Zamiast spokoju, czują strach. Biofobia to choroba XXI wieku
Chociaż dla większości z nas pobyt na łonie natury oznacza wyczekiwany spokój i wytchnienie, są ludzie, którzy boją się takiej sytuacji. Dziwna przypadłość ma nawet swoją nazwę. Jak objawia się biofobia i skąd się bierze?
- Naukowcy z Uniwersytetu Lund w Szwecji odkryli, że coraz więcej ludzi odczuwa lęk i dyskomfort w kontakcie z naturą, co związane jest z postępującą urbanizacją
- Badanie opublikowane w "Frontiers in Ecology and the Environment" wskazuje na zjawisko biofobii, negatywnej reakcji na naturę, której powstawanie związane jest z czynnikami zewnętrznymi i wewnętrznymi, takimi jak otoczenie i cechy emocjonalne.
- Aby przeciwdziałać biofobii, naukowcy zalecają zwiększenie kontaktu ludzi z przyrodą poprzez rozwój terenów zielonych, co przynosi zdrowotne korzyści, zwłaszcza dla dzieci.
Przyroda uspokaja? Naukowcy: “zakładamy coś odwrotnego”
Naukowcy z Uniwersytetu z Lund (Szwecja) donoszą, że coraz więcej ludzi odczuwa niechęć do przyrody. Osoby takie, zamiast zadowolenia z kontaktu z naturą, czują raczej lęk, dyskomfort, a nawet obrzydzenie. Taka reakcja może być jednym z efektów postępującej urbanizacji.
„Nauka od dawna zakładała, że ludzie zasadniczo odczuwają pozytywne emocje wobec przyrody. My zbadaliśmy coś odwrotnego, czyli sytuacje, w których relacja z naturą jest negatywna. Zebraliśmy wiedzę o tym, jak ona powstaje, jakie ma konsekwencje i jak można ją odwrócić” – mówi Johan Kjellberg Jensen, główny autor pracy opublikowanej w piśmie „Frontiers in Ecology and the Environment”.
Naukowcy przeanalizowali niemal 200 artykułów naukowych z różnych dziedzin, zestawiając wyniki z całego świata, m.in. Szwecji, USA i Japonii. Dzięki temu stworzyli pełny obraz zjawiska zwanego biofobią.
Skąd się bierze biofobia?
Jak zauważyli badacze, negatywne emocje są kształtowane zarówno przez czynniki zewnętrzne, takie jak otoczenie, kontakt z przyrodą i narracje medialne, a także czynniki wewnętrzne, w tym stan zdrowia oraz cechy emocjonalne. Zdaniem naukowców brak kontaktu z przyrodą i ograniczona wiedza o niej mogą wzajemnie się wzmacniać, tworząc negatywną spiralę.
„Urbanizacja, w połączeniu z postawami rodziców, może u dzieci nasilać negatywne odczucia i subiektywnie postrzegane zagrożenia związane z naturą. To szczególnie istotne, ponieważ coraz więcej dzieci dorasta w miastach” - mówi dr Jensen, cytowany w informacji prasowej.
Ekspert przypomina, że kontakt z naturą ma dobrze udokumentowane korzyści zdrowotne - na przykład zmniejsza stres i poprawia wyniki w nauce u dzieci. Badanie przypomina, że możemy łatwo stracić te korzyści. Jak odwrócić ten trend? Według naukowców ważnym krokiem jest zwiększenie kontaktu ludzi z przyrodą, na przykład poprzez rozwój terenów zielonych i wzmacnianie bioróżnorodności w miastach.
Takie działania mogą m.in. zapewnić dzieciom pozytywne doświadczenia z naturą już na wczesnym etapie życia.
„Zjawisko biofobii jest szerokie i wymaga zróżnicowanego zestawu narzędzi. W niektórych przypadkach chodzi o zwiększanie wiedzy i nasilenie kontaktu z naturą; w innych – o ograniczanie punktów konfliktu między ludźmi i przyrodą. Musimy lepiej zrozumieć mechanizmy stojące za negatywnymi emocjami, aby odwrócić ten trend” – podsumowuje dr Jensen.
Jak objawia się biofobia? To jak atak paniki
Biofobia może manifestować się zarówno psychicznie, jak i fizycznie, przy czym u każdego będzie wyglądało to inaczej. Może wystąpić przyspieszone bicie serca, pocenie się, drżenie rąk. Zdarza się, że nudności, zawroty głowy w trakcie kontaktu z przedmiotem lęku, czyli np. podczas spaceru. To wrażenie, że coś jest nie tak i dziwny, niewyjaśniony strach, w sytuacji, która teoretycznie powinna być relaksująca. Osoby z biofobią zachowują się charakterystycznie: zwykle unikają kontaktu z przyrodą, a gdy ten się pojawi, są bardzo ostrożne, wszystko sprawdzają i jak najszybciej chcą zakończyć “ryzykowną sytuację”. Wszystko wraca do normy, gdy ponownie znajdą się w mieście.
Biofobia częściej dotyczy osób z ogólnymi skłonnościami lękowymi.
Źródło: Radio ZET/ PAP - Marek Matacz/ J. Jensen, A. Persson, Toward a unified understanding of people’s aversion to nature: biophobia, doi/10.1002/fee.70019
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET