obiekt miał spłonąć i nieszkodliwie dostać się do ziemskiej atmosfery 8 marca. We wtorek agencja kosmiczna wydała oświadczenie w tej sprawie. "NASA zebrała przedmiot we współpracy z właścicielem domu i jak najszybciej go przeanalizuje w Centrum Kosmicznym im. Kennedy'ego na Florydzie, aby ustalić jego pochodzenie. Więcej informacji będzie dostępnych po zakończonej analizie" - przekazano.

Redakcja poleca

Gdy inżynierowie ustalą pochodzenie obiektu i potwierdzą, że to przedmiot wykorzystywany na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, właściciel domu będzie mógł ubiegać się o odszkodowanie. Z raportu specjalistycznego serwisu informacyjnego Ars Technica wynika, że chociaż baterie były własnością NASA, zostały przymocowane do konstrukcji paletowej wystrzelonej przez japońską agencję kosmiczną, co potencjalnie komplikuje roszczenia z tytułu odpowiedzialności.

Wcześniejsze przykłady sztucznych śmieci kosmicznych uderzających w Ziemię obejmują m.in. część kapsuły SpaceX Dragon, która wylądowała na australijskiej farmie owiec w 2022 roku. Z kolei szczątki Skylab, pierwszej amerykańskiej stacji kosmicznej, spadły do Oceanu Indyjskiego i na Australię Zachodnią w 1979 roku.

Źródło: Radio ZET/Twitter/NASA/Ars Technica

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET