Wenecja wysycha. Wody w kanałach jest tyle ile w kałużach
Wenecja przeżywa kolejny kryzys. Nie tak dawno zmagała się z wielką falą, teraz problem jest wręcz odwrotny. Podczas występującego zwykle o tej porze roku odpływu kanały w mieście praktycznie wyschły. Poziom wody wciąż spada.
Wenecja zmagała się w listopadzie z tzw. acqua alta. To wtedy, po raz pierwszy od prawie 150 lat, w jednym roku poziom przypływu przekroczył dwa razy w ciągu jednego tygodnia 150 centymetrów, wzrastając nawet do 187 centymetrów. Burmistrz Wenecji oszacował szkody na ponad miliard euro.
Dwa miesiące po rekordowej powodzi problem z wodą powrócił. Tym razem jest inaczej, bo wody po prostu brakuje. W ostatnich dniach w Wenecji wskaźniki poziomu wody pokazywały 50 centymetrów poniżej poziomu morza. Wody wciąż jednak ubywa.
Kanały są wysuszone, nie mogą po nich pływać gondole, motorówki czy łodzie dostawcze, co jest kłopotliwe zarówno dla mieszkańców, jak i turystów. Kursowanie łodzi jest niemożliwe w mniejszych kanałach, gdzie wody jest niewiele więcej niż w kałużach i zalegają ogromne ilości błota.
RadioZET.pl/ilfoglio.it/La Repubblica
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET