Niesamowite znalezisko nad Bałtykiem. Tylko 5 mm długości, a zachwyca naukowców
Naukowcy znaleźli nad Bałtykiem maleńkie skamieliny datowane nawet na 66 mln lat. Obiekt ma tylko 5 mm długości, ale potwierdza ważne przypuszczenia badaczy, dotyczące pterodaktyli.
Znaleźli szczątki pterodaktyla nad Bałtykiem
W duńskim klifie Stevns Klint, około 60 km od Kopenhagi, dokonano wyjątkowego odkrycia. W warstwie kredowej naukowcy znaleźli niewielkie skamieliny. Jak się okazało, to naprawdę wyjątkowe szczątki, które mogą mieć nawet 66 mln lat. Po badaniach stało się jasne, że maleńkie kości należały do pterodaktyla. Znalezisko to jest o tyle istotne, iż stanowi potwierdzenie dla tezy, którą badacze postawili już dawno. Chodzi o obecność tych stworzeń w tym rejonie świata.
Szczątki pterodaktyli są niezwykle trudne do znalezienia. Nie tylko dlatego, że wyginęły około 66 milionów lat temu, ale również dlatego, że ich kości są puste i mają bardzo cienkie ścianki. Dlatego też jest sensacją, że w Stevns Klint znaleziono fragment kości o wymiarach zaledwie 1,3 na 5 mm.
— Niestety nie wiemy, jaki to gatunek, ale wiemy, że pterodaktyl żył w ostatnich 50 000 lat okresu kredowego, około 66 milionów lat temu — przekazał w wypowiedzi dla ing.dk Jesper Milàn, kurator muzeum geologicznego w Faxe. Na facebookowym profilu muzeum przekazano, że odnalezione kości są "pierwszym dowodem na to, że pterodaktyl przebywał na obszarze, który pewnego dnia stał się Danią".
Maleńki pterodaktyl?
Większość z nas z pewnością kojarzy rysunki i animacje gigantycznych pterodaktyli. Rzeczywiście istoty te w niektórych przypadkach mogły być tak duże jak helikoptery. Jednak im bliżej było końca okresu kredowego, tym ich ciała robiły się mniejsze. Zdaniem naukowców, gatunek, którego kości znaleziono, mógł być wielkości mewy śmieszki.
— Wiemy, że w tamtym czasie nie było już wielu pterodaktyli i że coraz bardziej konkurowały one z ptakami, które rozwinęły się w dzisiejsze gatunki — tłumaczy Jesper Milàn. Zdaniem eksperta, gatunek ze Stevns Klint mógł należeć do ostatnich gatunków pterodaktyli żyjących na Ziemi.
Co ciekawe, początkowo nie było wiadomo, że maleńkie kości należą do pterodaktyla, a nie ptaka. Jednak nawet gdyby okazało się inaczej, to również byłaby to sensacja. — Od początku nie było pewne, czy to w ogóle był pterodaktyl. W rzeczywistości naukowcy sądzili, że mogli znaleźć kość ptaka. To również byłoby sensacją, ponieważ nie znaleziono wielu gatunków ptaków z tego okresu — wyjaśnił znawca.
Po analizach jednak nie było wątpliwości, że znaleziono kości pterodaktyla. Zarówno ptaki, jak i pterodaktyle, mają otwory powietrzne w kościach, które czynią je lekkimi. Jednak u pterodaktyli są one mniejsze niż u ptaków, co rozstrzygnęło sprawę.
Źródło: Radio ZET/ing.dk
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET