Rakieta Starship rozpadła się podczas siódmego lotu testowego
Megarakieta i statek kosmiczny Starship straciły w czwartek łączność z bazą podczas swojego siódmego lotu próbnego na wysokości 146 km nad Ziemią. Po raz drugi udało się jednak lądowanie pierwszego stopnia rakiety Super Heavy, który został przechwycony przez mechaniczne ramiona.
Starship wystartował tuż po 23:30 czasu polskiego z portu kosmicznego SpaceX w Boca Chica w Teksasie. Po udanym odłączeniu od modułu nośnego Super Heavy i tuż przed osiągnięciem docelowej wysokości po ok. 10 minutach lotu, statek przestał przesyłać dane i został uznany za "stracony".
Megarakieta poleciała, ale nie wszystko się udało
"Straciliśmy telemetrię ze statku, więc to znaczy, że nie mieliśmy z nim kontaktu. W tym momencie zakładamy, że statek został stracony" - oznajmił prowadzący transmisję z próby pracownik koncernu SpaceX.
Jednocześnie w międzyczasie po raz drugi w historii firmie udało się lądowanie pierwszego stopnia rakiety, która powróciła w miejsce startu i została złapana w powietrzu przez mechaniczne ramiona.
Starship z misją na Księżyc
Starship to dwustopniowa megarakieta mierząca 123 m. Jej pierwszy stopień to booster (czyli moduł nośny) Super Heavy napędzany przez 33 silniki metanowo-tlenowe Raptor, a drugi to Starship będący właściwym statkiem kosmicznym i posiadający 6 podobnych silników. W założeniu rakieta ma wynosić największe ładunki na orbitę i znacząco zmniejszyć koszty takiego transportu. Jedna z wersji statku ma również zostać wykorzystana do lądowania na Księżycu w ramach misji Artemis III.
SpaceX podkreśla, że testowana w czwartek rakieta była eksperymentalnym pojazdem, do którego wprowadzono nowe elementy po listopadowej, również częściowo nieudanej, próbie.
Przeprojektowany został układ napędowy, m.in. zwiększono objętość zbiorników paliwa aż o 25 proc., zastosowano próżniową izolację przewodów paliwowych, wprowadzono nowy system zasilania silników oraz ulepszono moduł awioniki napędowej.
Źródło: RADIO ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET