Ulewy i powódź we Włoszech. Woda zalewała drogi i porywała domy
Pogoda w weekend w Europie jest wyjątkowo niebezpieczna. Huragan Alex uderzył we Francję, gdzie zginęło 8 osób. Wstępny bilans sobotnich gwałtownych opadów deszczu i powodzi na północy Włoch to jedna ofiara śmiertelna w Dolinie Aosty i 19 osób zaginionych w Piemoncie. Zalane są drogi, a miejscowości odcięte od świata. Najtrudniejsza sytuacja panuje w rejonie miasta Cuneo.
- 5 zdjęć Zobacz galerię
Niebezpieczna pogoda daje się we znaki mieszkańcom Europy. Setki strażaków poszukują zaginionych po fali huraganu i powodzi, które nawiedziły południowo-wschodni rejon Francji. Kilka miejscowości zostało odciętych od świata, ponad 12 tys. gospodarstw domowych nie ma prądu. Dramatyczna sytuacja jest również we Włoszech. W Dolinie Aosty podczas akcji ratunkowej po gwałtownych opadach zginął strażak ochotnik, przygnieciony przez drzewo.
Pogoda. Ulewy i powodzie na północy Włoch
Lokalne władze w regionie Piemont informują o 19 osobach zaginionych w wyniku niepogody. W sobotę padł tam dzienny rekord opadów deszczu, nienotowany od 1958 roku. Największe ulewy zarejestrowano w rejonie miejscowości Sambughetto i Limone Piemonte.
- Sytuacja jest katastrofalna, z brzegów wystąpiły rzeki i strumienie, zalewając drogi i wywołując zawalenie się remontowanego budynku - powiedział burmistrz Limone Piemonte, Massimi Riberi.
Poinformował, że zeszły tam lawiny błotne. W okolicy brakuje wody pitnej, nie ma prądu. Koło Vercelli zawalił się mały most na rzece Sesia.
Pierwszy śnieg w Polsce! Park Narodowy publikuje nagranieChcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/PAP