`

Nie 10 000 i nie 15 000. Obalono mit. Tyle kroków dziennie trzeba zrobić wg. naukowców

2 min. czytania
05.09.2025 12:33
Obserwuj nas na Google

Naukowcy przeprowadzili badanie, które obala mit na temat 10 tys. kroków to minimum, które powinniśmy robić dziennie, by poprawiać zdrowie. Padła nowa liczba.

licznik odmierzył 10 tys. kroków
fot. Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego zasada 10 tys. kroków to mit.
  • Co wpłynęło na popularyzację zasady 10 tys. kroków.
  • Ile kroków dziennie przynosi korzyści zdrowotnych, wg. nowych badań.
  • Jakie korzyści zdrowotne wynikają z wykonywania 7 tys. kroków dziennie.

10 tys. kroków to mit. Naukowcy obalają słynną zasadę

Każdy, kto stara się troszczyć o swoje zdrowie, z pewnością spotkał się z popularną "zasadą 10 tys. kroków". Ma to być minimum, jakie jest nam potrzebne, by zapewnić organizmowi aktywność na poziomie, który może poprawiać nasze zdrowie. Najnowsze badania, opublikowane w prestiżowym czasopiśmie "The Lancet", pokazują jednak, że ta popularna reguła to mit. Analizy, przeprowadzone przez naukowców z Australii, Norwegii i Hiszpanii, pokazują, że liczba ta jest dosłownie "wyssana z palca". Dr Melody Ding z Uniwersytetu w Sydnej, która jest główną autorką badania, zwraca uwagę na fakt, że do tej pory bezzasadnie koncentrowano się na określaniu dokładnej liczby kroków, zamiast na czasie tej aktywności. Rezultat jest często taki, że osoby, które starają się te 10 tys. roków robić, są niezadowolone, kiedy to się nie uda.

Redakcja poleca

Badacze podkreślają, że już umiarkowana aktywność jest lepsza niż żadna, a nawet 4 tys. kroków dziennie (2 tys. przyjęto jako aktywność bardzo niską) przyniesie organizmowi wymierne korzyści.

10 tys. kroków to stara marketingowa zagrywka

Skąd w takim razie wzięła się zasada 10 tys. kroków dziennie? No cóż, jak nie wiadomo, o co chodzi, to... Dr Melody Ding wskazuje, że pomysł ma swoje korzenie w jednej z japońskich kampanii reklamowych z lat 60. XX wieku. Przed Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio w 1964 roku wprowadzono w Japonii krokomierz o nazwie manpo-kei, co tłumaczy się jako "licznik 10 000 kroków". Dr Ding jest zdania, że właśnie z tego powodu liczba została wyrwana z kontekstu, stając się wytyczną, powielaną do dziś.

7000
kroków
Już tyle, zgodnie z nowymi badaniami, może znacznie przyczynić się do poprawy zdrowia i kondycji fizycznej.

Nowa norma dziennej liczby kroków

Ale żeby nie było tak zupełnie bezliczbowo, choć badacze zwracają uwagę, że każdy ruch jest lepszy i korzystniejszy niż żaden, to jedna wskazują nową liczbę, która może stać się pewnym punktem odniesienia. Zbadali bowiem aż 160 tys. osób dorosłych, by dojść do wniosku, że w znacznym stopniu na poprawę zdrowia wpływa już ok. 7 tys. kroków dziennie, a podnoszenie tej liczby wzmaga te korzyści. Jak wskazują już 7 tys. kroków dziennie, przyczynia się to do zmniejszenia ryzyka:

  • demencji o 38 proc.,
  • chorób układu krążenia o 25 proc.,
  • depresji o 22 proc., a
  • chorób nowotworowych o 6 proc.

Źródło: Radio ZET/ The Lancet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET