Sekundy decydują o życiu. Bez tego nie ma szans na ratunek
Siarczysty mróz sprawił, że polskie akweny pokryły się lodem, ale ratownicy ostrzegają: bezpieczna grubość tafli nie istnieje. Nad Zalewem Zemborzyckim odbyły się specjalistyczne ćwiczenia ratownictwa wodnego, podczas których służby trenowały walkę o ludzkie życie w ekstremalnych warunkach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zagrożenia niesie zamarznięty zbiornik wodny.
- Dlaczego lód nie jest bezpieczny nawet przy mrozach.
- Co zrobić w przypadku załamania się lodu pod kimś.
- Który sprzęt stosują ratownicy w akcjach na lodzie.
Zima nie odpuszcza. Lód to śmiertelne zagrożenie
Atak zimy to pod wieloma względami zagrożenie - żeby mu zapobiegać, niezbędne są szybka reakcja, ale też odpowiednie przeszkolenie. Właśnie dlatego w poniedziałek specjalistyczna jednostka ratownictwa wodnego ćwiczyła nad Zalewem Zemborzyckim ratownie życia na zamarzniętym zbiorniku.
Ratownicy mówią wprost - nie ma bezpiecznej grubości lodu. Nawet przy aktualnych, siarczystych mrozach, tafla jest nierówna i w każdej chwili może pęknąć. W obecnych warunkach obowiązuje całkowity zakaz wchodzenia na zamarznięte rzeki czy jeziora.
Liczą się sekundy
Służby dysponują specjalistycznym sprzętem, wiedzą i doświadczeniem do ratowania ludzkiego życia. Niezbędna jest jednak reakcja świadków, którzy poinformują o zagrożeniu. Gdy widzimy osobę, pod którą załamał się lód, powinniśmy natychmiast zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Można oczywiście próbować pomóc takiej osobie, przede wszystkim należy jednak zadbać o własne bezpieczeństwo. Jeśli poszkodowany znajduje się blisko brzegu, można podać mu gałąź, linę czy szalik, których może się chwycić i spróbować bezpiecznie wydostać go na brzeg.
Ratownik Krzysztof Kobylarz mówi Radiu ZET wprost, jeśli chodzi o ratowanie tonącego z lodowatej wody, znaczenie mają sekundy. - Taką osobę trzeba jak najszybciej przetransportować na brzeg i zacząć ogrzewać, wiadomo, że w różnych miejscach są różne warunki. My dysponujemy specjalistycznym sprzętem, takimi jak sanie lodowe - dodaje.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET