`

Prawie 20 stopni na minusie. "A temperatura odczuwalna dużo niższa”

2 min. czytania
11.02.2025 12:12
Obserwuj nas na Google

Jak wynika z prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, najbliższe dni to mrozy poniżej normy termicznej. Temperatura będzie dochodzić nawet do -17°C, co więcej, jak przestrzega IMGW, może być jeszcze gorzej, bo temperatura odczuwalna będzie jeszcze niższa. Prognozy wskazują także, co z opadami śniegu w najbliższym czasie.

IMGW ostrzega przed mrozami
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER
  • Wyż Elwira przyniósł do Polski chłodne powietrze
  • IMGW ostrzega przed mrozami, którym towarzyszy sucha aura
  • W rozmowie z Radiem ZET hydrolog Michał Sikora przestrzega przed skutkami suszy

IMGW ostrzega przed mrozami

Wyż Elwira, który ukształtował się na północy Europy, przyniesie do Polski chłodne powietrze. Chociaż według prognoz, najzimniej ma być pod koniec obecnego tygodnia, już teraz Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przestrzega przez niskimi temperaturami.

We wtorek miejscami temperatura na wschodzie kraju spadła do -14°C. Meteorolodzy zwracają również uwagę, że szczególnie w nocy, a także nad ranem, utrzymują się temperatury ujemne w całym kraju. "Co ważne, należy mieć na uwadze, że temperatura odczuwalna jest dużo niższa od tej, którą widzimy na termometrze" - przekazano w komunikacie IMGW.

Jak przewidują meteorolodzy, w weekend temperatura może dochodzić nawet do -17°C. Biorąc pod uwagę, że temperatura odczuwalna będzie jeszcze niższa, musimy przygotować się na naprawdę chłodne dni. I pamiętać o fali zachorowań na grypę, która przelewa się przez Polskę. Obecnie odnotowujemy już 200 tys. zachorowań tygodniowo.

Temperatury poniżej normy, mrozom towarzyszy sucha aura

W komunikacie IMGW czytamy również, że nadchodzące dni będą poniżej normy termicznej, temperatura będzie utrzymywać się na minusie przez całą dobę. Mrozom będzie towarzyszyć sucha aura, opadów śniegu nie należy się spodziewać w większej części kraju.

Redakcja poleca

A skutki wyjątkowo suchej zimy odczujemy wiosną i latem. Hydrolodzy biją na alarm, ponieważ od początku lutego opady śniegu i deszczu w całej Polsce były znikome. - Zawsze jest tak, że później, kiedy ten śnieg się topi - czyli jakoś w marcu - to mamy tę świeżą dostawę wody dla roślin, które zaczynają się rozwijać. Teraz takiej sytuacji mieć nie będziemy - ostrzega w rozmowie z Radiem ZET hydrolog Michał Sikora.

Źródło: Radio ZET/IMGW

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET