`

Archeolodzy są w szoku. To może zmienić historię starożytnego Egiptu

Maciej Walasek
2 min. czytania
25.06.2024 14:14
Obserwuj nas na Google

Starożytny Egipt skrywa wiele tajemnic. Wiele z nich jeszcze nie zostało odkrytych, a niektórych ludzie wciąż nie są w stanie zrozumieć. Jednym z zaskakujących odkryć archeologów jest dysk Sabu. Obiekt wykonany z naturalnego kamienia liczy około 5000 lat. Naukowcy nadal głowią się nad celem powstania przedmiotu podobnego do kołpaka samochodu.

piramidy
fot. AA/ABACA/Abaca/East News

Tajemnicze odkrycie w Egipcie

Wszystko zaczęło się na początku 1936 roku w trakcie wykopalisk nekropolii w Sakkarze, gdzie odkryto grobowiec księcia Sabu - syna faraona Anedżiba z pierwszej dynastii starożytnego Egiptu. Miejsce zbadał Walter Bryan Emery. Wewnątrz grobowca poza ciałem władcy znaleziono także mnóstwo przedmiotów: ceramiczne naczynia, biżuterię, czy kości zwierząt. Jednak na szczególną uwagę zasługiwał tajemniczy przedmiot w postaci dysku rozbitego na kawałki.

Odkrycie zyskało ogromną popularność, sprowadzając kolejnych egiptologów, chcących zbadać tajemniczy przedmiot. Dysk Sabu przypomina talerz z okrągłym dnem z trzema cienkimi łopatkami, które są oddzielone od krawędzi trzema otworami. Średnica dysku to 61 cm, a jego grubość wynosi 10,6 cm. W środku znajdziemy niewielką tuleję z otworem o średnicy 8 cm. Obiekt wykonano z metasiltu - kamienia, który w czasach starożytnego Egiptu służył do wykonywania delikatnych przedmiotów.

Jednym z pierwszych pytań, jakie stawiają sobie badacze, jest to, w jaki sposób Egipcjanom udało się wykonać dysk z tak delikatnymi i drobnymi detalami. Powstanie artefaktu datuje się na okolice 3100-3000 r. p.n.e. W związku z tym narzędzia, jakie wtedy były do dyspozycji sprawiają, że praca nad dyskiem jest o wiele trudniejsza, wręcz niemożliwa.

Czym jest dysk Sabu?

Drugim pytaniem, jakie się nasuwa, jest przeznaczenie dysku. Z czasem naukowcy tworzyli kolejne teorie, zgodnie z którymi obiekt miał pełnić rolę misy, czy kadzielnicy do spalania wonności. Innym wyjaśnieniem było po prostu uznanie tego za przedmiot ceremonialny lub dekoracyjny.

Dzięki dzisiejszej zaawansowanej technologii uczeni stworzył sporo kopii dysku za pomocą drukarek 3D. Mimo to znalazła się grupa dociekliwych historyków, którym zastosowanie tego przedmiotu spędza sen z powiek. Zdaniem niektórych dysk Sabu mógł być wirnikiem - częścią pompy odśrodkowej. Jako że Egipt był uzależniony od nawadniania, pozwala to wierzyć, że tarcza była montowana w mechanizmie, zapewniając wysokie obroty, a co za tym idzie tłoczenie wody.

Redakcja poleca

Niemniej jednak tradycyjni archeolodzy upierają się, że dysk jest jedynie prostym naczyniem służącym do spalania wonności. Aczkolwiek trudzenie się w stworzeniu tak wyjątkowego obiektu, aby był zwyczajnym naczyniem, może budzić wątpliwości. Być może artefakt stanowi jedynie część  jeszcze bardziej zaawansowanego mechanizmu lub jest kopią czegoś innego?

Egipt regularnie ogłasza informacje dotyczące odkryć archeologicznych. Zdaniem niektórych ekspertów wiadomości im poświęcone mają większe znaczenie niż te o polityce i gospodarce. Ten 106-milionowy kraj, pogrążony w kryzysie ekonomicznym, liczy na ożywienie branży turystycznej, która obejmuje ok. 2 mln miejsc pracy i odpowiada za 10 proc. PKB. Kair oczekuje, że do 2028 r. roczna liczba turystów wyniesie 30 mln. Przed pandemią Covid-19 Egipt co roku gościł ok. 13 mln odwiedzających.

Źródło: Radio ZET/onet.pl, PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET