W kopalni "Bełchatów" znaleziono krokodyla sprzed 17 mln lat. Naukowcy nie mogli w to uwierzyć
W kopalni „Bełchatów” odkryto szczątki krokodyla sprzed 17 mln lat. Naukowcy odkryli fragment kości i ustalili, że to prawdopodobnie wymarła odmiana krokodyla zwana Diplocynodon. Tego typu znaleziska pomagają odtworzyć dawną faunę kontynentu.
- Na terenie kopalni „Bełchatów” znaleziono szczątki wymarłego gada.
- Niesamowite naukowe znalezisko datuje się na epokę miocenu.
- Specjaliści wskazują, że krokodyl, którego szczątki znaleziono, mógł zamieszkiwać Polsce 17 mln lat temu.
Szczątki krokodyla sprzed 17 milionów lat odkryte w kopalni „Bełchatów”
W kopalni „Bełchatów” na terenie Pola Szczerców naukowcy dokonali niezwykłego znaleziska. Znaleziono szczątki krokodyla sprzed około 17 milionów lat, pochodzące z okresu miocenu.
W trakcie prac poszukiwawczych naukowcy natknęli się na fragment kości. Po dokładniejszym wypreparowaniu i obejrzeniu okazał się być osteodermem, czyli płytką skórną krokodyla. Analizy wykazały, że jest to najstarsze znalezisko z epoki miocenu (23–5,3 mln lat temu), odkryte najdalej na północ kontynentu. Podobne fragmenty, ale starsze, znaleziono wcześniej w Szwecji i Danii, jednak ten z „Bełchatowa” jest istną rzadkością ze względu na lokalizację i wiek.
Wczesny i środkowy miocen to czas, kiedy klimat był znacznie cieplejszy i wilgotniejszy niż obecnie. Warunki te sprzyjały bujnej roślinności, dużej ilości gatunków roślin i zwierząt, w tym także morskich i lądowych krokodyli. Klimat ten był szczególnie sprzyjający, bo w okolicach Polski dominowały wtedy subtropikalne i tropikalne gatunki.
Jak wyglądał krokodyl?
Międzynarodowa grupa badaczy, analizując fragment kości, ustaliła, że najprawdopodobniej była to wymarła już odmiana Diplocynodon — krewny współczesnych aligatorów. Gatunek ten był bardziej odporny na chłód i prawdopodobnie żył na bardziej północnych terenach, co wyjaśniałoby jego obecność w tych rejonach w Eocenie i Miocenie. Przedstawiciel tej grupy, zarówno w wersji morskiej, jak i słodkowodnej, osiągał rozmiary od 1,5 do 6 metrów długości.
Fragment kości o wymiarach zbliżonych do 30 mm został odnaleziony w ogromnym otworze kopalni. Praca w tak niebezpiecznym środowisku wymaga dużej ostrożności i precyzji. Naukowcy podkreślają, że choć wizyta w kopalni jest związana z ryzykiem, to pozwala na dostęp do unikalnych znalezisk, które pomagają odtwarzać dawną faunę Europy.
Quiz: Jakie jest twoje zwierzę mocy? Poznaj prawdę o swoim charakterze
Znaleziska sprzed lat i ich znaczenie
W skład materiału badawczego wchodzi także archiwalny ząb krokodyla z Pińczowa, odkryty w latach 60. i 70. XX wieku przez prof. Andrzeja Radwańskiego. Z kolei ząb z czeskich Židlochovic sprzed około 14 milionów lat, który jeszcze niedawno nie był szeroko znany, został poprawnie zidentyfikowany jako szczątki krokodyla. Całe to zróżnicowane zbiorowisko pozwala naukowcom lepiej zrozumieć rozkład i ewolucję krokodyli w Europie w okresie miocenu.
Odkrycie w kopalni „Bełchatów” to niezwykły wkład w historię i rozkład wymarłych gatunków krokodyli w Europie. Pomaga lepiej zrozumieć warunki środowiskowe tamtej epoki, a także ewolucję tych drapieżników, które zamieszkiwały kontynent przed milionami lat. Takie znaleziska pokazują, jak wiele jeszcze można odkryć w polskich kopalniach i jak ważne jest dokładne badanie historycznych osadów.
Źródło: Radio ZET/rmf24.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET