Wenecja stoi w wodzie. Mieszkańcy w strachu liczą straty
Wenecja pod wodą jest od kilku dni. W ciągu tygodnia została zalana trzykrotnie, ale w poniedziałek jej mieszkańcy powoli wracają do normalnego życia. W mieście można znów kupić świeży chleb, którego brakowało w czasie powodzi. Trwa liczenie strat i wielkie sprzątanie.
Wenecja wciąż jeszcze nie uporała się z powodzią, ale w poniedziałek sytuacja zdaje się poprawiać. Powrót do codziennego życia w historycznym centrum miasta i na okolicznych wyspach jest bardzo trudny, bo zniszczenia po trzech falach przypływu są ogromne. Władze szacują je obecnie na ponad miliard euro.
Wenecja po powodzi wraca do życia
Trwa znów wypiek chleba. Piece wyłączono lub uległy awarii, gdy miasto było zalane. Większość z nich, po tym, jak znalazły się w wodzie, wymagało napraw, które przeprowadzono w poniedziałek rano.
Działalność wznawia powoli teatr La Fenice, który także ucierpiał w rezultacie tzw. acqua alta. Trwa tam wyścig z czasem, ponieważ na niedzielę zapowiedziano premierę opery "Don Carlos" Giuseppe Verdiego z okazji otwarcia nowego sezonu. Ostatnia próba odbyła się tam 12 listopada, tuż przed nadejściem wielkiej wody.
Trwa mobilizacja i inicjatywy solidarności, by pomóc mieszkańcom Wenecji i wesprzeć kosztowną odnowę zniszczonych zabytków. Ambasada Włoch w Rosji poinformowała, że w ciągu niespełna doby otrzymała od różnych osób i instytucji deklarację przekazania na ten cel miliona euro.
Wcześniej szef MSZ Włoch Luigi Di Maio informował, że do wszystkich ambasad na świecie zaapeluje o przygotowanie inicjatyw na rzecz Wenecji.
Powódź w Wenecji przechodzi do historii jako zjawisko nienotowane od 1872 roku. Po raz pierwszy od prawie 150 lat w jednym roku poziom przypływu przekroczył dwa razy w ciągu jednego tygodnia 150 centymetrów. Plac świętego Marka nadal jest zalany, a w całym mieście tam, gdzie woda opada lub już została wypompowana, trwa wielkie sprzątanie.
Spontanicznie mobilizuje się młodzież, która dotąd uczestniczyła w strajkach klimatycznych. Grupy, nazywane "Aniołami acqua alta" pomagają w sprzątaniu i usuwaniu szkód w sklepach, bibliotekach i szkołach, a także w kościołach. Ratują książki i dokumenty w archiwach, suszą je i czyszczą.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET