Te owady kopulują co 13 i 17 lat. W tym roku pojawią się ich miliardy
Już wkrótce w USA rozpocznie się prawdziwe widowisko. Miliardy cykad wyjdą, by kopulować, a następnie zakończyć życie. Chodzi o dwa gatunki tych owadów, z których jeden rozmnaża się co 13, a drugi — co 17 lat. Nic dziwnego, że zjawisko podwójnego lęgu jest tak wyjątkowe. Kolejny raz przypadnie ono dopiero w 2245 roku.
Miliardy cykad wyjdą na lęg. Następne takie zjawisko dopiero za 221 lat
W Illinois w USA rozpoczął się podwójny lęg cykad. Jest to niezwykle rzadkie zjawisko, podczas którego dwa gatunki tych owadów wychodzą spod ziemi, by kopulować. Chodzi o cykady Great Southern Brood oraz Northern Illinois Brood, które rozmnażają się co 13 i 17 lat. To, że okres ich lęgu przypadł w tym samym roku, jest bardzo wyjątkowe. Kolejny raz sytuacja taka powtórzy się dopiero za 221 lat.
Cykady wymienionych gatunków większość życia spędzają pod ziemią jako larwy. W ten sposób chronią się przed atakiem drapieżników. Przeistaczają się na krótko przed planowaną kopulacją. Na powierzchnię wychodzą, dopiero gdy temperatura gleby znacząco się podnosi. Wtedy też łączą się w pary i składają jaja. Samce wychodzą na drzewa i swoim śpiewem próbują zwabić do siebie samice. Rezultatem tego jest wspaniała, donośna pieśń.
Całe widowisko trwa zaledwie kilka tygodni. Po kopulacji składane są jaja — samica składa ich od 600 do nawet 1000. Kiedy larwy się wyklują, zakopują się w ziemi i tam przebywają przez kilkanaście lat — aż do czasu, kiedy to przyjdzie czas ich lęgu.
Najpierw kopulacja, potem wymieranie
Podwójny lęg cykad już trwa, jednak dopiero w połowie maja owady wprost zaleją Illinois. Doktor Scott Sakaluk w wypowiedzi dla Illinois State University wyjaśnił, że w szczytowym momencie na metr kwadratowy powierzchni przypadać może od 300 do nawet 600 dorosłych osobników cykad. Po kilku tygodniach lęgu owady zaczną wymierać, a ich pozostałości użyźnią glebę, dostarczając jej olbrzymich porcji azotu.
Po raz pierwszy zjawisko podwójnego lęgu obserwowane było w Illinois w 1803 roku. Trzeba przyznać, że ten, komu przyjdzie obserwować to zjawisko z bliska, będzie wielkim szczęściarzem, bo taka szansa przytrafia się raz na 221 lat.
Źródło: Radio ZET/next.gazeta.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET