`

Upały zaleją Polskę, ale najgorsze dopiero przed nami. Jednoznaczna prognoza

1 min. czytania
09.07.2023 21:35
Obserwuj nas na Google

Poniedziałek 10 lipca będzie bardzo ciepły. Jak powiedziała PAP Ewa Łapińska z IMGW, po południu od zachodu zacznie do kraju wkraczać front atmosferyczny z punktowymi opadami deszczu i burzami. Na przyszłą niedzielę niektóre modele przewidują upały z temperaturą do 38 st. C.

prognoza pogody 10 lipca
fot. Wxcharts

Według prognoz IMGW, w poniedziałek wschód i centrum Polski będzie w obszarze podwyższonego ciśnienia. Od zachodu będzie nasuwała się zatoka niskiego ciśnienia z frontem atmosferycznym. Nadal napływa bardzo ciepłe, nieco bardziej wilgotne powietrze polarno-morskie.

- Na wschodzie kraju będzie bezchmurnie lub zachmurzenie małe. Od zachodu, w godzinach popołudniowych, nasuwać się będzie strefa frontu i prognozowany jest wzrost zachmurzenia od umiarkowanego do dużego - powiedziała Ewa Łapińska z IMGW.

Redakcja poleca

Prognoza pogody. Idą silne upały, a z nimi burze z gradem

- Na południowym zachodzie i zachodzie po południu spodziewane są punktowe opady deszczu i burze z gradem. Temperatura maksymalna wyniesie od 22 stopni na północnym wschodzie i nad morzem, około 30 w centrum, do 31 na południowym zachodzie - dodała.

Przyszły tydzień zapowiada się ze zmienną pogodą. Po wtorku z większą ilością słońca, w środę ma nadejść kolejny front z przelotnym deszczem. W czwartek i piątek prognozowane jest rozpogodzenie.

Przez cały tydzień ma być ciepło lub bardzo ciepło, z temperaturami powyżej 25 stopni. Na przyszłą niedzielę modele nie wykluczają upałów z temperaturami do 38 stopni Celsjusza.

RadioZET.pl/ Marek Szczepanik (PAP)/ IMGW

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET